Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
tomek83

Dziurawiec po przedawkowaniu - nadzieja w prezencie na 2016r

Rekomendowane odpowiedzi

Kto próbował już z dziurawcem i nie działało ale też nie szkodziło, proponuję przeczytać poniższe.

W prezencie na Nowy Rok - nadzieja. U mnie już nie nadzieja, a realna znaczna poprawa.

 

Najsilniejszym preparatem z dziurawcem jaki znalazłem jest Deprim Forte.

Z deprimem zwykłym (bez forte) nie zawracajcie sobie głowy, jeśli dobrze liczę ma 15% "mocy" Deprimu Forte.

 

A więc ulotka Deprimu forte pozwala na dawkowanie 2 kapsułki 425mg na dobę.

 

Nie dało się u mnie jeszcze nigdy dobrać żadnego SSRI.

 

Za namową psychiatry wziąłem więcej deprimu niż wolno (dawkę dobrałem sam, ode mnie wyszła sugestia żeby dać sobie krótki impuls dziurawcem, ale to od psychiatry wyszła sugestia przedawkowania go).

SSRI albo nie działały albo dawały straszne skutki uboczne.

 

Moja oficjalna diagnoza to depresja z nerwicą, dystymia, zaburzenia osobowości - zależnie od lekarza

 

Deprim Forte w minionych latach w normalnym dawkowaniu na mnie cośtam działał ale bardzo króktotrwale tzn po dwóch tygodniach brania po 2 tabletki na dobę miałem lekką poprawę przez kilka dni albo tydzień góra dwa i koniec, potem już przestawał działać i nic się nie dało zrobić (zgodnie z ulotką).

 

Zaczałem brać po 4 szt deprimu forte dziennie na dobę - i zadziałało.

Czyli 1700mg (!) na dobę.

Zajebiście zadziałało.

Po 2 tygodniach zjechałem z dawki na 3 kapsułki na dobę (nie tyle umyślnie co zacząłem zapominać brać i przestawałem tego pilnować bo się tak dobrze czułem)

Aktualnie biorę 2-3 kapsułki na dobę, jeśli poczuje się gorzej od razu skaczę na 4 kapsułki na okres co najmniej kilku dni.

Zauwżyłem, że ta minimum 1 tabletka na dobę jest niezbędna.

Jeśli przestanę brać deprim forte to mam gwałtowne "zejście" nastroju za 3 dni od zaprzestania.

Od razu myśli samobójcze, beznadzieja, niemożność wstania, wyjścia, robi się tragicznie (ale nie gorzej niż przed rozpoczęciem brania).

 

4 tabetki rozkładam równomiernie na całą dobe, z zastrzeżeniem że jeśli w danym okresie dobrze śpie, to nie biorę tuż przed spaniem bo wtedy spałbym zbyt długo. Jeśli źle śpicie to czwarta tabletka tuż przed spaniem będize ok.

 

Biorę te końskie dawki już od 3 miesięcy i organizm się nie przyzwyczaił, nadal jest dobrze!

Jeśli chodzi o objawy depresji to jest rewelacja - większość ustąpiła!

Trzy miesiące w miarę normalnego samopoczucia.

 

Nadal wiem, że życie nie ma żadnego sensu ale mam siłę na drobne codzienne rzeczy, mogę normalnie wstać, mam dobry nastrój na jakieś drobne żarty, nie mam myśli samobójczych, wróciło jakieś libido, żyję z dnia na dzień, nie chcę mi się zastanawiać nad bezsensem życia, nie mam na to czasu. To jest dla mnie mega dużo.

 

Ze skutków ubocznych nie mam nic oprócz szumu w głowie (to miałem też przy każdym SSRI).

 

Moja obecna depresja (to trzecia w życiu) męczyła mnie już ze 2 lata ze zmiennym nasileniem więc to nie jest jakaś przejściowa na zasadzie, że sama z siebie przeszła. Szczególnie, że jak odstawie dziurawiec od razu mam powrót.

