Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nasze sny


eee

Rekomendowane odpowiedzi

Ja odkąd rzuciłam wszystkie leki na przełomie września/października i miałam zespół odstawienny to miałam koszmary.

Do teraz mam problemy z zaśnięciem, bo boję się, że to wróci.

Nigdy nie miałam takich koszmarów jakie w tym czasie. Pamiętam je tak wyraźnie i intensywne jak nigdy wcześniej.

 

Pamiętam, że czytałam książkę Kinga. I to, co wyczytałam na kartkach książki działo się dookoła mnie. Wystarczyło odłożyć tę książkę i wszystko by się skończyło. Ale ja byłam jak zahipnotyzowana, tak pochłonięta, że coś nie kazało mi przerwać.

Były tam potwory, dokładnie do dzisiaj pamiętam ich krzyki, jęki i pochrząkiwania. Smród czuję w nozdrzach nawet teraz. Sny mieszały się ze sobą: jakieś nieartykułowane dźwięki, płacz dzieci, cmentarze a na nich demony, co odprawiały czarne msze. Akty przemocy z użyciem krzyża, potworne, zdeformowane psy, z których pysków sączyła się ślina pomieszana z krwią. Takie sceny rozgrywały się w tym śnie, a ja nie mogłam przestać czytać książki, zaraz jednak budziłam się z poczuciem lęku i bałam się dalej zasnąć. Dlatego siedziałam nocami przy mamie, bo to mnie jakoś jeszcze trzymało. Nigdy w życiu więcej nie chcę czuć tego, co czułam w tych snach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, cynthia napisał(a):

Ja odkąd rzuciłam wszystkie leki na przełomie września/października i miałam zespół odstawienny to miałam koszmary.

Do teraz mam problemy z zaśnięciem, bo boję się, że to wróci.

Nigdy nie miałam takich koszmarów jakie w tym czasie. Pamiętam je tak wyraźnie i intensywne jak nigdy wcześniej.

 

Pamiętam, że czytałam książkę Kinga. I to, co wyczytałam na kartkach książki działo się dookoła mnie. Wystarczyło odłożyć tę książkę i wszystko by się skończyło. Ale ja byłam jak zahipnotyzowana, tak pochłonięta, że coś nie kazało mi przerwać.

Były tam potwory, dokładnie do dzisiaj pamiętam ich krzyki, jęki i pochrząkiwania. Smród czuję w nozdrzach nawet teraz. Sny mieszały się ze sobą: jakieś nieartykułowane dźwięki, płacz dzieci, cmentarze a na nich demony, co odprawiały czarne msze. Akty przemocy z użyciem krzyża, potworne, zdeformowane psy, z których pysków sączyła się ślina pomieszana z krwią. Takie sceny rozgrywały się w tym śnie, a ja nie mogłam przestać czytać książki, zaraz jednak budziłam się z poczuciem lęku i bałam się dalej zasnąć. Dlatego siedziałam nocami przy mamie, bo to mnie jakoś jeszcze trzymało. Nigdy w życiu więcej nie chcę czuć tego, co czułam w tych snach.

OMG! Aż tak? Paskudne sny 😧 Oby nie wróciły …

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, brum.brum napisał(a):

U mnie zawsze śnią się w koszmarach: ludzie , sytuacje zdarzenia…

Rozumiem że już Kinga nie czytasz ? :D

Kinga nie czytam w ogóle. Może z dwie książki przeczytałam i nie przekonałam się niestety. Nie mam pojęcia skąd ten King. :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×