Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
johnn

Na czym polega przepracowanie przeszłości?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Przeszłość pozostawiła wiele trudnych i smutnych wspomnień. Chciałbym się z nimi uporać. Niestety mam wrażenie że specjaliści nie traktują tego z należytą starannością.  Przeważnie po rozmowie wstępnej (1-2 wizyty) podczas, której uzyskują podstawowe informację o mnie, tracą zainteresowanie przeszłością. Na moje propozycję rozmowy o przeszłości stwierdzają że to już było i nie można jej zmienić po czym kierują moje myśli ku chwili obecnej. Czy tak powinno się "przepracować" przeszłość ?

Miłego dnia:)

Pozdrawiam

johnn

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, giroditalia napisał:

Jaki nurt?Nurt p-b skupia się na tym co jest tu i teraz a psychodynamiczny na przeszłości.

Nie wiem w jakim pracowali specjaliści z którymi się spotykałem (było ich 6). Nie udzielili mi takich informacji.

Ostatni psycholog pracuje w nurcie psychodynamicznym. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, johnn napisał:

Nie wiem w jakim pracowali specjaliści z którymi się spotykałem (było ich 6). Nie udzielili mi takich informacji.

Ostatni psycholog pracuje w nurcie psychodynamicznym. 

Dobrze jest zawsze wcześniej się zaznajomić w temacie nurtów psychoterapeutycznych. Na przepracowaniu przerzłości skupia się nur psychodynamiczny, ale inna kwestia to taka, że wcale nie tak łatwo jest znaleźć dobrego psychoterapeutę. No właśnie, jeszcze istotna kwestia jest taka, żeby udać się do PSYCHOTERAPEUTY po całościowym szkoleniu, a nie do samozwańczego "szamana". Psycholog sam w sobie jest od diagnozowania, a nie psychoterapii, chyba że ma ukończone szkolenie w tym zakresie.

Pytaj o takie rzeczy, pytaj też, czy poddają się superwizji, dopytuj na czym polega nurt, w którym pracują. Dobry specjalista powinien sam na początku wprowadzić pacjenta w techniczne aspekty trybu swojej pracy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 31.12.2018 o 10:25, uprising napisał:

Dobrze jest zawsze wcześniej się zaznajomić w temacie nurtów psychoterapeutycznych. Na przepracowaniu przerzłości skupia się nur psychodynamiczny, ale inna kwestia to taka, że wcale nie tak łatwo jest znaleźć dobrego psychoterapeutę. No właśnie, jeszcze istotna kwestia jest taka, żeby udać się do PSYCHOTERAPEUTY po całościowym szkoleniu, a nie do samozwańczego "szamana". Psycholog sam w sobie jest od diagnozowania, a nie psychoterapii, chyba że ma ukończone szkolenie w tym zakresie.

Mam niewielki wybór. Ostatni psycholog jest pierwszym od ok. 3 lat, który zaproponował mi regularne spotkania co tydzień. Znalazłem go w sąsiednim mieście.  Nie stać mnie na prywatnego specjalistę. 

W dniu 31.12.2018 o 10:25, uprising napisał:

Pytaj o takie rzeczy, pytaj też, czy poddają się superwizji, dopytuj na czym polega nurt, w którym pracują. Dobry specjalista powinien sam na początku wprowadzić pacjenta w techniczne aspekty trybu swojej pracy.

Do tej pory kładem swoje zdrowie w rękach specjalistów. Zaufałem im. 

Niestety dzieląc się moimi na uwagami (głównie negatywnymi) dotyczącymi  pracy specjalistów na tym forum zostałem zganiony za to. 

O ile pamiętam żaden ze specjalistów nie przedstawił warunków "współpracy" lub podał jedynie  kilka luźnych uwag. 

 

Dziękuje za uwagi. Postaram się je zastosować na najbliższym spotkaniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@johnn, a na początku podejmowania współpracy z terapeutą nie określaliście kontraktu? To powinien być jeden z pierwszych aspektów terapii. Tam też często jest zapisane, w jakim nurcie będziecie pracować, jakie metody będą stosowane itp. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 7.01.2019 o 15:03, ekspert_abcZdrowie napisał:

@johnn, a na początku podejmowania współpracy z terapeutą nie określaliście kontraktu? To powinien być jeden z pierwszych aspektów terapii. Tam też często jest zapisane, w jakim nurcie będziecie pracować, jakie metody będą stosowane itp. 

