Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Znerwicowana30l1

Użytkownik
  • Zawartość

    15
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy
  1. Dzień dobry Ostatnie dni tu nie zglądałam, ostatni tydzień czuje się wspaniale, nadrabiam zaległości z rodziną w końcu mogłam skupić się na nich a nie na tym co gdzie mnie boli. Zaczynam uczyć się ignorować objawy i nie skupiać się na lękach, dzięki temu z moja psychiką jest lepiej czuje więcej wewnętrznej radości, siły i ochoty na różne rzeczy. Czuje się jak przed chorobą, moja psychoterapełtka jest ze mnie dumna zaczynam dużo sama sobie tłumaczyć nie nakręcać się dzięki temu objawy są dużo łagodniejsze. Chodź spać w nocy nie mogę nadal ale jak zasnę to budze się z dziwnymi jazdami, przytulam się szybko do partnera nie rozmyślam na tym nie nakręcam się tylko staram się zasnąć. Tak bardzo chce z tego wyjść, że nic mnie nie powstrzyma. Miłego ☺
  2. Znerwicowana30l1

    Nerwica

    Szczerze już sama nie wiem, musiała by nerwica nakładać się niedługo po tym jak wezmę tabletkę . I może dlatego mam wrażenie ze to po nich się źle czuję
  3. Znerwicowana30l1

    Nerwica

    U mnie (od pukać) jak na razie dobrze, wstałam nawet w dobrym nastroju. Ogarnęłam w domu,obiad zrobiony,spacery z psem zaliczone. Boję się tylko wieczoru, bo w tedy zaczyna coś się dziać. Ale odganiam te myśli i cieszę się chwilą w której dobrze się czuje. Przyszło dziś nawet uczucie takiej radości w środku, aa i nawet potańczyłam robiąc obiad . Kurcze dawno się tak nie czułam...wspaniałe uczucie
  4. Znerwicowana30l1

    Nerwica

    Kurcze źle się po nich czuje...uderzenia gorąca dość duży ból żołądka, wrażenie jak bym coś wypiła.
  5. Znerwicowana30l1

    Nerwica

    Słuchajcie, czy mogę sama odstawić Propranolol ? Teraz będą 3 dni wole, nie będę nigdzie wychodzić i chciałam zobaczyć jak sobie dam bez niego radę.
  6. Znerwicowana30l1

    Nerwica

    U mnie dzisiaj nawet w miarę, rano po drodze miałam ścisk, lekkie zawroty głowy ból brzucha. Wróciłam do domu i położyłam sie na 2 godzinki i było lepiej.
  7. Znerwicowana30l1

    Nerwica

    Ja chodze od 24 sierpnia
  8. Znerwicowana30l1

    Nerwica

    Całkowicie się z Tobą zgadzam. Dlatego paktycznie od razu zapisałam się na terapię, chce z tego wyjść. Czasem te ataki mobilizują mnie żeby walczyć o siebie ale jest dużo dni gdzie mam dość.
  9. Znerwicowana30l1

    Nerwica

    Czasem mam wrażenie ze mam wszystkie możliwe lęki. Odkąd pojawiła się nerwica zaczęłam bać się wielu rzeczy np śpię przy zapalonym świetle bo ciemność powoduje strach, boje się jeść tzn przełykać ze stanie w gardle i się udusze, mam wrażenie ze każda osoba co przechodzi obok mnie albo idzie za mną może zrobić mi krzywdę, boje się w nocy iść do WC, boje się ze się nie obudze(chodź miewam mysli samobójcze i się nie boję ) boje się jechać w daleką podróż np pociągiem, boje się wychodzić jak zaczyna robić się ciemno . I pewnie jeszcze by się coś znalazło Ogólnie objawy jakie mi towarzyszą: szum w uszach, kręcenie się w głowie, trzęsienie całego ciała, pocenie się dłoni i stóp, uderzenia gorąca, serce wali jak oszalałe, jeśli ktoś do mnie mówi to odbieram to jak w zwolnionym tempie i to potęguje większy strach, biegunka, ścisk w przełyku, ścisk od żołądka do krtani, brak powietrza, ciężki oddech, różne bóle w różnych miejscach w ciele, mdłości, ból żołądka, brak siły. Oczywiście nie zawsze występuje wszystko na raz,ale są stale objawy i co róż jakieś nowe dochodzą.
  10. Znerwicowana30l1

