Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
dziewczynazdepresja1997

Depresja- drugi epizod...escitalopram..

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Mam 21 lat. Pod koniec roku 2017 zachorowałam pierwszy raz na depresję. Skołowana, bezsilna trafiłam do psychiatry,  który po wstępnych oględzinach stwierdził,  że to depresja. Był to początek stycznia a zachorowałam już pod koniec grudnia, dokładnie było to w Wigilię. Więc dostałam na początek Alvente, z tego co wiem brałam ja ze trzy miesiące. Potem dostałam Cital, który nic nie pomagał i na końcu Escitalopram. Zaczęłam odczuwać poprawę juz w czerwcu z tego co pamiętam. Potem zaczęło być juz tylko lepiej, zmieniłam stanowisko na recepcjonistkę. Potem moje życie wywróciło się trochę do góry nogami, ale poznałam miłość swojego życia i tak do kolejnego epizodu, który zaczał się w styczniu tego roku,  znów...:( w lutym znowu trafiłam do psychiatry tym razem innego. Dostałam na początek Citronil 10 mg, brałam go miesiąc...niestety nie pomagał mi wcale.. dlatego lekarka kazała przejść na dawkę 20 mg. Lecz znów nic się nie poprawiło. Teraz dostałam znowu Escitalopram, bo myślę że po tym że leku zaczęło się mi poprawiać. Biorę juz go 2 tydzień. Nie czuję zbytniej poprawy, mam dość. Nie wiem czy mam jeszcze czekać aż coś drgnie czy co? Chcę żyć normalnie jak kiedyś. Byłam już taka szczęśliwa, narzeczony wie, że choruję. Chce założyć z nim rodzinę, ale boję się że będzie to niemożliwe. Czy mozna się tego pozbyć raz na zawsze? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@dziewczynazdepresja1997 witaj na forum.

Odpowiadając na Twoje pytanie- spokojnie. SSRI (w tym escitalopram) potrzebują kilku tygodni (4-6) na "rozkręcenie się", czyli na pełne działanie terapeutyczne. Także będziesz musiała się trochę uzbroić w cierpliwość. Myślę, że spokojnie wrócisz do "normalności" ;) . Powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@dziewczynazdepresja1997 wiem i rozumiem co czujesz. Na początku zawsze jest ciężko. Zwłaszcza, kiedy samopoczucie jest mocno pod kreską. Dwa tygodnie to naprawdę bardzo krótko i myślę, że jeśli tylko dasz sobie wystarczająco dużo czasu, to w końcu się polepszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@dziewczynazdepresja1997 Dwa tygodnie to może być trochę za krótki okres, by Escitalopram prawidłowo zadziałał. Jak już zostało wspomniane, lek potrzebuje więcej czasu. Poczekaj jeszcze trochę i dopiero jeśli za kilka tygodni nie będzie poprawy to rozważ zmianę leku. Wierzę, że jeśli wcześniej Escitalopram Ci pomógł to teraz będzie podobnie. Zwłaszcza jeśli masz wsparcie narzeczonego. Powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@dziewczynazdepresja1997 ja mam zdiagnozowany ChAD, więc u mnie wygląda to nieco inaczej ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@Heledore sama się zastanawiam czy czasami nie mam ChAD chociaż nikt nie stwierdził.. ale podczas tamtego epizodu miałam pół roku zamuły, totalnej deprechy, potem nagle zaczęło się poprawiać i miałam kopa motywacji, energii... jak to się objawia u Ciebie?

 

Edytowane przez dziewczynazdepresja1997

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@dziewczynazdepresja1997 oprócz depresji podczas których nie mam na nic siły, wszystko jest bez sensu, przyszłości nie ma, a ja nie chcę niczego innego tylko zniknąć, najlepiej natychmiast, są też te niesamowite tygodnie, kiedy życie jest piękne, kiedy wszystko jest w moim zasięgu, świat u stóp i nie ma niczego, co mogłoby się nie udać. Radość i podekscytowanie, jakby za chwilę miała nadejść gwiazdka z najbardziej wymarzonymi prezentami. No i to przeświadczenie o tym, że jestem genialna wręcz.

Kurczę, mimo, że teraz jest w porządku brakuje mi tych dni :105:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@dziewczynazdepresja1997 cóż, bardzo mi się górki podobały. Spanie krótko, z 5h max, energia na cały dzień, a nawet więcej ;) i nawet pracowanie po 12h mnie nie męczyło :105: No, tylko ludzie mnie irytowali, bo wszystko robili, mówili tak strasznie wolno.

Ale wiesz- nie ma co się na zapas martwić 🙂 zawsze jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości możesz je skonsultować ze swoim lekarzem. Autodiagnoza nie ma za wiele sensu, a może zaszkodzić, bo bez sensu będziesz się zamartwiać ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Heledore Boże jak ja bym chciała spać tylko po 5 godzin i mieć energię.. odkąd zaczęłam mieć depresję śpię po 11,12 godzin i gdybym mogła to spałabym więcej najchętniej....;c jestem niewyspana, non stop zmęczona, nie mogę myśleć, bo mam zaburzoną koncentrację.

No to prawda, że to nie ma sensu, bo tylko zaprzątam sobie głowę..

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@dziewczynazdepresja1997 all in all- żadna skrajność nie jest dobra. Niestety za każdą górkę przychodzi boleśnie zapłacić.

Niedługo leki zaczną działać i znowu będzie w porządku 🙂 Sen też się unormuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@dziewczynazdepresja1997 u mnie aktualnie jest normalnie, dobrze- remisyjnie od jakiegoś miesiąca. 🙂

Są oczywiście leki na ChAD, które pomagają. Trzeba "tylko" dobrać odpowiedni zestaw i odpowiednie dawki ;) Jednym zajmuje to mniej, innym więcej czasu- kwestia osobnicza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×