Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
nico6

przegrane życie

Rekomendowane odpowiedzi

Jestem na skraju wytrzymałości,nienawidzę siebie,tego kim byłam całe dotychczasowe życie.Mianowicie zakompleksioną,zahukaną dziewczyną ze wsi,nadal nią jestem,tylko że dopiero dziś widzę,co zrobiłam ze swoim życiem.Nie usprawiedliwiam swojej przegranej domem,z w jakim sie wychowałam,wiem że inni mieli gorzej,ale jak tylko skończyłam szkołę średnią,tak sobie nie radzę z życiem.Nie umiem odnaleźć się w świecie,w wymogach stawianych ludziom,w rynku pracy.Poszłam na studia,przerwałam,raz to brak finansów i czasochłonność kierunku,a dwa że mimo wszystko gdybym była bardziej zdolna to pogodziłabym pracę z nauką,nie zrobiłam tego bo i tak chciałam wrócić do domu,podobno DDA tak już mają...Potem praca za granicą,znów powrót do domu,szukanie pracy w Polsce,jakiś maly sukces-praca za biurkiem,po roku wylot z pracy,w międzyczasie studia,na które nie było czasu bo praca w soboty...Znów zagranica,powrót i robota-najgorsza i najlepsza zarazem dla mnie-tyranie od 4 rano do południa,ale za to umowa na jakiś czas,niestety straciłam tam zdrowie-poszedł mi kręgosłup...Zwolnienie lekarskie,rehabilitacja,niewielka poprawa,i w efekcie utrata zatrudnienia...Przez całe 10 lat nie zrobiłam nic by się rozwinąć,zadnego kursu,zadnych umiejętności,prawo jazdy i angielski to dziś śmiech na sali.Przez więcej jak 10 lat zmagałam się z silną depresją.Paradoksalnie kiedy to popadłam w problemy ze zdrowiem od fizycznej strony,poprawiło mi się samopoczucie,a raczej zapragnęłam zrobić coś dla siebie,czegoś się nauczyć,rozwinąć,ale...Szukam pracy od kilku miesięcy,kilka rozmów po których nie przyjęto mnie bo "nie mam doświadczenia",nie wiem po co było zawracać mi głowę dojazdami na rozmowę,nie mam na to nawet zbyt wiele środków,reszta to oferty na pół etatu,a ja mam kilkadziesiąt km do najbliższego miasta,albo prace fizyczne,do których nie mam zdrowia.Nikt mnie nie chce,bo na niczym się nie znam itd.nie wiem co ma zrobić taki przegryw jak ja,który przespał swoją młodość i dziś nie potrafi niczego?Nienawidzę siebie,tego że przez tyle lat trawiła mnie depresja/lenistwo.strach,przogromne kompleksy,zagubienie,komputer w ogole obsługuję od niedawna..heh.Naprawdę jestem nikim.Teraz mogę stanąć na głowie,a zwyczajnie nie ogarniam wymogów na rynku pracy,nie mówiąc już,że moje CV to prace fizyczne,więc z czym do ludu.Nie mogę na siebie patrzeć!!! Marzę o tym by strzelić sobie w łeb!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

o pierwsze, nie nazywaj siebie nikim bo na pewno nikim nie jesteś, jesteś sobą. Przez cały ten tekst, przewija się jedno, determinacja, chciałaś szukałaś, ale ci nie wychodziło, próbowałaś na wiele sposobów, wiadomo. Teraz sytuacja wydaje ci sie beznadziejna bo na nią tak patrzysz, może się niedługo diametralnie zmienić. Co robiłaś za tym biurkiem rok? To już jest jakieś doświadczenie może w tą strunę poszukaj?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nic wielkiego za tym biurkiem,bo nie było pracy z MS Officem,którego wszędzie wymagają,a jedynie programy specjalistyczne dla branży,to było wprowadzanie danych,ale nie na zasadzie outsourcingu.W handlu nie mam doświadczenia,nie mam wymaganych umiejętności,zresztą z liczeniem u mnie kiepsko,łatwo narobię manka.Jestem nikim bo jestem po 30,za stara na wiele ofert pracy,zdrowie mam zmarnowane,nikt się nie odzywa do mnie w sprawie zatrudnienia,bo cv jest praktycznie puste,czyt.nie odpowiadam kwalifikacjami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Jestem nikim bo jestem po 30,za stara na wiele ofert pracy

 

taaaa, najlepiej kładź się do trumny :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

najlepiej kładź się do trumny...

czytasz czasem oferty na rynku pracy?

