Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
babyvirgin

Ciągłe podpinanie pod okres dojrzewania.

Rekomendowane odpowiedzi

Witam! :oops:

Mam skończone 14 lat i boże, sama nie wiem czy mam problem. Kłopot na pewno, ale jest delikatna różnica między tym pierwszym, a drugim. Otóż od trzech/dwóch miesięcy jestem cały czas smutna, stałam się strasznie obojętna I ciągle mnie coś boli. Łatwo się denerwuję, mam napady złości I płaczu z byle jakich spraw. Przyznam szczerze, złość, frustrację wyładowuję na sprawieniu sobie krzywdy, np. drapię się do krwi po rękach. Wcześniej używałam do tego bardziej ostrych narzędzi. Nic nikomu nie mówię, choć lubię narzekać, bo ciągle uważam, że to tylko okres dojrzewania, szybko mi przejdzie.

Uch, jestem bardzo nieśmiała i choć już mi trochę przeszło, to wciąż nie radzę sobie z niektórymi rzeczami. I przede wszystkim jest to wf. Lubię ćwiczyć, sprawia mi to frajdę, ale na zajęciach wychowania fizycznego nagle się zamykam, trzęsę i drapię. To było do zniesienia rok temu, mój nauczyciel domyślił się, że mam problem i nie naciskał, teraz dostałam po prostu dupka i strasznie się tym przejmuję. Z jednej strony to dobre, bo to pierwsza rzecz jaka mnie zainteresowała od dawna. Nie wleciała jednym uchem, a wyleciała drugim. Ale po dowiedzeniu się tego płakałam z godzinę. So sad. :roll:

To wszystko w wielkim skrócie, ale tak naprawdę modlę się, żeby z tego wyjść, z kimś porozmawiać, ale stan psychiczny mojej mamy też nie jest teraz za dobry, nie chcę dokładać jej zmartwień. Nie mam też jak porozmawiać z psychologiem. Szczerze, to nie wiem co robić i mało mnie to obchodzi, chyba jestem po prostu tylko ciekawa co ze mną nie tak, że nie widzę sensu w życiu i mam myśli samobójcze.

Podpinam to pod depresję, ale jeśli nie mam racji, to przepraszam. :-|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy poza mamą nie masz innych bliskich ci dorosłych osób? Jakiś nauczyciel, miła sąsiadka, wujek, dziadkowie, przyjaciółka mamy, ktokolwiek komu da się zaufać i z nim o tym porozmawiać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ugh, przepraszam, że odpisuję dopiero teraz.

Nie, nie mam. Szczerze, to trochę zabawne, weszłam tu tylko dlatego, że poczułam się bardziej odrzucona niż zawsze. Nie mam nikogo, eh.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×