 

Jeśli chodzi o objawy nerwicy to lęki miałem w większości zaleczone więc się nie wypowiem. Na drobne tiki nerwowe dziurawiec u mnie nie pomaga. Na lekkie rozdrażnienie pomaga - bo na stałe poprawia humor. W ogóle dobry nastrój, humor, pojawia się na poczatku dziurawcoterapii jeszcze zanim ustąpią obajwy depresji.

Noga mi drżała (ale to nie tik, tylko używałem tego jako rozładowanie napięcia) i na to dziurawiec nieco pomaga - robię to znacznie rzadziej, prawie wcale.

 

Wada to oczywiście duża cena. Jest mała ilość silnych preperatów. Jest tylko Deprimu Forte i jego cena jest dość wysoka (około 30zł za 30 tabletek). Nie znalazłem żadnych zamienników o podobnej sile nawet w tej samej cenie, a co tu mówić o tańszych.

 

Produkcje trunku z dziurawca na własną rękę (żeby było taniej) psychiatra odradza ze względu na potencjalną niedokładność dawkowania dziurawca własnej produkcji no i w sumie ma rację. Zastanwaiam się czy w innych krajach są jakieś zamienniki - tańsze albo mocniejsze.

 

Słońce - tego się boję. Podobno nie można eksponować skóry. Opalać się i tak nie będe, boje się zwykłego spaceru po ulicy. Będę próbówał z psychiatrą znaleźć inny lek z innej rodziny który mnie poratuje w lecie . Jeśli nie znajdę to chyba w burce będę chodził żeby tylko móc brać ten dziurawiec. Jeśli chodzi o słońce jesienne to byłem wystawiony (głowa, twarz, dłonie) przez całą 1 godzinę czasu na pełne słońce (bez zachmurzenia) w październiku - brak obajwów. No ale wiadomo, to nie było ostre słońce letnie, tylko słabsze, jesienne

 

Każdorazowo proszę przeczytać ulotkę a przedawkowanie uzgodnić ze swoim psychiatrą.

Podobno dziurawiec osłabia też działanie różnych leków, co może być groźne!

 

Oby tylko nie przestało to działać na mnie.

Ta wiedza,w/w doświadczenia to mój prezent na 2016 dla Was.

Jeśli chociaż jednej osobie pomoże będę zadowolony że komuś pomogłem.

Próbujcie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pisałem o tym wielokrotnie na forum.

 

HYPERICUM PERFORATUM

 

Inne nazwy: dziurawiec zwyczajny, St John's wort, ziele św. Jana

 

Roślina o działaniu przeciwdepresyjnym i przeciwlękowym porównywalnym do większości współcześnie stosowanych leków przeciwdepresyjnych (szczególnie SSRI), przy jednocześnie mniejszej ilości działań niepożądanych. Jej główne aktywne związki o działaniu przeciwdepresyjnym to hyperycyna, pseudohiperycyna, hiperforyna, adforyna. Hiperforyna jest inhibitorem wychwytu zwrotnego serotoniny, noradrenaliny, dopaminy, GABA i glutaminianu. Hamuje także w słabym stopniu wychwyt zwrotny choliny i glicyny. Blokuje receptory glutaminergiczne NMDA oraz AMPA, i GABA= prowadząc do ich upregulacji. Ekstrakty z dziurawca o szerokim spektrum związków czynnych blokują w słabym stopniu MAO-A oraz MAO-B. Uważano, że za to działanie odpowiedzialna jest hiperycyna, jednak wyizolowana hiperycyna nie posiada powinowactwa do MAO, więc za to działanie musi być odpowiedzialny inny związek czynny dziurawca. Sama hiperycyna blokuje receptory NMDA oraz enzym betahydroksylazę dopaminową prowadząc do zwiększonych stężeń dopaminy, a obniżonych noradrenaliny i adrenaliny. Działanie przeciwdepresyjne wykazują jedynie olejowe i alkoholowe wyciągi z dziurawca- z uwagi na specyficzną rozpuszczalność związków czynnych, oraz wyciągi (ekstrakty) na bazie ww. rozpuszczalników. Uwaga- związki czynne dziurawca wchodzą w interakcje z wieloma różnymi lekami konwencjonalnymi, a także wykazują działanie fotouczulające.