 

jak jestes po 30-tce i nie masz roboty,z ktorej się utrzymasz to chyba trzeba będzie,bo tynkiem ze ściany się nie najem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

nico6, takim podejściem też niczego nie zyskasz, tylko wpędzisz się w jeszcze większe kompleksy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

po prostu nie wiem co mam zrobić ze sobą,nienawidzę siebie za to,że przespałam swoją mlodosc,naprawde cięzko mi znalezc pracę,nie załozylam rodziny,nie mam nikogo i niczego,mieszkam kątem u rodziców.Jak z pogardą wykrzyczał mi w twarz mój szwagier"jesteś nikim,niczego nie osiągnęłaś".

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nico6, Tak jak pisze Magnolia, musisz w siebie uwierzyć bo to, że tak to ujmę, tworzy wokół ciebie aurę która cię instynktownie od tej pracy oddala. Jakieś doświadczenie masz, taki wiek niczego nie przekreśla, podejście to podstawa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

nico6, jestem w podobnej sytuacji dodatkowo wkrecilem sie w alko i hazard, jestem zombi za zycia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

nico6, mam identyczny bagaż doświadczeń, a raczej ich brak więc doskonale rozumiem, co czujesz. Do słów Twojego szwagra nawet się nie odniosę, bo są poniżej poziomu. Mimo tylu porażek nie możesz się poddawać. Wiem, brzmi banalnie, ale problemy nie trwają wiecznie i często kiedy najmniej się spodziewamy, pojawia się jakaś szansa. Spróbuj zapisać się na jakiś darmowy kurs organizowany przez UP, małymi kroczkami do przodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przez całe 10 lat nie zrobiłam nic by się rozwinąć,zadnego kursu,zadnych umiejętności,prawo jazdy i angielski to dziś śmiech na sali.
ja nawet prawka nie mam, a z angielskim tez kiepsko a dawno po 30-ce jestem. Obsługa komputera tez kuleje nie znam nawet excela. Pracę w tej chwili mam ale tylko po znajomości bo tak by mnie nikt nie przyjął mam takie dziury w cv i brak jakichkolwiek umiejętności.

Jakos nie widzę żebyś przespała młodość, w porównaniu do mnie wiele w nim zrobiłaś,

 

Paradoksalnie kiedy to popadłam w problemy ze zdrowiem od fizycznej strony,poprawiło mi się samopoczucie
Też tak mam znaczy typowo fizyczna praca poprawia mi psychikę a teraz w pracy dali mi większa odpowiedzialność i już zaczynam się źle czuć i nastrój w dół, jednak prosta praca fizyczna bez odpowiedzialności dla psychiki jest lepsza jeśli oczywiście przełożeni znośni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kontrast: bylam dzis na rozmowie,mowilam co robilam przez tamten rok za biurkiem,pani mnie nie sluchala,przerwala ukazując w ten sposob,ze wykonywalam jakies badziewne zajęcie.Od mojej wiary i nastwienia nie przybedzie mi ani w osobowosci,ani w cv.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
po prostu nie wiem co mam zrobić ze sobą,nienawidzę siebie za to,że przespałam swoją mlodosc,naprawde cięzko mi znalezc pracę,nie załozylam rodziny,nie mam nikogo i niczego,mieszkam kątem u rodziców.Jak z pogardą wykrzyczał mi w twarz mój szwagier"jesteś nikim,niczego nie osiągnęłaś".

Ale i tak masz lepiej bo jesteś kobietą, a od kobiet się tak robienia kariery i samodzielności nie wymaga. A ten szwagier to wyraźnie nie ma taktu, wiem że inni o mnie tez tak myślą jak Twój szwagier ale tego wprost mi nie mówią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przez całe 10 lat nie zrobiłam nic by się rozwinąć,zadnego kursu,zadnych umiejętności,prawo jazdy i angielski to dziś śmiech na sali.
ja nawet prawka nie mam, a z angielskim tez kiepsko a dawno po 30-ce jestem. Obsługa komputera tez kuleje nie znam nawet excela. Pracę w tej chwili mam ale tylko po znajomości bo tak by mnie nikt nie przyjął mam takie dziury w cv i brak jakichkolwiek umiejętności.

