Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
madelajn

Jak to jest z tym sztucznym podnieceniem?

Rekomendowane odpowiedzi

Natręty pedofilskie męczą mnie od dawna, gdy miałam te myśli i je olewałam, cieszyłam się, że jest wszystko ok, pojawiło się uczucie podniecenia, objawy identyczne jak w normalnym podnieceniu, tylko że w tym było poczucie winy, dyskomfort i odraza. W jaki sposób nerwica działa na nasze miejsca intymne, że dzieje się to samo co przy normalnym podnieceniu> Skąd mam wiedzieć, że nie jestem pedofilem jak mam uczucie podniecenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dość poważny problem. Podobnie bywa z nożami. Gdy ktoś obserwuje te narzędzia kuchenne, jeszcze w obecności bliskiej osoby, czy np. dziecka potrafi martwić się, czy aby ich nie użyje.

Pewnie jakieś pierwotne instynkty wychodzą. Podobnie jak po wypiciu alkoholu, człowiek jest mniej stłumiony, bardziej towarzyski, ale też potrafi robić głupoty.

 

Sądzę, że krzywdzenie dzieci ci nie grozi, skoro się tego boisz. Tym bardziej, że w naszej kulturze to poważne złamanie prawa.

Seksualność ma to do siebie, że wypływa na powierzenie. Myślę, że księża mogą mieć z tym jeszcze większe problemy.

 

Spróbuj może przekierować ten popęd na kobiety. Nie mówię, że koniecznie pornografia, czy jakieś życie playboya.

Są też seksuolodzy w kraju, więc może coś z tym.

 

No bo jednak, gdyby ludzie się nie rozmnażali to by była zagłada ludzkości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Same skłonności pedofilskie nie oznaczają, że skrzywdzisz dziecko, bo nie wszyscy pedofile to robią (niektórzy są w stanie to w sobie zahamować). Warto szukać pomocy u seksuologa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

madelajn,

Nie masz żadnych skłonności pedofilskich,cierpisz na nerwicę natręctw i to wszystko. A ci którzy odsyłają

Cię do seksuologa niech lepiej dwa razy zastanowią się nad tym,co piszą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o kryterium diagnostyczne - takie najbardziej miękkie - to są fantazje, powracające myśli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myśli... to tylko myśli :)

nawet jeżeli są "nie Twoje" to nadal tylko myśli,

zastanów się jak długa jest droga od myśli do czynu....

pomyśl np. "ide biegać... "....

myśl != czyn

 

Najlepsza metoda na tego typu krzywe myśli,

jest na początku na pewno unikanie sytuacji, bodźców które je wywołują,

nie ma też nic bardziej skutecznego( na moim przykladzie ) jak oje**bać je po prostu,

jak nie będziesz przywiązywała do nich wagi - nie będziesz ich rozpamiętowała,

jak coś jest dla nas ważne to dłużej nad tym się zastanawiamy,

niektórych bodźców ( tych dla nas akurat w danym momencie) nie zauważamy nawet.

==MIEJ WYJEBANE - serio działa ( zanim powiesz ze sie nie da, spróbuj przez np. miesiąc, próbuj i się nie poddawaj )

to działa :)

 

Tak btw:

masz jakiegoś partnera?

Czy totalna posucha w temacie zaspokajania potrzeb seksualnych u Ciebie.. ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę mnie zdziwiły posty nie których osób, nie jestem pedofilem, mam nerwicę natręctw, nie slyszeliscie o natrectwach pedofilnych?

Tak mam partnera, ale przez te myśli odechciewa mi się sexu i jest go o wiele mniej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hm, nie rozumiem Twojej postawy. Boisz się piekła. Ponadto boisz się czegoś, co w ogóle nie jest prawdą, tzn. że jesteś pedofilem. Nieustannie rozmyślasz, jak wyspowiadasz się z myśli, które nawet nie są grzechem (bo to natręty, a nie marzenia o niemoralnych czynach). Przy tym wszystkim współżyjesz przed ślubem, co kościół katolicki uznaje za ciężki grzech. Może Ty tak naprawdę boisz się, że pójdziesz do piekła za to współżycie, bo według Twojej wiary faktycznie jest to coś złego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lilly, wiem o co ci chodzi, mam narzeczonego i niestety zdarza się, że uprawiamy sex, ale żaluje tego i wiem, że to grzech, ale nie porównujmy tego do grzechu pedofilii i tych natrętnych okropnych myśli które mam. Wiem, że to,że uprawiamy sex jest grzechem i ciężko mi z tym, że przez to nie mogę chodzić do komunii, walczę z tym, ale są chwile słabości, właśnie przez to zaczął się mój skrupulatyzm i później rozwinął się na inne strefy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skojarzyłam te dwa grzechy, ponieważ dotyczą seksualności. Natręctwo jest objawem jakiegoś wewnętrznego problemu. Z moich amatorskich rozważań wynika, że natręctwo daje wskazówkę, o jaki problem wewnętrzny chodzi. Np. ja muszę powtarzać różne czynności, bo ciągle wydaje mi się, że zrobiłam coś źle (np. po zamknięciu drzwi na klucz szarpię mocno za klamkę, by upewnić się, czy dobrze zamknęłam te drzwi). Upraszczając, oznacza to, że nie wierzę w siebie, swoje kompetencje itd. Nad tym pracuję.