 

 

O roślinie na stronie dr Henryka Różańskiego-

http://rozanski.li/1012/olej-z-kwiatw-dziurawca-oleum-hyperici-johanniskrautl-i-ziele-dziurawca-herba-hyperici-w-fitoterapii/

http://rozanski.li/225/johanniskraut-drages-ekstrakt-z-dziurawca/

 

 

Badania, opracowania naukowe:

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK92750/

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1874438/

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19585471

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20155996

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10761821

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9600023

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16261523

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9860144

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19028540

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11406865

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21914616

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11243487

 

Ekstrakt z dziurawca zwyczajnego przebił placebo w leczeniu zaburzeń depresyjnych. Wykazał także skuteczność równą SSRI, a w niektórych przypadkach przewyższająca SSRI, w leczeniu zaburzeń depresyjnych, jednocześnie przy mniejszym nasileniu skutków ubocznych. Warto wyraźnie podkreślić, że ekstrakty wykorzystywane w badaniach klinicznych były standaryzowane na 0,3% hiperycyny + 3% hiperforyny. 300mg takiego ekstraktu powinno zawierać co najmniej 0,9mg hiperycyny i 9mg hiperforyny, a zalecane dawkowanie to 3 x300mg (900mg/ dobę). Na rynku jest sporo preparatów, które są standaryzowane na samą hipercynę albo samą hiperforynę, standaryzowane wg. innych kryteriów, albo w ogóle nie zawierają ekstraktu tylko susz roślinny z dziurawca (tzw. "bulk plant"). Nie można odnieść wyników tych badań do takich preparatów. Wodne wyciągi z dziurawca (napary) w ogóle nie wykazują działania przeciwdepresyjnego jako, że substancje aktywne odpowiedzialne za te efekty są b. słabo lub praktycznie nierozpuszczalne w wodzie.

 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19028540

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11406865

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19909690

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11552767

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9600023

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK92750/

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10796719

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmedhealth/PMH0028607/

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10823363

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16555167

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17124643

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2234633/

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10759336

 

Dziurawiec zwyczajny

Podsumowanie

 

Dziurawiec zwyczajny jest rośliną o właściwościach przeciwdepresyjnych i poprawiających nastrój. Jego głównym aktywnym związkiem wydaje się być hiperforyna (oprócz hipercyny, pseudohiperycyny i adhiperforyny - przyp. DP), która blokuje wychwyt zwrotny serotoniny, noradrenaliny, dopaminy i GABA.[35][155][156] Meta-analiza z 2008 r. stwierdza, że dziurawiec zwyczajny jest środkiem o skuteczności porównywalnej z większością tradycyjnych antydepresantów, zarazem z mniejszą liczbą skutków ubocznych.[36] Dziurawiec zwyczajny u zdrowych osób ma neutralny wpływ na funkcje poznawcze.[37]

 

Standardowa dawka: 300mg ekstraktu do trzech razy dziennie

 

(ekstrakty różnią się od siebie, badania kliniczne były często przeprowadzane przy użyciu ekstraktu standaryzowanego na zawartość 0,5% hiperforyny)

 

Środki ostrożności

Dziurawiec zwyczajny jest związkiem fotouczulającym, może zwiększać uszkodzenia spowodowane przez wysokiej intensywności światło, prowadząc do rozwoju zaburzeń wzroku lub zaćmy. Należy podjąć odpowiednie środki ostrożności, aby chronić oczy przed intensywnym światłem słonecznym podczas korzystania z dziurawca[79].

 

Dziurawiec zwyczajny może zmniejszać skuteczność niektórych leków poprzez zmiany aktywności cytochromu P450. Porozmawiaj z lekarzem, jeśli przyjmujesz jakiekolwiek leki na receptę[80].