Jakos nie widzę żebyś przespała młodość, w porównaniu do mnie wiele w nim zrobiłaś,

 

Paradoksalnie kiedy to popadłam w problemy ze zdrowiem od fizycznej strony,poprawiło mi się samopoczucie
Też tak mam znaczy typowo fizyczna praca poprawia mi psychikę a teraz w pracy dali mi większa odpowiedzialność i już zaczynam się źle czuć i nastrój w dół, jednak prosta praca fizyczna bez odpowiedzialności dla psychiki jest lepsza jeśli oczywiście przełożeni znośni.

 

 

masz rację,ale ja straciłam zdrowie,powazne problemy z kręgosłupem dyskwalifikują mnie do pracy fizycznej,podniesienie 5 kg,czy jakieś sięganie/skłony po coś..nie wyrabiam.

 

-- 10 kwi 2015, 19:34 --

 

po prostu nie wiem co mam zrobić ze sobą,nienawidzę siebie za to,że przespałam swoją mlodosc,naprawde cięzko mi znalezc pracę,nie załozylam rodziny,nie mam nikogo i niczego,mieszkam kątem u rodziców.Jak z pogardą wykrzyczał mi w twarz mój szwagier"jesteś nikim,niczego nie osiągnęłaś".

Ale i tak masz lepiej bo jesteś kobietą, a od kobiet się tak robienia kariery i samodzielności nie wymaga. A ten szwagier to wyraźnie nie ma taktu, wiem że inni o mnie tez tak myślą jak Twój szwagier ale tego wprost mi nie mówią.

 

 

może i nie wymaga się kariery,raczej jest to dązenie do samorealizacji,ale ja jestem sama,nigdy nie byłam nawet w poważnym związku,więc powinnam być w miarę zabezpieczona zawodowo,radzić sobie,bo nie mam na kogo liczyc,poza rodziacami,a na siebie jak widac nie mogę.

A Ty przecież pracujesz,możesz zrobić jakiś kurs,komp cz y prawo jazdy,ja o tym nie moge myslec,bo nie mam pracy,a szukam juz długo.Nie moge pracować rękami,a o umysł nie zadbałam.

 

UP nie prowadzą szkoleń,chyba ze pracodawca wyśle Cię na jakieś.tylko najpierw trzeba mieć pracodawcę.

 

-- 10 kwi 2015, 19:36 --

 

nico6, Nasciemniaj w cv i na rozmowie to praca sie szybko znajdzie, w tym kraju trzeba klamac i miec w dupie innych.

 

jak naściemniam,to się wyda,nie sprawdzę się na okresie próbnym,i wylecę,zresztą na rozmowach wstępnych często sprawdzają w praktyce umiejętności.i nierzadko liczą się dokumentacje danych umiejętności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nico6, Jak tu zostało napisane, cv ,,podkręć'' tak robi wiele osób. Twój szwagier to jakiś typowy złamas nie przejmuj się nim. Jak sama piszesz, wyłapujesz wiele szczegółów (rozmowa kwalifikacyjna) wiec nie jest z tobą źle, nie jesteś jakaś lewa :). Jesteś bystra, młoda, takich ludzi się nadal potrzebuję, przede wszystkim realnie chcesz pracować a to duży plus.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nico6, Jak tu zostało napisane, cv ,,podkręć'' tak robi wiele osób. Twój szwagier to jakiś typowy złamas nie przejmuj się nim. Jak sama piszesz, wyłapujesz wiele szczegółów (rozmowa kwalifikacyjna) wiec nie jest z tobą źle, nie jesteś jakaś lewa :). Jesteś bystra, młoda, takich ludzi się nadal potrzebuję, przede wszystkim realnie chcesz pracować a to duży plus.

 

dziękuję za miłe słowa,naprawdę dodajecie mi otuchy,wsparcia,ale realność pozostaje niezmieniona.Wstyd mi,nie rozmnazam się :D nie rozwijam zawodowo,jestem jak odpad niestety,do niczego nie przydatna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
może i nie wymaga się kariery,raczej jest to dązenie do samorealizacji,ale ja jestem sama,nigdy nie byłam nawet w poważnym związku,więc powinnam być w miarę zabezpieczona zawodowo,radzić sobie,bo nie mam na kogo liczyc,poza rodziacami,a na siebie jak widac nie mogę.

A Ty przecież pracujesz,możesz zrobić jakiś kurs,komp cz y prawo jazdy,ja o tym nie moge myslec,bo nie mam pracy,a szukam juz długo.Nie moge pracować rękami,a o umysł nie zadbałam.

