Skocz do zawartości
Nerwica.com

Niewidomy psychoterapeuta


Gość ugh

Rekomendowane odpowiedzi

Niby tak ale czy nie jest też tak, że taka osoba może o wiele więcej "wyciągnąć" z wsłuchania się w głos aniżeli obserwacji? Wiadome jest, że gestykulacją czy wyrazem twarzy można wiele zamaskować a manipulowanie głosem nie jest już wcale takie łatwe. I ktoś, kto jest bardziej wyczulony na interpretację słosową może okazać się lepszy niż ten, który skupia uwagę na wielu aspektach na raz, czyli głos, gestykulacja, wyraz twarzy itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie jest pytanie teoretyczne.

Ja planuję się umówić na wizytę do tej osoby i wiem na 100%, że jest niewidoma. Ale czytałam i słyszałam, że to dobry psycholog i psychoterapeuta więc uznałam, że może własnie fakt bycia osobą niewidomą może mieć pozytywny wpływ na całą ta sytuację.

Dlatego ciekawi mnie zdanie innych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że mowa ciała jest istotna. Ale z drugiej strony mówię z perspektywy kogoś kto widzi. A osoba niewidoma ma wyczulone inne zmysły i możliwe, że potrafi lepiej odczytac pewne sygnały z głosu, ruchu. Poza tym chyba idealne rozwiązanie dla tych którzy unikają kontaktu wzrokowego, peszą się od badawczego spojrzenia terapeuty. W takiej sytuacji może to nawet ułatwic otwarcie się. Osobiście mi chyba by to przeszkadzało, bo lubię kontakt wzrokowy z moją T.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie by wkurzało jakby terapeuta się we mnie ciągle wpatrywał. Właśnie mam wrażenie, że o wiele więcej można "wyczyta" z ludzkiego głosu aniżeli mowy ciała. Doskanele wiemy jak łatwo jest "wizualnie" wiele rzeczy ukryć. Chociaż z drugiej strony może być trochę dziwnie, zważywszy jeśli człowiek nie miał wcześniej w ogóle kontaktu z osobą niewidomą. No nic, zobaczymy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, mieszanych - to zależy co dla "pacjenta" będzie najlepsze. Ale mnie ten nurt Ericksonowski jara a ta osoba również w nim pracuje więc to mnie cieszy. Miałam już wczesniej inną miejscówę, gdzie w tym nurcie pracują i chciałam tam iść bo to niedaleko, ale właśnie ze względu na to, że placówka jest "obok" mnie, to tam pracuje jako psychoterapeuta moja znajoma - nie byłoby to zbyt komfortowe. A mało jeszcze jest profesionalistów w tym nurcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ugh, wow to będziesz miała, co opowiadac, bo nie znam nikogo kto chodził, czy chodzi na terapię w tym nurcie. Z literatury nurt ten brzmi ciekawie. Bardzo jestem ciekawa Twoich wrażeń.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, no właśnie na forum też, gdzie mi się udało w "archiwalnych" postach znaleźć BARDZO okrojoną "relację" z tego typu terapii. Podobno działa ona dosyć szybko jeśli ktoś nie przeżył jakiejś traumy w przeszłości, nad którą trzeba pracować a boryka się obecnie z jakimiś tam bliżej nieokreslonymi problemami. Zobaczymy, jeszcze muszę nie stchórzyć ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie lubię jak terapeuta się na mnie patrzy. Przez pierwsze miesiące siedziałam z terapeutą obok siebie tak by na siebie nie patrzeć i czułam się wtedy najbardziej komfortowo. Więc by mi to nie przeszkadzało a nawet byłoby na plusie.

Poddaję się nie mam siły na walkę...

Zazdroszczę ludziom szczęścia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×