Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
LSCiała

Nerwica wegetatywna

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, jestem tutaj nowym użytkownikiem, pewnie jak większość z was jestem tutaj ponieważ poszukuję pomocy, zrozumienia, a może i wsparcia? Mianowicie, moje "problemy" zaczęły się można by rzec 2 lata temu, tak myślałam do niedawna zresztą, jednak one zaczęły się już dawno, 10 lat temu. Oczywiście były to rzeczy niedostrzegalne, ignorowane przeze mnie, ale co najważniejsze dało się z nimi normalnie żyć. Mogłabym wiele pisać na temat swoich objawów, których jak każda osoba dotknięta tym schorzeniem ma mnóstwo. Lecz jeden objaw nie daje mi spokoju od 2 lat, mianowicie chodzi właśnie o moją lewą stronę ciała. Mam wrażenie, że wszystko dotyczy jej, wszystkie objawy somatyczne pojawiają się właśnie tam: przeczulica, drżenie, dziwny niepokój, bardzo wyraźnie odczuwane tętnienie naczyń, spięcie, drętwienia, mrowienie, CIĄGŁE! bicie serca i tak dalej. Najgorsze jest to, że to wszystko jest CIĄGLE. Nieważne czy się denerwuję, czy śpię, czy idę czy cokolwiek innego robię, te objawy są CAŁY CZAS. Dziwi mnie to bardzo, gdyż tego co wiem takie objawy pojawiają się właśnie w sytuacjach stresowych :/ Pewnie powiecie, bierz leki, idź na psychoterapię, niestety wszystko to trwa ciągle...Powiem tak w głowie mam już bardzo mocno poukładane, nie stresuję się jak kiedyś wszystkim, ale staram się myśleć normalnie. Dziwi mnie fakt, że okej w głowie poukładane, ale objawy się nie zmniejszają, a chyba powinny, a niestety jest tylko gorzej. Zastanawiam się czy ktoś ma podobne objawy, które trwają cały czas? Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj, tego typu objawy niekoniecznie występują tylko w sytuacjach stresowych, czasami wystarczy niewiele byś doznał sygnałów w postaci drętwienia, mrowienia, może nadejść to od innej strony, którą należy określić i podjąć jakieś działania. Myślę Twoja równowaga jest ciągle zachwiana, dlatego nie wychodziłbym z założenia że wszystko jest na swoim miejscu, skąd u Ciebie takie przekonanie? Leczenie w istocie nie będzie przynosiło rezultatów w przypadku błędnej interpretacji doznań. Skierowałbym się z tą myślą do psychiatry przy najbliższym spotkaniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem pod stałym nadzorem psychiatry. To prawda, u mnie wszystko przychodzi po konkretnym, przykrym doświadczeniu, jednakże, po 2 latach terapii i leczenia nadal nie wiem nad czym konkretnie pracować i gdzie się zatrzymać, dlatego tu jestem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

LSCiała, chociaż może Ci się wydawać, że masz wszystko poukładane i racjonalnie uporządkowane, to jednak emocje biorą górę, czego przykładem są objawy somatyczne. Na terapii powinnaś przede wszystkim pracować na emocjach. Możliwe, że nawet racjonalizujesz pewne kwestie, bo wtedy łatwiej Ci uzasadnić wszystko i uporządkować. Niemniej jednak emocje, nawet te skryte głęboko, przebijają się - również w postaci różnych dolegliwości. Mam nadzieję, że podjęta psychoterapia pozwoli Ci w końcu poczuć się lepiej psychicznie i fizycznie. Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×