Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
i-hate-u-life

nawrót objawów

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Jakiś czas temu pisałam tutaj na forum o swoich problemach, na około 2 lata udało mi się uciszyć jakoś swoje problemy. Powstało trochę nowych, ale też dałam jakoś sobie radę. Jednak ostatnio widzę, że wiele spraw do mnie wraca.

 

Jakiś czas temu nawiązałam znajomość, która potem okazała się dla mnie zbyt ciężkim kalibrem . Zaczęło się normalnie, ale z czasem było gorzej... pojawiło się bicie, rozkazy, dziwne zasady których musiałam sie trzymać. Nie dałam rady.

Teraz czuje ten sam wewnętrzny krzyk o uwagę jak wtedy. Wszystkie te objawy wróciły... załamania, płacze, stres, nadmierny strach ... bezpiecznie czuję się tylko wśród ludzi, których znam... boje sie poznawać nowe osoby... ciężko się pozbierać, tym bardziej, że te problemy po prostu wracają. Pomóżcie mi, tak bardzo nie chce popełnić błędów sprzed lat... co robić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma co czekać, trzeba działać. Może spróbuj najpierw porozmawiać z psychologiem, może to na początek wystarczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

i-hate-u-life, czy kiedykolwiek korzystałaś z pomocy psychologa/psychiatry? Czy Twoje radzenie sobie z problemami polegało wyłącznie na pisaniu na forum? Podejrzewam, że Twoje problemy nigdy nie zniknęły, tylko jak słusznie zauważyłaś - ucichły. Kiedy jednak pojawił się stres, nieudana relacja, ciężkie przeżycia, wszystko odżyło. Myślę, że nie powinnaś zamiatać swoich problemów pod dywan i udawać, że ich nie ma. Lepiej się z nimi zmierzyć. Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

i-hate-u-life, czy to już któraś tego typu sytuacja w Twoim życiu? Pytam, ponieważ jeśli jest pewnego rodzaju powtarzalność w tym, co zachodzi w Twoim życiu, to może jest też schemat, który powtarzasz w nieświadomy sposób i który jest kluczem do zmiany...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Artemizja, sytuacja, którą opisałam w tym poście była pierwszą i ostatnią jak do tej pory (mówię tutaj o relacji z tym człowiekiem) natomiast ten strach, nerwy, stres, płacz nawet ten mój podświadomy i wewnętrzny krzyk o uwagę towarzyszy mi od paru lat. Jeśli natomiast czuję taki krzyk, aby ktoś zwrócił na mnie uwagę, to nie wiem dlaczego, ale moje myśli, sny, podświadomość przywołują tego człowieka, odczuwam nawet coś jakby mi coś kazało odnowić ten kontakt i tą relację, wszakże uwagi od tej osoby dostałam najwięcej, najwięcej miłości i w chwili , gdy rodzice mieli moje problemy gdzieś - on rozumiał i pomagał mi.

Myślę, że nigdy nie przestałam go kochać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×