Skocz do zawartości
Nerwica.com

PREGABALINA (Egzysta, Linefor, Lynagex, Lyrica, Naxalgan, Pragiola, Preato, Pregabalin Accord/Mylan/ Pfizer/ Sandoz/ Sandoz GmbH/ STADA/ Zentiva, Pregamid, Tabagine)


tekla67

Czy pregabalina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

234 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy pregabalina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      167
    • Nie
      48
    • Zaszkodziła
      22


Rekomendowane odpowiedzi

Pregabalina jest wchłaniana z jelita cienkiego i z okrężnicy. Donosowo nie działa.

Posiłek zmniejsza odczuwanie działania, nawet po małym posiłku odczuwanie działania występuje później (nawet po 3h lub więcej jeśli posiłek był większy bądź "cięższy"). Zjedzenie "po", kiedy już odczuwamy działalnie nawet silnie - również "zbija" ten stan, jaki mamy. 

Badania mówią, że pokarm nie wpływa na stopień i czas wchłaniania, natomiast w odczuwaniu działania WPŁYWA.

 

Zresztą za kilka lat zobaczymy, co mówią badania, bo jeszcze tuż przed pandemią psychiatrzy mówili, że pragabalina to b. bezpieczny lek i nie uzależnia. Teraz mówi się inaczej a i lekarze innych specjalizacji są już szkoleni w tej materii i wiedza, że prega m.in. wpływa na wzrok (MIĘŚNIE!) i jest ryzyko wystąpienia trwałych problemów z widzeniem.

 

Zastanawia mnie też wysychanie śluzówki i jest to bardzo odczuwalne oraz problem z oddawaniem moczu -  jakby sygnał z mózgu szedł za długo zanim zacznie się mocz oddawać.

 

Hipomania...

 

Fajnie jakby ktoś przeprowadził porządne badania i wręczył psychiatrom, bo jak się im mówi, co się dzieje po leku, to oczy otwierają ze zdziwienia, nie znają skutków ub., nie wiedzą jak jaka dawka może działać (niektórzy nie wiedza nawet o hipomanii).

Mówię to z pkt widzenia osoby pracującej w branży (i z psychiatrami) i jednocześnie z pkt widzenia użytkownika.

 

Edytowane przez wanker

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie ten lek się chyba wypala... W chwilach większego stresu np. Przed pracą zwłaszcza nową, jakby nie dawała rady. Ból brzucha od rana , biegunki. I co usłysze od lekarza ? Pewnie znowu to samo czyli podwyższamy lub zmiana leku i 300 zł za wizytę.To jest na prawde męczarnia. Jedyne co pomaga na silniejszy stres to alprazolam.... Co tu robić....  Wzrok też słabszy tak jak u innych co piszą na tym forum. Działania na nastrój zero i takie podwyższanie w kółko też nie ma sensu... Jestem wykończony....

Edytowane przez Jarek.jarecki88

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

43 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Osłabia mięśnie? W sensie dlatego że jest na padaczkę? Co wy mówicie;/ może po tylu latach wgl warto by było zmienić lek na inny, czy to właściwe zmieniać leki co np 7 lat?

Ja tego nie zauważyłam przez 2 lata brania, ale no to nie znaczy, że nie może tak działać.
Zauważyłaś coś u siebie? Wpływa to jakoś na pogorszenie Twojej siły/wydolności etc.? Jeśli nie to moim zdaniem nie ma sensu na siłę zmieniać leku jeśli działa i się na nim dobrze czujesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, brum.brum napisał(a):

A jaki jest potencjał uzalezający pregabaliny? Tak w skali 0-10?

Co niektóre osoby odstawiają z dnia nadzień a co niektórym o wiele trudniej. Ja schodze z Pregabailny i jest znośnie a w porównaniu z benzo zejście z Pregi to pryszcz 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, Catriona napisał(a):

Byłabym zdziwiona gdyby działał na nastrój xD to nie jest antydepresant

u niektórych podnosi nastrój, juz nie raz pisali o tym tu, u mnie też bardziej nawet podnosi nastrój niz zbija leki,

może skutek uboczny leku ale jakże przyjemny 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 minuty temu, AnnoDomino34 napisał(a):

u niektórych podnosi nastrój, juz nie raz pisali o tym tu, u mnie też bardziej nawet podnosi nastrój niz zbija leki,

może skutek uboczny leku ale jakże przyjemny 

Ona owszem, może powodować euforię, ale to jej skutek uboczny. Nastrój w ogólnym rozrachunku może też się podnieść w wyniku redukcji poziomu lęku - jednak nie ma jako takiego zastosowania jako normotymik. 

