Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Korat

Muzyka 432 Hz/ Mistyka czy placebo?

Rekomendowane odpowiedzi

Ponoć muzyka nastrojona na 432 Hz jest bardziej uduchowiona.

Nie wiem jak, ale autentycznie mam nowe doznania słuchając znanych mi nagrań dopasowanych do tej częstotliwości. Momentami miałem synestezje niemal jak po trawie.

 

[videoyoutube=65eNiEduErU][/videoyoutube]

 

Jak wasze wrażenia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

musze to sciszyc bo jeszcze 0,5 minuty i leb mi peknie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można sobie zestroić jak się chce, ale samo zestrojenie pod 432 Hz ma tyle wspólnego z uduchowieniem co magiczne, anty-wibracyjne podstawki pod kable za 999,99 $ sztuka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kasza_w_spreju, w takich sprzętach nie ma kabli. Są interkonektory. :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kabla zasilającego nie nazwałbym interkonektem. Chyba, że audiofile mają swoje własne nazewnictwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ja też bym nie nazwał, ale czy oni nie - nie wiem. :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co trzeba im przyznać, wzornictwo mają rozwinięte - wszak o psychoeffect się rozchodzi.

->

Class-A-Stereo-Hi-End-XDSE-EL34-Integrated-Tube-Amp.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak nie słychać różnicy, to niech przynajmniej wygląda. Nie żebym wyszedł na kogoś, kto jest przeciw wszystkim droższym sprzętom, od najtańszego paździerza, ale ludzie powinni sami ocenić czy warto wydawać gruby hajs na coś, co tylko wygląda. Odnoszę wrażenie, że stosunek ceny do jakości dźwięku rośnie wykładniczo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak nie słychać różnicy, to niech przynajmniej wygląda. Nie żebym wyszedł na kogoś, kto jest przeciw wszystkim droższym sprzętom, od najtańszego paździerza, ale ludzie powinni sami ocenić czy warto wydawać gruby hajs na coś, co tylko wygląda. Odnoszę wrażenie, że stosunek ceny do jakości dźwięku rośnie wykładniczo.

Najdrożej zawsze wychodzą przetworniki - są najsłabszym ogniwem toru, a ich budowanie przypomina magię. Tu faktycznie cena rośnie wykładniczo z jakością.

Natomiast tor elektryczny o jakości powyżej "zdolności ucha" (taki skrót myślowy) nietrudno sfabrykować w domu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×