Mam wiele przykrych wspomnień z którymi nie wiem jak sobie poradzić.  Dzielenie się z nimi ze specjalistami nie pomaga.  Kiedy informuje ich o tym jestem proszony aby je pozostawić (bo to przeszłość).  Czy żądam zbyt wiele?

Wiele wspomnień związanych jest z moim wychowaniem. Chciałbym zidentyfikować niewłaściwe zachowania,  określić poprawne zachowania oraz wyciągnąć wnioski na przyszłość.  Ale czuję ze rozmowa ze specjalistą mnie do tego nie przybliża. 

Niestety sugestię, drobne uwagi lub propozycję ze strony specjalistów są mało konkretne i nie wiem co z nimi zrobić.  Specjaliści chyba nie dostrzegają tego problemu  i pracują dalej nie zmieniając swojego postępowania.  Nie wiem co robie żle :( Stąd moje moje rozsterki i pytania na forum.

Krótko opisze przebieg i wyniki dotychczasowych spotkań ze specjalistami.

1. Terapeutka. Uzgodniliśmy kontrakt. 

Cel:  Reintegracja Społeczna. 

Metody pracy: Otrzymałem podstawowe informację w tym jak często będziemy się spotykać, gdzie i kiedy. Terapeutka nie podała nurtu w jakim pracuje. 

Moje uwagi opisałem w tym wpisie

2. Psycholog. Jako takiego kontraktu nie zawarliśmy. Padły pytanie o moje cele. Podałem je. Wspólnych celów nie uzgodniliśmy. Miały miejsce 4 spotkania. Ponadto napisałem test osobowości.  Nie znam nurtu w jakim pracuje psycholog.  Otrzymałem podstawowe informacje o metodach pracy. 

3. Psycholog. Terapia psychodynamiczna. Specjalista nie umiał postawić diagnozy. Zapewne mam zaburzenia osobowości.  Nasze cele nie były zgodne. Przystałem na propozycje specjalisty. Żadnego kontraktu nie zawarliśmy jako takiego. Nie pamiętam aby takie słowo podało. Dotychczas spotkaliśmy się 7 lub 8 razy.

Więcej informacja podałem we wpisie na tym forum.

Obecnie zrezygnowałem z pomocy specjalisty 3. i będę pracował z 2.

Podchodzę  z ufnością do współpracy ze specjalistami. Wierzę, że poprowadzą we właściwy sposób terapię/wizytę. Chętnie udzielam odpowiedzi na pytania dotyczące mnie oraz mojej przeszłości.

Mam coraz silniejsze wrażenie że nikt nie prowadzi kontroli nad przebiegiem spotkania. Zmierzamy donikąd. Psycholog 2. zadania mi dwa razy zadania do wykonania ale nie sprawdził czy je wykonałem i jak (poprzedni uczynili podobnie).  

Przepraszam za długa odpowiedź. Starałem jak najpełniej wyjaśnij moje intencje związane z moimi oczekiwaniami.

johnn

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kontrakt nie zawsze musi być sformalizowany, choć oczywiście najlepiej go spisać, by mieć się w czasie terapii do czego odwołać. Nie wszyscy psychoterapeuci "grzebią" w przeszłości - to domena nurtu psychodynamicznego. 

Tak naprawdę na przeszłość nie masz wpływu, to już było, na przyszłość masz wpływ tylko w ograniczonym zakresie, bo życie potrafi zaskakiwać. Nie da się wszystkiego zaplanować. Tylko działając w teraźniejszości, na obecną chwilę jesteś w stanie kreować swoje życie. Podejrzewam, że dlatego terapeuci unikają tej przeszłości i próbują pokazać Ci inną perspektywę. Gdy używasz negatywnych słów, by zawsze rozpamiętywać swoją przeszłość, aktywuje się ośrodek mózgu odpowiadający za strach – ciało migdałowate. Zazwyczaj powroty do przeszłości budzą smutek i żal. Koncentracja na tym, co będzie, na przyszłości zazwyczaj budzi lęk, bo nie jesteśmy w stanie przewidzieć w 100%, co się stanie, nie jesteśmy w stanie wszystkiemu zapobiec, na wszystko się przygotować. Tylko "tu i teraz" masz wpływ na to, co się dzieje, możesz działać, możesz kontrolować swoje myśli. Życzę powodzenia na terapii i satysfakcji z efektów pracy nad sobą!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 9.01.2019 o 13:48, ekspert_abcZdrowie napisał:

Kontrakt nie zawsze musi być sformalizowany, choć oczywiście najlepiej go spisać, by mieć się w czasie terapii do czego odwołać. Nie wszyscy psychoterapeuci "grzebią" w przeszłości - to domena nurtu psychodynamicznego. 