2 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

Siły i wydolności nie. Działać działa, ale słabnie już a już mam maxa. Niekiedy nie da się mnie dobudzic.

A w sumie Ty ją bierzesz na lęk czy bardziej ze względu na to, że objawy neurologiczne? bo Ty przecież miałaś taką samą diagnozę jak ja tylko innymi objawami się manifestowały u nas. Ogólnie od zab. konwersyjnych jest podobno jakaś bardzo dobra psychiatra w Warszawie (ale nazwiska nie pamiętam, bo ja u niej nie byłam, tylko kiedyś lekarz w szpitalu wspominał o niej bo jej metody leczenia, a raczej dawkowania jednego leku włączał).
U mnie akurat najbardziej sprawdzały się leki właśnie stricte neurologiczne, ale stosowane też w psychiatrii jako stabilizatory + dodatek np. SSRI, zresztą w szpitalu po sugestii neurologa tak ustawili i rzeczywiście ten zestaw u mnie kilka lat się sprawdzał. 

I odstawienie lamotryginy też trochę odczułam po 7 latach pod kątem huśtawek nastroju dużych, ale to był lek nie do ruszenia dla mojej psychiatry przez te lata, przez to, że rzeczywiście przynosił jakiś efekt. I po tym jak mi w IPiN go włączyli, nie tykała go przez 7 lat, ani w zakresie dawek, ani niczego. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Catriona napisał(a):

Ona owszem, może powodować euforię, ale to jej skutek uboczny. Nastrój w ogólnym rozrachunku może też się podnieść w wyniku redukcji poziomu lęku - jednak nie ma jako takiego zastosowania jako normotymik. 

A w sumie Ty ją bierzesz na lęk czy bardziej ze względu na to, że objawy neurologiczne? bo Ty przecież miałaś taką samą diagnozę jak ja tylko innymi objawami się manifestowały u nas. Ogólnie od zab. konwersyjnych jest podobno jakaś bardzo dobra psychiatra w Warszawie (ale nazwiska nie pamiętam, bo ja u niej nie byłam, tylko kiedyś lekarz w szpitalu wspominał o niej bo jej metody leczenia, a raczej dawkowania jednego leku włączał).
U mnie akurat najbardziej sprawdzały się leki właśnie stricte neurologiczne, ale stosowane też w psychiatrii jako stabilizatory + dodatek np. SSRI, zresztą w szpitalu po sugestii neurologa tak ustawili i rzeczywiście ten zestaw u mnie kilka lat się sprawdzał. 

Na neurologiczne. Dziękuję za cenne info. Robie screena. Ty wyszłaś z tych objawów, i ci nie wracały? Bo mi się cofnęły na 2 lata jakoś:) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Dalila_ napisał(a):

Ty wyszłaś z tych objawów, i ci nie wracały? Bo mi się cofnęły na 2 lata jakoś:) 

Ja mam remisję od prawie 3 lat. Leków tych co były brane na to stricte też już nie biorę od 2 lat. Z tym, że no ja oprócz farmakologii też jednak byłam w psychoterapii regularnej przez cały ten czas. I u mnie też było tak, że objawy nie zniknąły nagle, one raczej stopniowo traciły na intensywności i regularności z pojawiających się kilka razy dziennie, do pojawiających się raz na kilka miesięcy, a finalnie pełnej remisji.
I weź też pod uwagę, że ja jednak miałam objawy rzekomopadaczkowe plus niejasne EEG (w sensie no sam zapis to było za mało, żeby stwierdzić padaczkę przy takim zapisie, ale w trakcie nieprawidłowego zapisu napady nie występowały, a przynajmniej ich nie złapano, dlatego jednak rozpoznania padaczki nie postawiono) i u mnie też lamotrygina sam wynik EEG poprawiła, a ja miałam na tyle nasilone objawy, że nawet w psychiatrzy na początku sądzili, że no chyba ktoś się pomylił i na zły oddział trafiłam, bo zamiast na psychiatrii, powinnam znaleźć się na neurologii - dlatego też w IPiN mi zrobili pełną diagnostykę neurologiczną i dopiero po miesiącu uznali, ze ok, chyba jednak rzeczywiście ich działka jednak. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Catriona napisał(a):