 

Jeżeli chodzi o Deprim forte to zawiera on w każdej tabl. 425mg standaryzowanego ekstraktu suchego z dziurawca , solventem był etanol 60, zawartość hiperycyny waha się w przedziale od 0,75 do 1,3mg czyli od ~0,18% do 0,31%, zawartość hiperforyny nieznana.

 

Ty bierzesz 4szt. /dobę czyli w ciągu miesiąca (x30) zużywasz 120 tabl.

Opakowanie Deprimu forte 20tabl. x 425mg można kupić za 21,80zł (biorę najtańszą ofertę wg. ceneo).

120 / 20szt. = 6 opakowań

6 opakowań x 21,80zł = 130,8zł w skali miesiąca

36 opakowań x 21,80zł = 784,8zł w skali 6 miesięcy(!)

 

 

Dla porównania , w USA sprzedają preparat 250 kaps. x 300mg ekstraktu suchego z dziurawca standaryzowanego na minimum 0,3% hiperycyny , za 17,39$. Gdybyś chciał nadal przyjmować takie dawki jak przyjmujesz (1700mg/d) to musiałbyś przyjmować 6 kapsułek tego preparatu/dobę (6 x 300mg= 1800mg). Zatem w skali miesiąca potrzebowałbyś 180 kapsułek, a w skali 6 miesięcy odpowiednio 1080 kapsułek , czyli nieco ponad 4 opakowania tego preparatu.

 

5 x 17,39$ = 86,95$

86,95$ x 4,04 (po ostatnim kursie sprzedaży USD) = 351,28zł

+ koszt wysyłki do PL ~10$ x 4,04 (kurs USD) = 40,4zł

351,28zł + 40,4zł = 391,68zł za nieco ponad 6 miesięcy kuracji

 

 

 

 

784,8zł - 391,68zł = 393,12zł <- suma zaoszczędzona przy hurtowym zakupie z US ekstraktu z dziurawca na kurację półroczną.

 

Oczywiście to tylko przykład. Są inne preparaty standaryzowane np. 0,3% hiperycyny+ 3% hiperforyny, o większej zawartości w mg, o większym "voltażu" itp. W Polsce jest ogólnie ubogo pod względem wyboru. W Niemczech dziurawiec jest jednym z najczęściej przepisywanych środków przeciwdepresyjnych, nawet wyprzedzając konwencjonalne środki przeciwdepresyjne.

 

Na słońce niestety trzeba uważać, bo dziurawiec jest fotouczulający (prawdopodobnie za sprawą hiperycyny) i można się łatwo nabawić oparzeń słonecznych. To samo tyczy się interakcji, trzeba uważać na wiele leków (także tych pozapsychiatrycznych), bo dziurawiec jest cholernie "interakcjogenny".

 

Ogólnie fajnie, że Ci pomaga. Nie nazwałbym Twojej dawki "przedawkowaniem" , do dawki toksycznej , czy co dopiero letalnej to jej sporo brakuje. To jest po prostu dawka wykraczająca poza dawkę dopuszczalną(oficjalnie) przez producenta, ale jak widać mieści się we współczynniku terapeutycznym. Lekarze często w praktyce klinicznej stosują wyższe dawki niż te dopuszczalne na papierze. W badaniach klinicznych stosowano różne ekstrakty z dziurawca (m.in. Ze 117, Li 160, WS 5570, STW 3-VI), często stosowano dawki 900-1800mg/dobę, były standaryzowane na samą hiperycynę (0,3%) lub 0,3%+3% hiperycyny,hiperforyny.

 

Co do trunków to można kupić gotowe Intractum Hyperici (nalewka ze świeżego ziela dziurawca) albo Succus Hyperici (sok z dziurawca, też alkoholowy ). Ale ogólnie to droga impreza. Samemu też można przyrządzać nalewki,alkoholatury tylko trzeba mieć dostęp do ziela (np. ogródek), odpowiednią wiedzę technologiczną (standaryzacja na składniki czynne), no i jest to pracochłonne,czasochłonne, koszta też są.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To by się opłacało http://amerykanos.pl/product.php?ASIN=B003XALLD4 tylko czy ten preparat od Swansona zawiera hipercyne i hipoerforyne?

