Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
AsAlien

Chłopak i jego specyficzne poczucie humoru

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, mój problem nie jest aż tak poważny jak część pojawiających się wątków, ale kwestia ta napsuła mi trochę krwi. Jestem z moim chłopakiem niecały rok, oboje jesteśmy w podobnym wieku i oboje studiujemy (kierunki zupełnie różne). Chłopak folguje okropnie swojemu poczuciu humoru, mimo, że spotyka się z moją dezaprobatą. Wszelkie uwagi spływają po nim, chwilę się przejmie tym, co mówię, pogłaszcze po kolanku i sprawa załatwiona (jego zdaniem). Na początku związku jeszcze się ograniczał, a teraz pokazuje swoje prawdziwe ja. Dla przykładu opiszę parę sytuacji.

Jedziemy wieczorem samochodem (odwozi mnie do domu), przy ulicy stoi prostytutka, i zaczyna się "ech, ale ja mam dziś tylko kartę płatniczą, myślisz, że można płacić kartą?" i do tego ten głupawy śmiech, jeszcze parę razy musi ten swój żart powtórzyć, rozwinąć swoją wyobraźnię i coś zasugerować o przejeżdżaniu kartą płatniczą po pewnym intymnym miejscu owej prostytutki niczym po terminalu...wiadomo o co chodzi.

Innym razem, poprosiłam go, by przyjechał do mnie po pracy, bo chciałam porozmawiać. Owszem, przyjechał, ale po moim wezwaniu znowu się zaczęły śmieszki "tak tajemniczo napisałaś mi, abym przyjechał, bałem się, że coś się stało, np jesteś w ciąży i muszę uciekać do Rosji, huehuehue...".

Oglądaliśmy film o obrzezanej kobiecie, co on ostatecznie skomentował "wycięli jej mintaja", choć w tym przypadku moje niezadowolenie go zażenowało.

Uwielbia się też droczyć, że właśnie "idzie" do jednej ze swoich koleżanek (to oczywiście nieprawda, choć słuchanie tego do przyjemności nie należy).

Z góry zaznaczam, że jest na tyle gruboskórny i z krótką pamięcią, że rozmowa daje efekty krótkofalowe.

Czy ja jestem jakimś przewrażliwionym człowiekiem, czy to z nim jest coś nie tak? Poza tymi incydentami zachowuje się dobrze, ale szczerze mówiąc mam go coraz bardziej dość. Czasami spędzanie z nim czasu bardziej mnie męczy niż uszczęśliwia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Powinien się pohamować z głupawkami na tle seksualnym.

Jak nie widzi, że sprawia Ci to przykrość, mimo, że go ciągle upominasz, to kiepsko się zapowiada ten związek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ja jestem jakimś przewrażliwionym człowiekiem, czy to z nim jest coś nie tak? Poza tymi incydentami zachowuje się dobrze, ale szczerze mówiąc mam go coraz bardziej dość. Czasami spędzanie z nim czasu bardziej mnie męczy niż uszczęśliwia...

 

Myślę, że sobie odpowiedziałaś sama na to pytanie. Uważam, że przegina na maxa. Poczucie humoru jest bardzo ważne w związku - ważne aby było podobne inaczej nici z tego. Napisałem artykuł na temat poczucia humoru w związku. Przeczytaj go i sama oceń jak jest u Ciebie: https://szczerydobolu.pl/poczucie-humoru-to-wazny-element-zwiazku/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedziemy wieczorem samochodem (odwozi mnie do domu), przy ulicy stoi prostytutka, i zaczyna się "ech, ale ja mam dziś tylko kartę płatniczą, myślisz, że można płacić kartą?" i do tego ten głupawy śmiech, jeszcze parę razy musi ten swój żart powtórzyć, rozwinąć swoją wyobraźnię i coś zasugerować o przejeżdżaniu kartą płatniczą po pewnym intymnym miejscu owej prostytutki niczym po terminalu...wiadomo o co chodzi.

 

:lol:

 

"tak tajemniczo napisałaś mi, abym przyjechał, bałem się, że coś się stało, np jesteś w ciąży i muszę uciekać do Rosji, huehuehue...".

 

Oklepany frazes ale spoko.

Oglądaliśmy film o obrzezanej kobiecie, co on ostatecznie skomentował "wycięli jej mintaja", choć w tym przypadku moje niezadowolenie go zażenowało.

Uwielbia się też droczyć, że właśnie "idzie" do jednej ze swoich koleżanek (to oczywiście nieprawda, choć słuchanie tego do przyjemności nie należy).

 

Idę do koleżanki ją puknąć ale spoko wrócę, bo tylko Ciebie naprawdę kocham bo nikt mnie tak nie rozumiał (w waszym przypadku tu by kłamał). Jak zajdzie w ciążę albo się we mnie zakocha i zacznie nachodzić to najwyżej ją zabije i zakopię gdzieś.

 

Z góry zaznaczam, że jest na tyle gruboskórny i z krótką pamięcią, że rozmowa daje efekty krótkofalowe.

 

I nie da a z czasem zaczną się wojenki o ile już się nie zaczęły.

 

Czy ja jestem jakimś przewrażliwionym człowiekiem, czy to z nim jest coś nie tak? Poza tymi incydentami zachowuje się dobrze, ale szczerze mówiąc mam go coraz bardziej dość. Czasami spędzanie z nim czasu bardziej mnie męczy niż uszczęśliwia...

 

Daj facetowi spokój, niech sobie znajdzie kobietę z którą wreszcie będzie mógł się pośmiać nawet z martwych dzieci, bo założę się że w jego oczach jesteś strasznie przewrażliwiona i coraz bardziej nudna. Ćwiczyłem tego typu akcje dziesiątki tysięcy razy razy.... Na pewno nic z tego nie będzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dla mnie prymitywny dowcip, zbyt prymitywny zeby byc z taka osobą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

 

Daj facetowi spokój, niech sobie znajdzie kobietę z którą wreszcie będzie mógł się pośmiać nawet z martwych dzieci, bo założę się że w jego oczach jesteś strasznie przewrażliwiona i coraz bardziej nudna. Ćwiczyłem tego typu akcje dziesiątki tysięcy razy razy.... Na pewno nic z tego nie będzie.

 

faakt, zabawne dla gimbazy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Facet jest niewychowany, poza tym typ strasznie ograniczony. Można czasami przełknac tego typu zachowanie ale nie nagminne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×