Ja mam remisję od prawie 3 lat. Leków tych co były brane na to stricte też już nie biorę od 2 lat. Z tym, że no ja oprócz farmakologii też jednak byłam w psychoterapii regularnej przez cały ten czas. I u mnie też było tak, że objawy nie zniknąły nagle, one raczej stopniowo traciły na intensywności i regularności z pojawiających się kilka razy dziennie, do pojawiających się raz na kilka miesięcy, a finalnie pełnej remisji.
I weź też pod uwagę, że ja jednak miałam objawy rzekomopadaczkowe plus niejasne EEG (w sensie no sam zapis to było za mało, żeby stwierdzić padaczkę przy takim zapisie, ale w trakcie nieprawidłowego zapisu napady nie występowały, a przynajmniej ich nie złapano, dlatego jednak rozpoznania padaczki nie postawiono) i u mnie też lamotrygina sam wynik EEG poprawiła, a ja miałam na tyle nasilone objawy, że nawet w psychiatrzy na początku sądzili, że no chyba ktoś się pomylił i na zły oddział trafiłam, bo zamiast na psychiatrii, powinnam znaleźć się na neurologii - dlatego też w IPiN mi zrobili pełną diagnostykę neurologiczną i dopiero po miesiącu uznali, ze ok, chyba jednak rzeczywiście ich działka jednak. 

Ja miałam powtorzoną diagnostykę na neurologii w innym szpitalu, różnymi instrumentami, eeg miałam dobre. To tobie lepiej nawet pasowały leki na padaczkę. Ale raczej nie ma za dużego pola manewru, zastrzykow jakiś w mięśnie średnio bym chciała. A pamiętasz może nazwy substancji/leków tych neurologicznych co brałaś? Może niektóre pamiętasz. W terapiach też byłam, jednej mega długiej, pod tym kątem raczej mam już obgadane wszystko, ale nie wiadomo jak będzie i czy nie będzie potrzeby kontynuacji. 

W temacie - prega i na padaczkę i na lęk (glowe) wiec była słusznym wyborem 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Nieznany24 napisał(a):

Co niektóre osoby odstawiają z dnia nadzień a co niektórym o wiele trudniej. Ja schodze z Pregabailny i jest znośnie a w porównaniu z benzo zejście z Pregi to pryszcz 

Dokładnie tak, ja pamiętam dobre kilka lat temu z nie schodziłem to co tydzień Ciołak  dawkę nic wielkiego się nie działo, ostanio jak zaburzyła mi sen też schodziłem do 75 co tydzień i również nic się nie działało 

Edytowane przez Franzprzygidnik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

A pamiętasz może nazwy substancji/leków tych neurologicznych co brałaś?

No ja brałam stricte p/padaczkowe: lamotryginę (tę najdłużej bo 7 lat), były próby z karbamazepiną też ale dostałam po niej wysypkę i po 2 tyg. ją odstawiono, pregabalinę też brałam, ale jako dodatek do lamotryginy i SSRI przez 2 lata, później musiałam odstawić bo na mnie zadziałała kardiotoksycznie.
Moja lekarka też chciała spróbować z kwasem walproinowym, ale ja się nie zgodziłam na niego akurat, także tego nie sprawdziłyśmy.

Edytowane przez Catriona

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mięśnie się rozluźniają, zobacz, co się dzieje z twarzą przy większej dawce i dłuższym stosowaniu (lub nawet jednorazowo przy większej dawce).

 

Schodzenie z pregi jest trudne, ale możliwe, tylko sen mocno zaburzony i nastrój spada masakrycznie. Wydolność i siła spada i to się odczuwa przy schodzeniu i już po zejściu z leku. Dojście do formy zajmuje trochę czasu.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 6.01.2026 o 09:43, Catriona napisał(a):

No ja brałam stricte p/padaczkowe: lamotryginę (tę najdłużej bo 7 lat), były próby z karbamazepiną też ale dostałam po niej wysypkę i po 2 tyg. ją odstawiono, pregabalinę też brałam, ale jako dodatek do lamotryginy i SSRI przez 2 lata, później musiałam odstawić bo na mnie zadziałała kardiotoksycznie.
Moja lekarka też chciała spróbować z kwasem walproinowym, ale ja się nie zgodziłam na niego akurat, także tego nie sprawdziłyśmy.

Dziekuje

Ha na moją twarz nawet prega nie działa tak ją wykręci :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

Jak to u ciebie wygląda jak ci wykręca twarz? Jakieś mięśnie się same napinają i nie chcą odpuścić?

W imię ojca i syna lepiej nie pytaj jak wygląda. Babcia moja to poważnie mówiła żeby spróbować u egzorcysty na początku tej mojej choroby XD ona jest turbo wierząca 

Mojej 1 pani doktor naciskalam ją żeby mi powiedziała więcej... No to ona mówi, takie obrazki jak charakterystyczne pozycje kobiety przybierały. Łuk histeryczny, pani sobie znajdzie w googlu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×