    Nerwica

    Dzisiaj zrobiłam mały kroczek do przodu, tak myślę. Przeszłam po ponad 2 tygodniach przez ala parka, ala park w którym znaleziono zamordowaną dziewczynę. Taka mi się korba włączyła ze nawet nie mogłam patrzeć w stronę tego parku. Mimo że nogi miałam ciężkie jak beton w głowie ciągle ,,nie idź " uczucie strachu,ścisku w przełyku. To przeszłam spokojnym krokiem ale z dużą czujnością i nastawieniem bojowym. Myślę że z rana będę wstanie przechodzić przez park, jedzi dużo aut,chodzą ludzie, są bloki. Chce pokonać ten strach i paraliż. Życzę miłego dzionka i przede wszystkim spokojnego
  11. Znerwicowana30l1

    Nerwica

    Marcelina Mam nadzieje ze dojdę do takiego punktu, by zacząć z nią rozmawiać i mimo wszystko będę wiedzieć że nie umieram
  12. Znerwicowana30l1

    Nerwica

    Jak sobie radzisz? Ja ucze się po mału nie panikować( chodź nie zawsze wychodzi) biorę się za jaką kolwiek prace w domu by tylko to odgonić. Ale jak przychodzi fala gorąca i zawroty głowy to niestety poddaje się .
  13. Znerwicowana30l1

    Nerwica

    Mi kazał brać rano do mojej oceny czy brać czy nie. I właśnie też na noc,tylko ja się się boję ze się nie obudze
  14. Znerwicowana30l1

    Nerwica

    Tak regularnie od 18go sierpnia. 2x1 propranolu 10mg. Do tego mam zapisane alpragen i Sympramol ale ich ich nie biorę.
  15. Znerwicowana30l1

    Nerwica

    Witam wszystkich Dzisiaj znalazłam te forum przypadkowo i chyba będę za nie wdzięczna . Pierwszy atak dostałam w styczniu tego roku , dzień po pogrzebie ojca który odszedł nagle. Nigdy nie zapomnę tego co czułam czułam ze umieram na zawał, wezwałam pogotowie. Kolejny atak przyszedł w czasie podróży autem zadala od domu 1 sierpnia, trafiłam do pierwszej lepszej przychodni która znaleźliśmy po drodze. I tak zasugerowała Pani doktor nerwice. Dostałam leki i zalecenie udać się do lekarza rodzinnego. Oczywiście pierwsze co zaczęłam googlować co i jak. Parę dni później zapisałam się do psychiatry przepisał leki kazał udać się na terapię i od 24 sierpnia chodzę do terapeutki. Miewam gorsze i lepsze dni z przewagą tych gorszych do tego mam stany depresyjne i jestem DDA. Ale dziś chyba się już poddałam po tym jak dostałam ataku schodząc z praniem, mam już dość mimo tabasów ataki pojawiaj się nawet przez całe dnie. Noce są tragiczne kotłują się natretne myśli których nie umiem się pozbyć, nie mogę spać ,każdy jaki kolwiek ból paraliżuje mnie ze właśnie umieram albo mam wszystkie odmiany raka i nie wiem co jeszcze. Był czas ze bałam się wychodzić z domu,chodź teraz jest ciut lepiej bo wychodzę przeważnie do południa bo jest ze mną ok, później ataki nie dają mi funkcjonować wychodzę i uciekam spowrotem do domu jest lepiej kiedy jest ze mną mój partner. Trwa to dopiero 4 miesiące a już nie mam chęci do życia,nie wiem jak będzie dalej. Może czas na zmianę leków bo te już tak nie działają? Był czas z 2 miesiące temu że czułam się jak przed chorobą zapomniałam co to nerwica, ale kolejne 2 miesiące towarzyszy mi każdego dnia.
×