Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Ja niestety musiałam dzisiaj iść na 8 na zajęcia. Nie lubię tak ponieważ się nie wysypiam a 6h to mega mało dla mnie. Boli mnie po lewej stronie jakby żołądek czy jelito sama nie wiem. I dziwne uczucie koło serca. Często teraz to mam... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmm mam 28 lat. U mnie jest trochę inaczej bo mama choruje na schizofrenię, odkąd pamiętam. Więc życie mnie nie rozpieszcza. W większości to nerwy o jej zdrowie. No i w końcu jakieś pół roku temu dopadła mnie nerwica. Na początku nie wiedziałam co to, ale w końcu musiałam iść do psychiatry bo już nie widziałam co mam robić. Doszło do tego że przestałam jeździć autobusami, unikałam sklepów, ogólnie tłoku bo zaraz miałam atak jakiejś paniki, dziwne myśli... Dostałam leki ale ich nie bralam i nie biorę bo wystraszyłam się że może być jeszcze gorzej. Koleżanka poleciła mi terapię wysoka dawka niacyny. Biorę ja 2 miesiąc. Odczulam poprawę bo nawet do autobusu wsiadłam hehe. Ale jak się ją bierze nie można pić alkoholu a w weekend trochę popłynęłam bo siostra chłopaka nas odwiedziła. I od wczoraj mi się pogorszyło. Zdenerwowanie itp, teraz siedzę sama w domu bo mam wolne w pracy i myślę, myślę,myślę..... Biegunka i ból brzucha od rana oczywiście.... I to tak w wielkim skrócie 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Np. Ja nie mam takich lęków typu jak wy że między ludźmi coś nie tak jest czy coś. Ja największy lęk mam o swoje życie. No jak coś mnie nowego boli czy długo to szukam odrazu co to może być albo mnie nadchodzą duszności czy coś 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jaka by nie była, jest okropna. Tak jak czułam się wczoraj i dzisiaj rano to tragedia. Teraz ledwo zjadłam kanapkę bo mi gardło ściska, ale musiałam bo te niacynę musiałam wypić. Leżę w łóżku tv oglądam, patrzę co rusz na zegarek kiedy wróci chłopak z pracy a do 18 daleko.... Nic mi się nie chce a miałam tyle planów heh...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tez nie boję się ludzi. Wręcz między nimi czuje się ok. Moim największym utrapieniem są kołatania serca,puls do 150 i uczucie że się dusze. Ostatnio doszły mi silne bóle w okolicy serca i między lopatkami.  Trzęsą mi się ręce. Ogólnie myślę czy to nie przez leki. Ja ciągle się martwię że się dusze,że padnę jak będę sama z dziećmi i nikt mi nie pomoże. Najgorzej jest rano serce jak młot i silny lęk. Mam już dość tego stanu chciałabym żyć normalnie przez to na nowo popadlam w depresję.  Kiedy miałam 5 lat temu pierwszy atak i lekarze zdiagnozowali nerwice to poczułam się lepiej. Wiedziałam że to tylko psychika i mogłam sobie to przetłumaczyć teraz też to wiem ale stres jest nie do opanowania.  Czasami wolała bym mieć jakąś prawdziwą chorobę bo wtedy bierze się leki i można się wyleczyć A nerwicy niestety nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Kasku napisał:

Jaka by nie była, jest okropna. Tak jak czułam się wczoraj i dzisiaj rano to tragedia. Teraz ledwo zjadłam kanapkę bo mi gardło ściska, ale musiałam bo te niacynę musiałam wypić. Leżę w łóżku tv oglądam, patrzę co rusz na zegarek kiedy wróci chłopak z pracy a do 18 daleko.... Nic mi się nie chce a miałam tyle planów heh...

A masz jakieś objawy somatyczne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzisz Marcela ja tak nic nie mam ja to np. Jadąc autem daleko mam uczucie że zaraz coś mi przyjdzie typu wymioty czy coś i kręci mi się trochę w głowie i wtedy np dostaje tej zgagi czy coś w gardle. Albo boli mnie głowa czy żołądek i odrazu o matko znów dlaczego, albo jak z 2 tyg temu robiłam koleżance paznokcie i bolały mnie trochę plecy po siedzeniu sychona i potem jechalysmy autobusem to w pewnym momecie nie czułam pleców i odrazu dostałam szału 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałam wcześniej. Kołatanie serca, miałam wrażenie że mi klatkę rozsadzi, oblewalam się potem, ręce dretwialy i od razu gula w gardle, zawroty głowy.... No bardzo nie przyjemne. Przez jakiś czas było tak źle że balam się wyjść z domu bo od razu myślałam że mnie to na ulicy złapie albo właśnie w autobusie.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też tak miałam na początku jak sobie pomyślę jak było wcześniej to nic z porównaniu jak jest teraz,z biegiem czasu nerwica jest coraz gorszą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale Wy dziewczyny łykacie jakieś tabletki psychotropowe tak?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Kasku napisał:

Ale Wy dziewczyny łykacie jakieś tabletki psychotropowe tak?