Też nie byłem w związku. Nie każdy jest zaradny życiowo o silnej osobowości, umiejący się sprzedać a takich promują dzisiejsze czasy dlatego tak ich nie lubię bo zawsze będę na dole. Ja na szczęście póki co jeszcze fizycznie sprawny jestem i to mnie ratuje bo intelektualnie to nie mam czym się pochwalić nie mówiąc już o jakiś przydatnych życiowo umiejętnościach których nie mam.

Ja siedziałem z 2 miesięczną przerwą 2,5 roku na bezrobociu, oczywiście utrzymywali mnie rodzice zresztą do dziś z mamą i bratem mieszkam choć dobiegam 40-tki. Według mnie bardzo dużo zrobiłaś w swoim życiu a że nie wychodziło tak bywa, przecież większość ludzi nie robi karier rodem z jakiś magazynów dla korporacji i klasy średniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

nico6, UP dla zarejestrowanych bezrobotnych prowadzi szkolenia/kursy! Gdybyś ukończyła taki kurs, miałabyś realne szanse na zatrudnienie na stanowisku, które nie wymaga wysiłku fizycznego.

 

Trafiłaś akurat na bęcwałowatych pracodawców i jeszcze bardziej podkopało to Twoją samoocenę, ale nie ustawaj w poszukiwaniu pracy. Trzeba się nieźle namęczyć, ale tak to u nas jest. W cv nie naściemniasz, bo wszystko to wyjdzie w praniu. Bądź sobą, na rozmowę kwalifikacyjną staraj się nie przybierać pozy zrezygnowanej osoby, bo to nie sprawia, że pracodawca się nad Tobą ulituje, a wręcz przeciwnie. Znam przykłady osób bez wykształcenia, które nadrabiają to swoją serdecznością, pracowitością, lojalnością i to też zjednuje potencjalnych pracodawców.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nico6, UP dla zarejestrowanych bezrobotnych prowadzi szkolenia/kursy! Gdybyś ukończyła taki kurs, miałabyś realne szanse na zatrudnienie na stanowisku, które nie wymaga wysiłku fizycznego.

 

Trafiłaś akurat na bęcwałowatych pracodawców i jeszcze bardziej podkopało to Twoją samoocenę, ale nie ustawaj w poszukiwaniu pracy. Trzeba się nieźle namęczyć, ale tak to u nas jest. W cv nie naściemniasz, bo wszystko to wyjdzie w praniu. Bądź sobą, na rozmowę kwalifikacyjną staraj się nie przybierać pozy zrezygnowanej osoby, bo to nie sprawia, że pracodawca się nad Tobą ulituje, a wręcz przeciwnie. Znam przykłady osób bez wykształcenia, które nadrabiają to swoją serdecznością, pracowitością, lojalnością i to też zjednuje potencjalnych pracodawców.

 

 

bylam w up,pytalam,4 panie w urzędzie powiedziały to samo"nie prowadzimy żadnych szkoleń,poza tymi kiedy skieruje pracodawca".Chciałam na interwencyjne-nie ma dla mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

nico6, jestem zaskoczona taką polityką urzędu, bo moi bezrobotni znajomi porobili różne kursy z UP (komputerowy, spawacza, angielskiego) i znaleźli dzięki temu pracę.

Próbowałaś stażu z UP?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego co pamiętam to UP to mieli programy głównie dla absolwentów lub 50 plus, a takich po 30-ce to uważają że każdy sam se pracę znajdzie bo to niby wiek o najmniejszym bezrobociu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

carlosbueno, to byli ludzie po 30. Widać urzędy nie mają jednolitej polityki w tym temacie. To chyba zależy od pozyskanych środków. Poza tym ma to chyba też związek ze stopą bezrobocia w poszczególnych województwach, a moje w tym wiedzie prym, więc być może dlatego tak jest

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
carlosbueno, to byli ludzie po 30. Widać urzędy nie mają jednolitej polityki w tym temacie. To chyba zależy od pozyskanych środków

to było 2-3 lata temu mi przez 2 lata nie zaproponowali kompletnie nic tylko mieli pretensje do mnie i kazali wręcz wyjechać za granicę bo tu nie mam szans( w moim legalnym cv dla nich moje doświadczenie pracy legalnej równało się 0)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×