 

To nawet nie jest ekstrakt. To jest zwykły bulk plant powder (sproszkowany susz roślinny). Swanson większość swoich produktów posiada w wersji ekonomicznej, dla mas , czyli w postaci bulk plant oraz w postaci ekstraktów standaryzowanych , są jeszcze różne warianty "ultra" itp.

 

http://www.swansonvitamins.com/swanson-premium-st-johns-wort-375-mg-120-caps <- to jest ten produkt, który podlinkowałeś. Tam za niego życzą sobie 52,97zł, a u producenta kosztuje 3,49$ ~13,90zł. Ale jest to zwykły bulk plant, sproszkowane ziele dziurawca, kwiatostany. Jedna kapsułka zawiera 375mg suszu(!).

 

Ale mają też w ofercie standaryzowany ekstrakt- http://www.swansonvitamins.com/swanson-superior-herbs-st-johns-wort-standardized-250-mg-120-caps

Jedna kapsułka zawiera 250mg ekstraktu suchego z ziela dziurawca standaryzowanego na 0,3% hyperycyny. Kosztuje niewiele więcej, bo 3,99$= 15,90zł. A różnica diametralna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Posiadam preparat nalewkę Intractum Hyperici Phytopharm 100 ml, czy ktoś mógłby co napisać o mocy takiej nalewki w stosunku do tabletek. Stosunek dziurawca do etanolu 1:1. Ile w tym hypercyny?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Posiadam preparat nalewkę Intractum Hyperici Phytopharm 100 ml, czy ktoś mógłby co napisać o mocy takiej nalewki w stosunku do tabletek. Stosunek dziurawca do etanolu 1:1. Ile w tym hypercyny?

 

Nie da się precyzyjnie powiedzieć bez danych nt. standaryzacji. Może na stronie dr Różańskiego znajduje się jakiś przelicznik suche zioło(bulk) <-> ekstrakty/wyciągi suche <--> nalewki, alkoholatury, soki. To nam mówi tylko tyle, że jest to nalewka ze świeżego ziela dziurawca(intrakt), a nie ususzonego (tak jak w typowych nalewkach), i że na jedną część rozpuszczalnika (etanol 96% v/v) przypadła jedna część ziela dziurawca. Producent zaleca dawkowanie 4x dziennie po 5ml (czyli 20ml/ dobę). Sprzedają to w butelkach 100ml po koło 10zł (cena uśredniona). Taka butelka wystarcza na 5 dni. Więc koszt miesięczny to koło 60zł (5x 6op).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ze słońcem uważajcie. Ja swego czasu piłam dziurawiec i zupełnie zapomniałam o ochronie przed słońcem. Siedziałam sobie nad brzegiem stawu może z pół godziny w majowym słońcu i po tym zdarzeniu miałam "ładne" plamy na nogach... byłam już lekko zestresowana, bo ponoć takie plamy mogą z nami zostać na stałe. Na szczęście zeszło.

 

No i oczywiście do leków SSRI żeby czasem ktoś nie pił dziurawca :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lord Kapucyn, dzięki. Mam jeszcze jedno pytanie co do niego - jak z samopoczuciem po dłuższym stosowaniu, czy działanie się utrzymuje po kilku miesiącach zażywania i czy po odstawieniu depresja wraca? Założycielu wątku jak możesz odnieś się też do tego. Dziękuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

depresja24h, a duloksetyna nie działa już? Bo pamiętam, że chwaliłaś.

