Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

 

Od jakiegoś czasu czuję, że moje zdrowie psychiczne nie jest w najlepszej formie. Może zacznę od tego co mnie najbardziej niepokoi. Nie wiem czy to kwalifikuje się pod zaburzenia myślenia czy omamy, natręctwa, ale coraz częściej towarzyszą mi obce myśli. Nie są moje własne tzn. nie słyszę głosu, bardziej jakby ktoś wrzucił mi do głowy luzem stek dziwnych, niepołączonych ze sobą wyrazów. Przykładowo, zasypiam i przez mózg przebiega mi jakieś durne, losowe słowo, zupełnie bez kontekstu. Zazwyczaj mam tak przed snem lub w czasie relaksu, gdy nie muszę się na niczym koncentrować. Dodam, że mam tak już od marca, z różnym natężeniem.

 

Zauważyłam u siebie wahania nastroju, o bardzo skrajnym przebiegu. Rano potrafię być wręcz nadpobudliwa, chodzić w kółko i cieszyć się najbardziej trywialnymi sprawami, a wieczorem tkwić w poczuciu bezsensu i pustki. Jedna wielka fala sinusoidalna. Wycofałam się z wszelkich kontaktów z ludźmi, gdybym nie musiała chodzić do szkoły, nie wyszłabym z pokoju. Już tak dłużej nie mogę. Widzę, że nikomu nie jestem potrzebna i nie przynoszę żadnej korzyści temu światu. Jeśli nie przynoszę korzyści, nie mam talentów to po co egzystuję? Moje istnienie jest bezowocne, to wegetacja raczej. Jeśli już mam siły na jakieś czynności - rzucam wszystko po niedługiej chwili. Patrząc na innych jestem jednym wielkim beztalenciem. Do tego czasu myślałam, że jako tako potrafię się uczyć i jestem inteligentna. Z każdym dniem jest coraz gorzej, czuję jak głupieje, popadam w zastój mózgowy i mam problem z przypomnieniem sobie co jadłam na obiad. Każdy mnie opuścił, nie mam się do kogo odezwać, a sama nie będę się przecież narzucać. Boli mnie to, że każdy zerwał kontakt, nawet osoby o które najbardziej się troszczę.

 

Jestem jakby rozdwojona. Rzadko potrafię wyrazić jednoznaczną opinię. Moje przemyślenia nie są szare, są kruczo-czarne i śnieżno-białe w tym samym czasie. Moje uczucia nie są ambiwalentne, jedynie myśli. Mam dwie osobowości, a może to tylko moja rzeczywista postać i postać którą chcę być?

 

Co do halucynacji - nie wiem czy można zaliczyć to jako rodzaj halucynacji, bo byłam świadoma, że to nie jest rzeczywistość. Mianowicie, słyszałam pisk otwieranych drzwi frontowych i jakaś kobieta weszła do mojego domu. Nie widziałam jej, ale jej głos był obcy. Nie zdążyła wejść do środka tylko mruknęła coś i wyszła. Sprawdzałam i drzwi były zamknięte. Czytałam gdzieś, że schizofrenicy w większości nie są krytycznie nastawieni do swoich objawów i pojmują je realnie i naprawdę nie wiem co mam o tym sądzić.

 

Urojeń wielkościowych, ani prześladowczych nie mam, choć wiem, że jestem nielubiana i wrażliwa, a na tym ludzie korzystali od zawsze i specjalnie mnie wykorzystują do swoich celów. To nie urojenia, to najprawdziwsza prawda.

 

Moja mimika i postawa ciała jest w porządku, reakcje adekwatne do sytuacji. Nie mam dziwnych przeżyć, ale lubię czasami uciec w "przeszłość" skojarzyć sobie coś z dawnymi dniami i tam tak jakby się przenieść. Nie żyję wyłącznie w "swoim świecie".

 

Pora udać się do psychiatry?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, VHS napisał:

Nie są moje własne tzn. nie słyszę głosu, bardziej jakby ktoś wrzucił mi do głowy luzem stek dziwnych, niepołączonych ze sobą wyrazów. Przykładowo, zasypiam i przez mózg przebiega mi jakieś durne, losowe słowo, zupełnie bez kontekstu. Zazwyczaj mam tak przed snem lub w czasie relaksu, gdy nie muszę się na niczym koncentrować.

Przed snem różne dziwne myśli mogą pałętać się po głowie. To jeszcze nie musi być objaw schizofrenii!

Dla mnie to bliżej depresji, nerwicy, zaburzeń osobowości niż schizofrenii, ale i tak warto udać się do psychiatry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też tak macie, że jak Wam neuroleptyk wyczyści całkowicie głowę i odczuwacie pustkę to możecie coś w tej głowie sobie układać? Jakieś myśli, zdania, wyrazy? To tak jakby budować budowlę z klocków Lego. Powoli, bo powoli, ale tworzyć jakąś strukturę, sieć połączeń myśli. Obecnie nie czuję żadnej myśli w głowie, ale wiem, że mogę kreować nowe, kolejne myśli. Mogę stworzyć sieć myśli, nową "budowlę".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Elme napisał:

Też tak macie, że jak Wam neuroleptyk wyczyści całkowicie głowę i odczuwacie pustkę to możecie coś w tej głowie sobie układać? Jakieś myśli, zdania, wyrazy? To tak jakby budować budowlę z klocków Lego. Powoli, bo powoli, ale tworzyć jakąś strukturę, sieć połączeń myśli. Obecnie nie czuję żadnej myśli w głowie, ale wiem, że mogę kreować nowe, kolejne myśli. Mogę stworzyć sieć myśli, nową "budowlę".

Po 6 latach yep, nagle pojawiła się taka pustka wraz z przejściem bóli głowy (migren) że nie mogłem spać przez dwa tygodnie mimo iż nie miałem nigdy z tym problemu, nadal biorę leki nasenne a i tak się budzę, mimo iż nie jestem pobudzony, to przypomina teraz bardziej cierpienie niż manię.

Wcześniej miałem automatyczne myśli które eeg pokazało jako fale epileptyczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O, EEG nie miałem nigdy robionego. Ale tak, kiedyś myślało się jakby automatycznie, teraz wszystko trzeba samemu układać. Dziwne jest to uczucie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też zastanawiam sie od czego zależy ta choroba.Czy to jest jakoś zakodowane genetycznie.Macie info na ten temat to wrzucajcie chętnie poczytam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×