Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
carmen1988

Kim jestem?

Rekomendowane odpowiedzi

Nie jestem tutaj nowa. Kilka razy wydawało mi się, że jestem już w miarę zdrowa i nie potrzebuję nikogo ani niczego, w tym tego forum. Przez chwilę byłam z siebie dumna, czułam się lepsza od siebie samej. Myliłam się, ciągle ze sobą walczę, udaję przed innymi, jednak moja wytrzymałość się powoli kończy. Nie wiem jak wytrzymać ten wewnętrzny stan bycia trudnym, nieszczęśliwym, skomplikowanym, pełnym słabości i rozterek. Dzisiaj wreszcie przyznałam przed sobą samą, że nie mogę sobie poradzić ze sobą, z moją psychiką, która ciągle stawia przede mną przeszkody. Nie wiem tylko co dalej. Absolutnie chcę żyć, jednak nie wiem jak Życie mnie zwyczajnie boli. Ze zbyt wieloma jego aspektami nie jestem w stanie się pogodzić Na zewnątrz wydaje się, że w miarę normalnie funkcjonuję jednak tak nie jest, a po moim epizodzie w Gnieznie w 2012 roku nie jestem w stanie ponownie zawieść rodziców. Przeżyli ze mną gehennę. nie mam sumienia, żeby ponownie serwować im coś podobnego, za bardzo ich kocham. Jestem aspołeczna, według jednej "byłej" przyjaciółki" robię z siebie ofiarę. Ja tylko chcę w miarę szczęśliwie żyć, jednak sama sobie na to nie pozwalam. Pomóżcie....Potrzebuję pomocy kogoś kto rozumie jak boli bycie inną, trudną. Życie po prostu mnie boli, ze zbyt wieloma jego aspektami nie jestem w stanie pogodzić Ja po prostu widzę całą brzydotę świata i nie daje mi to normalnie żyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carmen masz tak sama od siebie czy rodzice zawiedli w którymś momencie podczas wychowania? Bo nie sądzę że się urodzilas aspołeczna;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A nie, przepraszam, to była carmen.s :) W każdym razie witam ciepło :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
carmen masz tak sama od siebie czy rodzice zawiedli w którymś momencie podczas wychowania? Bo nie sądzę że się urodzilas aspołeczna;)

 

Może nie urodziła się aspołeczna, ale wrażliwa, a aspołeczność po prostu wynika z tej wrażliwości, odrzucenia toksycznego społeczeństwa?

 

Ja rozumiem, mam podobnie, też chciałbym żyć, ale strasznie boli. Wrażliwość, problemy w głowie. Odrzucanie codziennego życia w szarosci, niechęć do niego.

 

Ja po prostu widzę całą brzydotę świata i nie daje mi to normalnie żyć.

 

Są na świecie dobrzy ludzie i dobre rzeczy. Mało ale są. Jak gwiazdy świecące w ciemności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×