Też mam zamiar sprawdzić duże dawki dziurawca bo antydepresantow to ja mam już dosyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odstawilam duloksetyne ze wzgledu na cene 300 zl miesiecznie plus koszt lekarza 150 zl bo zwykly na nfz nie przepisze tylko odsyla do prywatnych. Teraz odstawilam wszystkie psychotropy i wprowadzam naturalna suplementacje. Troche inaczej chce uderzyc w ta chorobe. Zamowilam tez z podpisu Lord'a Kapucuna Huperzinum A bo mam spore problemy z pamiecia. Zobaczymy co z tego wyniknie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lord Kapucyn, dzięki. Mam jeszcze jedno pytanie co do niego - jak z samopoczuciem po dłuższym stosowaniu, czy działanie się utrzymuje po kilku miesiącach zażywania i czy po odstawieniu depresja wraca? Założycielu wątku jak możesz odnieś się też do tego. Dziękuje.

 

Jako założyciel wątku wypowiadam się:

 

1) Biore dziurawiec w formie depriumu forte gdzieś od końca września. Minęło więc tylko trzy miesiące z hakiem.

 

2) Jak pisałem w powyzej, po odstawieniu w pierwszym czy drugim miesiacu stosowania depresja wracała błyskawicznie, w silnej formie, juz po paru dniach, przynajmniej u mnie.

 

3) Do tej pory działanie się utrzymuje. Nawet gdyby to mialo jutro przestac dzialac, to te 3 mc normalnego zycia u mnie były tego warte (olbrzymi odpoczynek)

 

 

Ostatnio doszły nowe plusy:

 

4) Miałem trudną sytuacje życiową ale nie śmierć kogos bliskiego czy powazny wypadek, powiedzmy ze dla mnie średnio trudny problem psychiczny . Płakałem, było mi zwyczajnie smutno. W depresji nie mam płaczu. Byłem zdziwiony, że mam takie zwykłe ludzkie uczucia

 

5) Przez święta byłem w stanie normalnie oglądać telewizję i to całymi godzinami. W depresji nie jestem w stanie oglądać przez dłużej niż 5 minut nawet ulubionych programów w TV. Wydaje mi sie ze w depresji w moim przypadku ma to jakis zwiazek albo ze znudzeniem wszysktimi tematami albo z niemożnością skupienia się.

 

6) W tym miesiącu przestałem rozdrapywać rany na nogach które nie goiły się od około 10 lat z powodu wiecznego rozdrapywania. Długo im do zagojenia ale nie drapię już od 3 tygodni!! Rekord świata

 

7) Czuje ze powraca libido

 

 

Dzieki za sugestie tańszych zamienników. Pewnie zamowie i bede probował

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odstawiłam SSRI i choć teraz czuję się dobrze, to boję się powrotu depresji.

Po przeczytaniu wątku decyduję się na dziurawiec :smile: Dzięki za zasianie nadziei.

O efektach napiszę w odpowiednim czasie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzeba tylko pamiętać o kilku rzeczach:

- wraz z dziurawcem nie brać konwencjonalnych antydepresantów (o działaniu serotoninergicznym);

- uważać z innymi lekami, dziurawiec wchodzi w interakcje praktycznie z większością z nich (antykoncepcja, leki hipotensyjne, przeciwarytmiczne, przeciwwirusowe, chemioterapeutyki itd.);

- uważać na światło słoneczne, dziurawiec jest fotouczulający, w lutym to raczej nam nie grozi;

- zwracać uwagę, żeby był to wyciąg/ekstrakt suchy, standaryzowany, ideałem byłoby 0,3% hiperycyny+ 3% hiperforyny, albo tylko 0,3% hiperycyny. W przypadku płynnych preparatów stosować tylko wyciągi alkoholowe albo olejowe. Zalanie wodą dziurawca fix nic nie da, na trawienie i ukł. moczowy tylko pomoże. Preparatów jest sporo i różnią się znacznie między sobą.

 

Kiedyś rzucił mi się w oczy ten preparat (180 kaps. x 300mg x 0,3%+3% , na 2 miesiące wystarcza przy dawkowaniu 3x300mg/dobę)- http://www.amazon.com/Nutrigold-Johns-Wort-European-Clinically-proven/dp/B004O2E8FS

, ale wyrwanie go graniczy z cudem.

