Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
take

Czy to objawy osobowości dyssocjalnej?

Rekomendowane odpowiedzi

Moja emocjonalność na gwałt na własnej matce czy siostrze zareagowałaby raczej, gdybym jej nie kontrolował, pobudzeniem, radością czy śmiechem. Oczywiście (także ze względów religijnych) nie chciałbym, aby moja siostra czy matka zostały zgwałcone (w ogóle nie chcę, aby ktokolwiek został zgwałcony). Spytałem się dwóch osób z diagnozą schizofrenii, jak zareagowałyby na gwałt na siostrze i raczej byłyby zdenerwowane, może nawet bardzo. 
Czy to jest objaw psychopatii? Czy mam antyspołeczne zaburzenie osobowości? A może to objawy jakiejś postaci schizofrenii (np. rodzaj rozszczepienia osobowości) czy pewnego rodzaju autyzmu, jakiejś formy zespołu Aspergera, całościowych zaburzeń rozwoju?

Napisałem na pewnym forum o zaburzeniach autystycznych wątek o cieszeniu się z gwałtu na własnej matce czy siostrze, ale dzisiaj już go nie było. Pojawiła się informacja "You are not authorised to read this forum." Była tam ankieta dotycząca reakcji na taki gwałt i zapamiętałem trzy odpowiedzi, osoby (być może z ASD) czułyby raczej smutek i (lub) gniew.

Podobnie radością, pobudzeniem, śmiechem mógłbym zareagować na śmierć moich rodziców i rodzeństwa w wypadku samochodowym. Nie smutkiem, rozpaczą, tylko pozytywnymi emocjami, np. bo coś się stało. Nie chciałbym żadnych wypadków komunikacyjnych. 

Wulgaryzmy sprawiają mi radość i dość nierzadko wywołują u mnie śmiech. Nie wzbudzają oburzenia moralnego. Nie chcę ich używać, czytałem, że ich używanie to coś grzesznego. W ogóle nie chcę używania wulgaryzmów, nie tylko przeze mnie. 

Gdyby nagle meteoryt spadł na jakieś wielkie miasto i zmarłyby wskutek tego miliony ludzi, to moja psychika mogłaby się cieszyć, że coś się stało, mógłbym być pobudzony. Nie chciałbym, żeby coś takiego miało miejsce, oczywiście. Tak samo mógłbym czuć radość, dumę, gdyby w mojej niewielkiej miejscowości zderzyły się dwa autobusy pełne ludzi i wszyscy ich pasażerowie by zginęli. Mogło bawić mnie to, że w mojej miejscowości stało się coś wielkiego, o czym dowie się cały kraj i zapewne byłaby ogłoszona żałoba narodowa.

Nigdy nie wstydziłem się za czyjeś zachowanie. Mama mogła się nieraz za mnie wstydzić. Na pewne sytuacje, w których inni reagują wstydem, ja mogę reagować śmiechem.

Edytowane przez take

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam też inne anomalie emocjonalne. Gdybym był ofiarą pedofila, który by mnie obmacywał, fotografował wstydliwe części ciała, może nawet dopuścił się gwałtu, to myślę, że w ogóle nie wywołałoby to u mnie traumy, bólu psychicznego i smutku. Zdaję się być odporny na to, co normalnym dzieciom może zniszczyć życie.

Moja psychika nie zgadza się na dręczenie pedofilów w więzieniach. Może to ją oburzać! Tu, właśnie tu, przy gnębieniu pedofilów moja psychika może czuć oburzenie moralne, przy czym przyznaję, że dopuszczanie się czynów pedofilnych takiego oburzenia w mojej mentalności nie wywołuje. Czyny pedofilne nie wzbudzają w mojej naturze gniewu, może nawet i smutku. 

Oczywiście, nie chcę żadnej pedofilii czy czynów z nią związanych, niech do tego poważnego grzechu NIGDY nie dochodzi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zespół aspergera to nie psychopatia, nie rozumiem, czemu tak wszystko usiłujesz pod to podpiąć. Może urzekł cię wizerunek osób ze spektrum autyzmu jako "genialnych idiotów", którzy mimo, że mają wielkie trudności i są tacy "inni", czasem mają też niektóre cechy rozwinięte w stopniu nadzwyczajnym. Ale sawanci to również tylko nikły procent osób autystycznych. 

Mam kuzyna (brata ciotecznego? Jak to się nazywa) z ZA i zapewniam, że nie jest psychopatą. Miał duże problemy z okazywaniem emocji i reagował agresją, ale to nie psychopatia. Osoby z ZA chciałaby mieć normalne relacje, ale mają trudności z ich nawiązywaniem oraz z radzeniem sobie z emocjami i wyrażaniem ich, ale usiłowanie wiązania tego zaburzenia z psychopatią może tylko przyczyniać się do jeszcze większego niezrozumienia tych osób.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może niektóre przypadki ZA wiążą się z niezwykłą odpornością emocjonalną na sytuacje, które u przeciętnego człowieka wywołałyby traumę, szok, duży smutek czy wściekłość? Kilka osób z diagnozą schizofrenii zareagowałoby na te bodźce "standardowo". 

Raczej nie mógłbym patrzeć na to, jak zarzyna się świnię czy krowę. Tym bardziej nie chciałbym widzieć tego, jak w drastyczny sposób ginie człowiek.

Za najbardziej śmieszne rzeczy na świecie uznaję gazy jelitowe lub ich wydalanie, kał i jego wydalanie oraz pośladki i odbyt. Śmieszyć mogą mnie wulgarne słowa opisujące te rzeczy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×