Tak naprawdę na przeszłość nie masz wpływu, to już było, na przyszłość masz wpływ tylko w ograniczonym zakresie, bo życie potrafi zaskakiwać. Nie da się wszystkiego zaplanować. Tylko działając w teraźniejszości, na obecną chwilę jesteś w stanie kreować swoje życie. Podejrzewam, że dlatego terapeuci unikają tej przeszłości i próbują pokazać Ci inną perspektywę. Gdy używasz negatywnych słów, by zawsze rozpamiętywać swoją przeszłość, aktywuje się ośrodek mózgu odpowiadający za strach – ciało migdałowate. Zazwyczaj powroty do przeszłości budzą smutek i żal. Koncentracja na tym, co będzie, na przyszłości zazwyczaj budzi lęk, bo nie jesteśmy w stanie przewidzieć w 100%, co się stanie, nie jesteśmy w stanie wszystkiemu zapobiec, na wszystko się przygotować. Tylko "tu i teraz" masz wpływ na to, co się dzieje, możesz działać, możesz kontrolować swoje myśli. Życzę powodzenia na terapii i satysfakcji z efektów pracy nad sobą!

Hahahaha jakbym przeczytał tekst o sobie.Trochę otworzyło mi to oczy ,dzięki wielkie :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 9.01.2019 o 13:48, ekspert_abcZdrowie napisał:

Tak naprawdę na przeszłość nie masz wpływu, to już było, na przyszłość masz wpływ tylko w ograniczonym zakresie, bo życie potrafi zaskakiwać. Nie da się wszystkiego zaplanować. Tylko działając w teraźniejszości, na obecną chwilę jesteś w stanie kreować swoje życie. Podejrzewam, że dlatego terapeuci unikają tej przeszłości i próbują pokazać Ci inną perspektywę.

Czy to znaczy, że podejmując decyzje (w teraźniejszości) mam nie wracać do przeszłości? Jeżeli tak, to do jakiego okresu mam się ograniczyć?

Proszę o doprecyzowanie.

W dniu 9.01.2019 o 13:48, ekspert_abcZdrowie napisał:

Tylko działając w teraźniejszości, na obecną chwilę jesteś w stanie kreować swoje życie.

Czy mogę działać w nie teraźniejszości?

W dniu 9.01.2019 o 13:48, ekspert_abcZdrowie napisał:

Podejrzewam, że dlatego terapeuci unikają tej przeszłości i próbują pokazać Ci inną perspektywę. 

Chce wyciągnąć wnioski z przeszłości, zidentyfikować niewłaściwe wzorce zachowań lub  zrozumieć co się stało ale nie mogę liczyć na odpowiednią pomoc specjalistów.  

Moja mama ze mną nie rozmawiała o przeszłości. Podobnie najbliższa rodzina.  Nikt ze mną nie rozmawiał o przeszłości. Teraz kiedy chce ją uporządkować słyszę od specjalistów:

- Nie będziemy rozmawiać o przeszłości,

- Nie będziemy mówić o wujku bo nie może się bronić,

- To jest przeszłość,

- Pracuje w nurcie w którym kładziemy nacisk na teraźniejszość.

Myślę, że robią znaczenie więcej niż pokazanie mi innej drogi. Ale pozostawię to bez komentarza. 

Czy pani w pracy zawodowej sporządzając notatki nie wraca do nich (bo to przeszłość)? 

Proszę o wskazanie fragmentu w którym ustosunkowała się do mojego pytania. Ponadto skorzystam z okazji proszę o wskazanie przyczyny dla której pani uważa że jestem "trudnym"  rozmówcą.

W dniu 9.01.2019 o 15:52, wiejskifilozof napisał:

Tylko kasa w głowie

Co masz na myśli?

Dziękuje za odpowiedź i życzenia oraz jednocześnie przepraszam za moją ciekawość, dociekliwość i upartość w dążeniu do prawdy.

Edytowane przez johnn

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×