 

Jest też Perika (WS® 5570 , 3% hiperforyny)- http://www.swansonvitamins.com/natures-way-perika-st-johns-wort-60-tabs

 

Najbardziej ekonomicznie wychodzi chyba z NOW Foods (250 kaps. x 300mg x 0,3% hiperycyny)- http://www.swansonvitamins.com/now-foods-st-johns-wort-300-mg-250-caps

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Są jeszcze inne rośliny o podobnym działaniu, które nie są aż tak interakcjogenne. Np. różeniec górski/ korzeń arktyczny(Rhodiola Rosea)- zwracać uwagę na wyciągi/ekstrakty standaryzowane na salidrozyd albo rozawiny, Ashwagandha/Withania Somnifera- najlepiej ekstrakt KSM-66 (5% witanolidów) do 1200mg/d albo Sensoril(8%) w ekwiwalencie, eleuterokok kolczasty- wyciągi standaryzowane na eleuterozydy(A,B,E), passiflora/ męczennica. Z innych specyfików- glicyna, sarkozyna, SAMe. Jest trochę możliwości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No i znowu problem, bo raczej nie zrezygnuję z antykoncepcji na rzecz dziurawca :why:

 

No tak. Dziurawiec akurat obniża skuteczność antykoncepcji hormonalnej, więc jeżeli nie planujesz dzidziusia w najbliższym czasie to dziurawiec nie jest dobrym rozwiązaniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Muszę rozejrzeć się za jakimś innym specyfikiem.

Lord Kapucyn a Twoim zdaniem jakie suplementy są najlepsze na depresję (anhedonie), czy te które wymieniłeś powyżej?

 

Raczej tak. Jest jeszcze kreatyna (chociaż tu suplement głównie dla osób zwiększających masę miesniową itp, ale w badaniach wykazał skuteczne działanie przeciwdepresyjne), cynk+magnez, kwasy omega-3 (EPA konkretnie, w dawce 1g/dobę).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lord Kapucyn dzięki za odpowiedź.

Rozumiem, że drugie pytanie było "nie na miejscu". A czy mogę prosić o odp. na priv? Nie chciałabym w razie czego kupić "mąki ziemniaczanej" :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, spoko, drugie pytanie przeoczyłem. Ale nie wypowiem się tak czy siak, bo osobiście kupuję zazwyczaj suplementy i takie rzeczy zagranicą, a co do zdrowego sklepu to była swojego czasu dyskusja na forum i opinie były różne. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja pozamawiałam trochę suplementów na tym Swansonie i jestem teraz okropnie zła!

Zamówiłam za około 100 $ bo wysyłka droga.

W trakcie zamawiania nie wliczyło mi kosztów wysyłki, tzn. na rachunku mam 0$ shipping, ale oni szybko się do mnie odezwali, że 16$ do zapłaty za wysyłkę.

Wybrałam opcję płatności Amazon a oni mi teraz piszą, że Amazon nie może ściągnąć tylko za wysyłkę a za całość zamówienia. I że mogą oddać pieniądze czego nie chce ze względu na przewalutowanie.

Walczę z nimi, że mają mi wysłać za darmo lub dać jakąś inną możliwość zapłaty za tą wysyłkę albo napisze na ich Facebooku

Niby Ameryka a jakie chamstwo!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To trochę lipnie, że spotkałaś się z takimi problemami. Ja jak u nich kupowałem to zawsze płaciłem swoją debetówką(bank robił przewalutowanie) i wybierałem wysyłkę DHL'em (parcel priority albo parcel direct). Nigdy nie miałem problemów. Z opcji pay with amazon nie korzystałem. Kiedyś chciałem zrobić zakupy suplementowe na amerykańskim amazonie, ale szybko się okazało, że większośc produktów, które mnie interesowały, nie wysyłają do Polski, a 0$ shipping jest zarezerwowane tylko dla "domestic" adresów (w ameryce), więc sobie odpuściłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×