Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
darkfairy

Natręctwa o nałogu, pomocy

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, od dziecka byłam osobą bardzo wrażliwą i nerwową. Juz w wieku 8 lat miałam zdiagnozowaną drażliwość jelit, często też czułam odrealnienie albo przymus powtarzania różnych czynności. Potem na studiach moim natręctwem była nauka, ciągle o niej myślałam, Dzien i noc mogłam planować sobie naukę i rozkładać co ile zrobię w ciągu dnia. Nie mogłam po nocach spać, aż musiałam brać dziekankę, aby dojść do siebie. Po drodze mialam tez natrętne myśli o raku, zawale serca i cukrzycy. Co prawda nie biegałam po lekarzach, ale takie myśli odbierały mi całą radość z życia. Ostatnio miałam ciężki rok, 3 pobyty w szpitalu, 2 operacje. Ostatnia w grudniu. I się zaczęło (choć przejawy miałam już wcześniej). Jestem alkoholiczką, każde samopoczucie- dobre, czy złe, ospałość, czy podekscytowanie zrzucam na to, ze PEWNIE JESTEM NA GŁODZIE. Po operacji wiadomo- przerwa w życiu towarzyskim i piciu alkoholu, a myśli kwitły jak szalone. "Pewnie dlatego jestem pobudzona, bo musze sie napić", "jestem zdenerwowana, bo pewnie jestem na głodzie", "cieszę się, że pożyje sobie teraz zdrowiej, bo pewnie jestem w nałogu" itd. W sumie co by ktoś nie powiedzial i nie starał sie zbić moich myśli to to tak przekształcę, że bedzie to przejaw uzależnienia. Uwierzcie mi, że mam dosc, przejrzalam milion stron dotyczących myśli o alkoholizmie ale tylko znajdowało mi strony wlaśnie o alkoholizmie i natrętnych myślach o alkoholi, co potrajało moją obsesję. Zaznaczę, że jestem osoba towarzyską i w weekendy piję. Inna sprawa, że wmawiam sobie cuda różne po takim piątku, czy sobocie-do tego stopnia, że "pewnie kogoś zabilam, a nie pamiętam", choć wszyscy wokół mowią, że wszystko było ok. Zapewnienia mojej mamy, czy męża ze to nie jest alkoholizm nic nie dają. Biorę leki (cital, setinin) ale ostatnimi czasy zaniedbywałam regularność. Chodziłam tez rok na terapię, bo mialam stwierdzoną nerwicę lękową, jednak kiedyś zaczęłam rozmawiać o alkoholu i od tamtej pory myślałam tylko o tym, że cały mój stan to wynik uzależniania. Jak ktoś powie nie pij-powiem ok, ale myśli nie znikną, tylko będę caly czas myslec, że muszę się napic. Co prawda w domu alkohol może stac miesiącami, a ja nawet o nim nie myślę, ale co jeśli i tak to jakaś odmiana alkoholizmu? Nie chce mieć do końca życia zakazu picia aby normalnie żyć, chcę życ jak inni. Co poradzicie, co podpowiecie? Mieliście podobnie? Odchodzę od zmysłów, liczę na brak hejtów. Pozdrawiam :)

p.s. i tak boję się wysłać ten post, bo zapewne zaraz wszyscy napiszą, że jestem nałogowcem i to żadne natręctwo :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

[...]Zaznaczę, że jestem osoba towarzyską i w weekendy piję. [...]

Biorę leki (cital, setinin) ale ostatnimi czasy zaniedbywałam regularność

Alkohol obniza poziom serotoniny, cital ma na celu podniesienie jej poziomu, z tego ma przede wszystkim wynikac jego dzialanie przeciwko natrectwom. Dzialanie takie moze sie objawic jedynie przy regularnym braniu leku. Jezeli jestes w stanie wstrzymac sie od picia (az leki zaczna dzialac, potem teoretycznie powinno byc latwiej - 8 tygodni minimum) - polecam zmienic na silniejszy serotoninowiec (klomipramine, paroksetyne), jezeli nie - sprobuj alternatywnej terapii w postaci inozytolu (jego mechanizm w tym schorzeniu jest inny, nie koliduje z alkoholem, aczkolwiek tez wymaga regularnosci).

 

Jak ktoś powie nie pij-powiem ok, ale myśli nie znikną, tylko będę caly czas myslec, że muszę się napic. Co prawda w domu alkohol może stac miesiącami, a ja nawet o nim nie myślę, ale co jeśli i tak to jakaś odmiana alkoholizmu?[...]

I tu dochodzimy do glownego problemu. Natrectwo czy faktycznie jakas 'lagodna' odmiana alkoholizmu? Nie przychodzi mi lepszy pomysl anizeli sprawdzenie tego w praktyce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obnizajac objawy natrectwa. Gdy pomimo tego takie mysli nie beda dawaly Ci spokoju, to moze wskazywac, ze jednak faktycznie masz problem. Jezeli nie, to raczej bym sie nie przejmowal, a jedynie staral sie trzymac natrectwa w ryzach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

juz kiedys mialam różne ale mijało jak regularnie jadłam tabletki, teraz troche odpuscilam ale jutro ide do lekarza, bo jest coraz gorzej. dziękuję

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×