Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Serena66

Czy ze mną jest w porządku?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Zastanawiam się ostatnio czy ze mną jest coś nie tak. Od czasu jak pomagam więcej mamie w domu jestem sfrustrowana. Sfrustrowana z tego powodu, że moja matka rzadko kiedy poprosi tate czy brata by coś pomogli w domu. Ja rozumiem mama wszystko nie zrobi, ale ja sama wszystkiego nie ogarnę. Mama też we wszystkim nie pomoże mi.

To wszystko co we mnie siedzi zupełnie jakby domagało się wyrzucenia z siebie(a zauważyłam, że coś siedzi od czasu wizyty u psychologa). Zupełnie jakby to chciało ze mnie wyjść i powiedzieć, że nienawidzę was(w sensie rodziny nie że was)

Poza pasjami na co dzień nie ma rzeczy, która mnie cieszy. Jak się naoglądam czy naczytam o samochodach śpi mi się dobrze. Zdarza mi się, że śni mi się to, że jeżdżę samochodem jak dziennikarze motoryzacyjni.

Czasem goście przyjadą to już czuję się żle na samą myśl o tym. Nie lubię siedzieć przy stole. Wolę iść coś robić.

Albo jestem normalna tylko otoczenie w którym się znajduje powoduje, że czuję to co czuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie widzę żadnych powodów do niepokoju.

Matki często wolą angażować w prace domowe córki zamiast synów i mężów.

Pasje Cię cieszą, a inne rzeczy nie - co w tym dziwnego.

Nie lubisz nasiadówek przy stole, normalna rzecz, zwłaszcza w młodym wieku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Nie widzę żadnych powodów do niepokoju.

Matki często wolą angażować w prace domowe córki zamiast synów i mężów.

Pasje Cię cieszą, a inne rzeczy nie - co w tym dziwnego.

Nie lubisz nasiadówek przy stole, normalna rzecz, zwłaszcza w młodym wieku.

Tylko że mnie frustruje często to że więcej ja robię niż mój brat czy tato. I nawet jej mówię niech też coś pomogą. Ciśnienie mi to podnosi.

Pasje mi nie przeszkadzają że są techniczne.

Nasiadówek nie lubię i nie znoszę tylko moja mama tego nie rozumie bo zmusza mnie do siedzenia przy stole co powoduje złość.

Nie wiem czy to jest normalne że mnie nie ciągnie do wycieczek zagranicznych a np. do tego by zobaczyć światowe targi motoryzacyjne czy targi elektroniki(co się wiąże z moimi pasjami). Jak tak siedziałam i słuchałam o czym moja ciocia opowiadała(była w Meksyku).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko że mnie frustruje często to że więcej ja robię niż mój brat czy tato. I nawet jej mówię niech też coś pomogą. Ciśnienie mi to podnosi.

No cóż, życie nie zawsze jest sprawiedliwe. Szkoda, że mama tak rozdziela pracę w Waszej rodzinie, ale widocznie ma na to jakieś uzasadnienie.

 

Pasje mi nie przeszkadzają że są techniczne.

Pasje jak pasje, każdy ma inne i ok.

 

Nasiadówek nie lubię i nie znoszę tylko moja mama tego nie rozumie bo zmusza mnie do siedzenia przy stole co powoduje złość.

Nie ma powodu do złości, w końcu nic Ci się nie stanie jak pogadasz z rodziną. Zamiast się denerwować spróbuj posłuchać lub włączyć się w rozmowę.

 

Nie wiem czy to jest normalne że mnie nie ciągnie do wycieczek zagranicznych a np. do tego by zobaczyć światowe targi motoryzacyjne czy targi elektroniki(co się wiąże z moimi pasjami). Jak tak siedziałam i słuchałam o czym moja ciocia opowiadała(była w Meksyku).

To całkiem normalne. Wielu ludzi nie lubi podróżować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Tylko że mnie frustruje często to że więcej ja robię niż mój brat czy tato. I nawet jej mówię niech też coś pomogą. Ciśnienie mi to podnosi.

No cóż, życie nie zawsze jest sprawiedliwe. Szkoda, że mama tak rozdziela pracę w Waszej rodzinie, ale widocznie ma na to jakieś uzasadnienie.

 

Pasje mi nie przeszkadzają że są techniczne.

Pasje jak pasje, każdy ma inne i ok.

 

Nasiadówek nie lubię i nie znoszę tylko moja mama tego nie rozumie bo zmusza mnie do siedzenia przy stole co powoduje złość.

Nie ma powodu do złości, w końcu nic Ci się nie stanie jak pogadasz z rodziną. Zamiast się denerwować spróbuj posłuchać lub włączyć się w rozmowę.

 

Nie wiem czy to jest normalne że mnie nie ciągnie do wycieczek zagranicznych a np. do tego by zobaczyć światowe targi motoryzacyjne czy targi elektroniki(co się wiąże z moimi pasjami). Jak tak siedziałam i słuchałam o czym moja ciocia opowiadała(była w Meksyku).

To całkiem normalne. Wielu ludzi nie lubi podróżować.

1. Jedyne co kiedyś słyszałam co do obowiązków domowych o roli kobiety. Tylko że ja mam inne zdanie na ten temat i uważam że nie tylko kobieta powinna wykonywać obowiązki domowe. Tyle co wiem o życiu to różowe nigdy nie jest i po części nawet rodzice mogą wpłynąć na to że takie życie się ma.

2. Co do pasji nie przeszkadza mi to zwłaszcza że mnie uspokajają bo przy nich musze się skupić i uspokoić

3. Jak już muszę siedzieć przy stole to z nudów jem choć irytuje mnie to że mówią że lubię słodkie. Kiedyś jako dziecko uwielbiałam wyjadać cukier z cukierniczki a nie wiedziałam że to nie zdrowe. Teraz zdarza mi się jedynie jeść chipsy ale czasem bo to też lubiłam jako dziecko. Ograniczam obecnie bo to niezdrowe.

4. Co do podróży to miło mi to słyszeć. Nie mam takich ciągot do podróży. Kiedyś miałam ale to marzenia były a to ma do siebie że się zmieniają. Teraz zagranicę bym pojechała jeżeli bym tam miała pracę, czy pojechać na targi o których marzę by je zobaczyć bo czytałam o nich. Rodzice uważają że skoro jak ja jestem młoda to się powinno korzystać i podróżować. Nie ciągnie mnie. Pojechałam raz do Paryża i dałam sobie radę owszem a tak to mnie nie ciągnęło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×