Nie psychotropowe. Psychotropy to się łyka w schizofrenii.  My bierzemy leki z grupy antydepresantow które działają przeciwlękowo. Nie lubię określenia "psychotropy"

Edytowane przez Marcelina 28

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Acha rozumiem, przepraszam nie znam się na tym. Marcelina ale chyba slabo dzialaja skoro piszesz że jest gorzej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, Kasku napisał:

Acha rozumiem, przepraszam nie znam się na tym. Marcelina ale chyba slabo dzialaja skoro piszesz że jest gorzej?

Nie chodzi o to ,tak się mówi o tych lekach. Ja po prostu nie lubię tego określenia. To są moje 1 leki,czasami potrzeba miesięcy żeby dobrze trafić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, distorted_level68 napisał:

bez jaj! :lol:

czyżby dzieciaczki się zebrały w kupę i poprawiają medycynę? :mrgreen:

więcej na: https://portal.abczdrowie.pl/leki-psychotropowe

A Ty się tu włączyłeś żeby pouczać "dzieciaczki"? Znam dokładnie znaczenie tego słowa. Powiedzialam tylko że nie lubię tego określenia. Wolę mówić że łykam antydepresanty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcelina na prawdę polecam spróbować z niacyna, zaczac od małej dawki i stopniowo zwiększać. Ja zaczynałam od 50 mg rano i wieczorem i zwiekszalam o 50 mg co tydzień. Trzeba czasu, to fakt, bo dopiero większe dawki dają efekty ale warto na prawdę. Nie można pić przy tym alkoholu, ja wypiłam w ten weekend i teraz mam skutek czyli złe samopoczucie delikatnie mówiąc. Ale pije cały czas i doszłam już do 700 mg dziennie. Koleżanka dopiero przy 1000 poczuła różnice, ale wiadomo na każdego zadziała inaczej. Ja przy tych 700 już czułam roznice tylko zrobiłam błąd pijąc alkohol. Przy piciu niacyny pojawić się może efekt flush, czerwone plamy na skórze i uczucie pieczenia ale to efekt docelowy bo otwierają się naczynia krwionośne i krew lepiej przepływa. Na prawdę stosuje na sobie i myślę że możesz spróbować. Poczytaj artykuły w internecie i nie zrażaj się myśląc że to co pisze to bzdety 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja byłam baaaaaaardzo sceptycznie nastawiona do tej niacyny kiedy mówiła mi o niej koleżanka (w końcu mam tabletki od psychiatry w szufladzie i chciałam je wziąć) ale powiedziałam sobie że najpierw spróbuję z tą witamina a antydepresanty to ostateczność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, distorted_level68 napisał:

tak, dokładnie tak! DZIECIACZKU! :mrgreen:

Ok dzięki za dobre rady. STARUSZKU!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Teraz, Marcelina 28 napisał:

Ok dzięki za dobre rady.

ależ proszę, człowiek uczy cię przez całe życie!

2 minuty temu, Marcelina 28 napisał:

STARUSZKU

tak mi mów! :105:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@distorted_level68 jeżeli nie podoba się Panu - Pani to co jest tutaj napisane, to proszę ominąć ten wątek i szukać gdzieś indziej. Utworzyłam go by podnieś się na duchu w tym co przechodzę, a nie po to by ktoś się tu sprzeczal. Marcelina napisała że wie o co chodzi ale nie lubi jak ktoś tak nazywa. Jeżeli ktoś ma ochotę coś tu napisać to miło chętnie poczytam ale bez przesady z jakimiś niepotrzebnymi dodatkami... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, Kasku napisał:

Ja byłam baaaaaaardzo sceptycznie nastawiona do tej niacyny kiedy mówiła mi o niej koleżanka (w końcu mam tabletki od psychiatry w szufladzie i chciałam je wziąć) ale powiedziałam sobie że najpierw spróbuję z tą witamina a antydepresanty to ostateczność.

Kochana czy kontaktowałas się na temat tego z lekarzem? Czy bierzesz sam na własną rękę? Chodzisz również do psychologa czy tylko psychiatra? 

Edytowane przez Olusia96

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

o nie! :classic_sad: wyganiają mnie z wątku! rozumiem, że @Olusia96 to szefowa "gangu dzieciaczków"! :D może stworzycie, nową historię! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam Was. Mam do Was pytanie czy przy nerwicy macie też podwyższona temperaturę? Ja tak mam od 2 miesięcy, badania wychodzą ok, jak się zdenerwuje temperatura wzrasta... Bardzo się boję o siebie oczywiście objawy nerwicy jak uderzenia gorąca, dziwne dretwienie tyłu głowy i jakieś ciśnienie w niej... 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, distorted_level68 napisał:

o nie! :classic_sad: wyganiają mnie z wątku! rozumiem, że @Olusia96 to szefowa "gangu dzieciaczków"! :D może stworzycie, nową historię! :D

Tak jestem dzieckiem mam mimo 22lat jestem dzieckiem tak naprawdę każdy z nas jest dzieckiem. Ale widzę że ty osobniku największy iż my piszemy sobie na spokojnie, o sobie, o swoich dolegliwościach i problemach, a ty nie potrzebnie się wtracasz. Ten wątek jest po to by pomógł mi i może osobą które mają ochotę popisać. Tak naprawdę nic tu nie wnosisz swoim postępowaniem więc... Nie wyrzucam tylko informuję że nie jest nam potrzebny ktoś kto psuje relacje... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×