 

Inny przykład. Czasem ktoś boi się, że weźmie nóż i pozabija rodzinę. Psychologowie tłumaczą to w ten sposób, że dana osoba ma problem z wyrażaniem złości, tłumi emocje itd. (z taką interpretacją się spotkałam).

 

Dlatego pomyślałam, że natręctwo dotyczące pedofilii ma związek z faktycznym grzechem, który popełniasz w obrębie seksualności. Sama zresztą napisałaś: "właśnie przez to zaczął się mój skrupulatyzm i później rozwinął się na inne strefy." Idąc dalej, można stwierdzić, że po ślubie problem się nie skończy (chyba że nie będziecie stosowali antykoncepcji). Więc stale będziesz narażona na grzech, stale będziesz się bała kary, potępienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie niestety nie, bo natręty pedofilskie zaczęły się gdy miałam 18 lat i nie miałam jeszcze chłopaka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie krytykuje współżycia i mówi, że to tylko głupie myśli, bo sobie nie ufam, bo mam niskie poczucie własnej wartości

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Warto pracować nad zaufaniem do siebie, bo dzięki niemu szybko można zbić każdą głupią myśl :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie jest właśnie bardzo słabo z tym, teraz jak mam te natręty nie mogę nawet w spokoju obejrzeć filmu w którym są jakieś dzieci. Oglądałam film i była tam 13 letnia dziewczyna, mówie do chłopaka, że jest ładna z twarzy, a potem oczywiście lęk, że jak ja mogę tak gadać, to przecież dziecko, pytam się go czy to normalne, bo muszę mieć pewność, że nie przekroczyłam jakiejś granicy. Zbieram się do rozmowy z jakimś księdzem lub psychologiem, który mnie nakieruję, czy moje kompulsje nie są grzechem, np czasami w ataku lęku potrafię sama przywoływać te myśli(a jak wiadomo są to myśli nieczyste) po to aby sprawdzić jak na nie zareaguje, czy mi się spodobają czy nie, bo taki mam niski poziom zaufania do siebie, że muszę siebie sprawdzać. Ciężko mi się do tego zebrać, bo człowiek który nie zna się na OCD jak usłyszy moje natręty weźmie mnie za potencjalne zagrożenie dla środowiska

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
....Oglądałam film i była tam 13 letnia dziewczyna, mówie do chłopaka, że jest ładna z twarzy, a potem oczywiście lęk, że jak ja mogę tak gadać, to przecież dziecko, pytam się go czy to normalne, bo muszę mieć pewność, że nie przekroczyłam jakiejś granicy. ...

....

Czemu starasz się wszystko kontrolować?

Patrzysz na każde słowo, nawet przy swoim chłopaku....

 

Mówisz, że przekroczyłaś granice....

Załóżmy że Ania spotyka Kasie, która spaceruje z 13 letnią córką,

Ania i Kasia znają się z liceum, dawno się nie widziały,

normalne jest, wręcz taktowne, powiedzieć coś na temat oczka w głowie Kasi,

typu: "Masz piękną córkę", "Cała mama, równie urocza"...

Czy Kasia pomyśli - "Ta Anka to pedofil, lepiej powiedzieć, że się spieszymy..."?

 

Jakby role się odwrócily i Twój chłopak powiedziałby: "że jest ładna z twarzy", to co byś pomyślała?

Od razu, że pedofil?

Czy zastanowiła byś się chwilę i przytaknęła / bądź nie

?

 

Znasz kogoś x czasu, on zna Ciebe,

myślisz, że oglądając film, ten ktoś wyrobi sobie o Tobie opinie pedofila?

 

Gdybyś faktycznie podeszła gdzieś pod szkołą do jakieś dziewczyny i powiedziała,

"Fajna jesteś, podobasz mi się :) " no to faktycznie jest się czym przejmować.

 

Twój chłopak w ogóle wie o Twoim problemie?

Mówiłaś mu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sama widzisz, że to wyłącznie kompulsywne myśli. Skąd ta panika zatem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ładna z twarzy,na co w tym dziwnego.Przecież z reguły patrzymy na twarz,kto komu powie.No masz brzydko twarz,ale ładne pięty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Seks z 13 latka to nie pedofilia w sensie medycznym. Osoba musi być przed dojrzewaniem.

13 latka to czasem już niezła seks maszyna jest.Prawo a medycyna to dwie różne kwestie. W niektórych krajach takie osoby są już legalne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem natrętne myśli przez jakiś czas. Bardzo męczące. Po prostu nie zawsze można kontrolować myśli. Myślimy, żeby nie myśleć. A to nadal myślenie.

Mi przeszło po jakimś czasie jak pogodziłem się z tymi myślami. Nie robiąc z tego problemu. Myśl o herbacie to nie herbata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×