Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kim jestem? Co się dzieje?


pani nn.

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Po raz kolejny trafiam na to forum po długim czasie, jednak jak widać moje rany się nie zagoiły a wręcz gorzej mam kilka nowych. Nie wiem co się dzieje ze mną, mam raz na jakiś czas napady smutku, bezradności, nie mogę wstać, nie chce mi się, tracę siłe w nogach, rękach, mam je jak z waty. W ogóle nie widzę sensu życia, gdybym umiała zrobić sobie krzywdę pewnie bym to zrobiła ale ja jestem tchórzem - wiem o tym. Wiem również, że nie dostanę diagnozy tutaj ale pomyślałam, że chociaż trochę mi się może polepszy jak tu napisze. Nie mam nikogo z kim mogłabym pogadać - boje się, że ktoś zdradzi co mu powiedziałam. No więc mam coś takiego właśnie, że miewam jakieś epizody jakby depresji, które trwają z tydzień, dwa - teraz nie wiem nawet ile w tym tkwie, po prostu jest kilka dni spokoju, potem znowu to samo. Czasem bywa, że mam spokój z pół roku. Nie wiem jak wszystko opisać, nic nie wiem. Czuje się bez znaczenia, bez wartości, jak przedmiot który używasz gdy potrzebujesz, kiedy nie potrzebujesz - odstawiasz w kąt. Sama nie wiem co mi jest przez kilka lat przerabiałam wiele chorób, zaburzeń - nic jednak nie ustaliłam. Próbowałam chodzić do psychologa - każdego porzucałam w momencie gdy czułam się lepiej, a teraz znowu ten dół... Praca - to dla mnie gehenna, czasem idzie lepiej i mam trochę wytchnienia, a czasem gorzej i wtedy każda minuta jest jak godzina. Presja - najgorsza rzecz jaka może być - czuje wtedy jakby uciskała mnie i pogrążała w całości. Zatapiam się w pracy, w bezsensownych czynnościach, marzę chociaż nie widzę sensu, próbuje się cieszyć - ale zaraz powraca rzeczywistość i jak kubeł zimnej wody wyrywa mnie ze snu. Nienawidzę wstawać, cieszyć się bo zaraz coś się popsuje. Nie wiem kim jestem i kim mam być - dobrą żoną, czy feministką, wegetarianką czy miłośniczką mięsa, panem czy sługą. Nic nie wiem, nie wiem czy to coś ze mną jest nie tak czy ten świat jest dziwny. Nikomu nic nie mówię, bo nikogo to nic nie obchodzi, każdy woli dbać o siebie. Chciałabym zniknąć, nie być, nie martwić się, nie czuć smutku, żalu, bezradności. Ktoś z was pomoże, powie co mi jest, bo ja już mam dosyć, naprawdę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Współczuje ,Całe życie trzeba się zmagać

Ja już wogóle się nad niczym nie

Zastanawiam ,

Ty być może masz jakiś kryzys

Wewnętrzny ale wszystko przemija

I życie toczy się dalej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×