Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Ocalona

POMOC ofiarom przemocy seksualnej

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć,

świetnie, że to czytasz, to już dobry początek i może wstęp do naszego spotkania.

Pokonałam długą drogę wiodącą przez oceany cierpienia, by Ci napisać, że jest światło, że z traumy można wyjść, że doświadczenie przemocy nic nie kończy, wręcz przeciwnie, zaczyna nową, może trudną, ale jednak nową drogę.

Najgorsze Cię już spotkało, teraz czas, żeby się otrząsnąć.

Zapraszam Cię do kontaktu na priv, jestem też skłonna spotkać się osobiście na Dolnym Śląsku, by, w miarę moich możliwości Cię wysłuchać i wesprzeć.

Kiedy spędzasz czas oddzielona od reszty świata, bo mniej boli, chociaż to nieprawda-bardziej boli żyć w bańce traumy, nieustannego jej odtwarzania i życia przeszłością i jej skutkami.

Nie jestem ani psychiatrą, ani psychologiem, ani coachem, chociaż tematy psychiatryczno-psychologiczne znam na wskroś.

Dziś jestem piękną kobietą podążającą drogą rozwoju, żegnania się z przeszłością, uczącą się czerpać z życia co najważniejsze i najpiękniejsze.

Mój cel-spotkać się z Tobą, wysłuchać, wypić kawę, może coś mocniejszego.

Chcę, żebyś wiedziała, że nie jesteś sama i że jest wyjście. Wyjście które prowadzi ku Życiu.

Pozdrawiam Cię i zapraszam do kontaktu.

Cel: spotkanie w realu.

Osobom, które szukają jedynie kontaktu internetowego nie mam dużo do zaoferowania.

Żyję w realu, nie na forach.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piękna idea, chociaż nie do końca rozumiem konieczność kontaktu twarzą w twarz, można się z powodzeniem wspierać także drogą internetową a zwłaszcza na polu tak delikatnym, jak trauma tego typu. Ja bym nigdy nie odważyła się przyznać komukolwiek twarzą w twarz co do tego, co mnie spotkało, więc podziwiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chcę nic mówić, ale jak widzę tego typu posty, to włącza mi się spory sceptycyzm. Bardziej kojarzy mi się to z chwilowym hurraoptymizmem bądź z czymś, co jest zbyt piękne, żeby było prawdziwe, a skoro tak, to może być niebezpieczne. Niestety, ale czytając posty tego rodzaju zapala mi się lampka alarmowa...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×