Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
cyklopka

Robię 1000 żurawi z papieru

Rekomendowane odpowiedzi

Robiłam porządki w papierach, szuflada po szufladzie, przebrałam makulaturę co mi została z pracy, jest mnóstwo materiału, na którym można pracować.

 

Japończycy wierzą, że zrobienie przez jedną osobę 1000 żurawi z papieru w ciągu jednego roku przynosi szczęście. Ja w to nie wierzę, ale jest to ciekawe wyzwanie i bardzo uspokaja.

 

Nie wiem tylko kiedy Japończycy obchodzą nowy rok (czyli ile mam czasu), ani ile już tych żurawi zrobiłam. Chyba już ponad 100, a do tego przygotowałam sporo kwadratów na następne :smile:

 

Zdjęcia później.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żurawie - piękne i symboliczne :) Spokoju, cierpliwości i dużo uśmiechu w trakcie realizacji celu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

fajnie, cyklopka :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie, jednym z ciekawych doświadczeń jest dokopywanie się do karteczek z segregatora z dzieciństwa, starych zeszytów, broszur, map, kalendarzy naukowych i religijnych, tak że można powiedzieć, że to są żurawie z całego życia. Do tego na bieżąco dokładam konspekty, gazetki reklamowe i kolorowe czasopisma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś robiłam to jako prezent weselny dla przyjaciółki i jej męża, trzymam kciuki i podziwiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja na razie robię, bo mnie to uspokaja. Wpadłam na genialny pomysł, żeby nie rozkładać im jeszcze skrzydeł i tułowi, bo nie miałabym ich potem gdzie włożyć. Na płasko dają radę w szufladzie.

 

10443363_758057074235726_6678548289050606681_n.jpg

 

follow_the_reaper, zrobiłaś cały tysiąc? :twisted: I z jakiego papieru?

 

Ja jeszcze nie wiem, co z nimi zrobię, może zlicytuję albo wydam na jakiś event dobroczynny, albo będę sobie mieć i moje ci one będą. Japończycy wieszają je sznurami w ogrodzie i tak sobie wiszą póki deszcz, wiatr i słońce nie obrócą ich w niebyt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałam taki delikatny kolorowy papier z japonii juz w formie kwadratu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wow, urocze ^^

 

Później, to wszystko spalisz, czy może nadasz każdemu żurawiowi imię ?

 

Ja bym zebrał żurawie w stado, poukładał na półkach, krzesłach, lampie, parapecie i obowiązkowo wszystkie skierowane w moją stronę, namalował bym im też oczy....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

follow_the_reaper, można tak i można tak ;-)

 

Co_w_trawie_piszczy, same dobre pomysły, oczka im się należą, przed samym rozłożenie m. Natomiast poukładać ich w pokoju nie mogę, bo koty, przeciągi i kurz. Bałagan by się zrobił. Szkoda że nie mam ogrodu ani wysokiego poddasza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Racja, koty bywają uciążliwe dla ptactwa 8)

Przeciąg był by fajny, poderwał by żurawie do lotu. Problem widzę tylko w kurzu, gdyż z powodu delikatności papierowych żurawi, ciężko było by je ścierką pielęgnować....

 

Wiesz, zawsze możesz się podzielić żurawiami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajny pomysł, mi by się nie chciało. No i 1000 to sporo. Trudno jest na kalkulatorze doliczyć wciskając guzik do 1000 a co dopiero zrobić tyle origami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłabym w stanie oszacować ile powinnam robić dziennie, żeby mi zajęło tyle albo tyle miesięcy, gdybym tylko pamiętała ile już mam.

 

U mnie działa takie prawidło, im coś mniej pożyteczne, tym mi się bardziej chce i analogicznie w drugą stronę :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Byłabym w stanie oszacować ile powinnam robić dziennie, żeby mi zajęło tyle albo tyle miesięcy, gdybym tylko pamiętała ile już mam.

365 dni w roku x 3 żurawie dziennie = 1095 żurawi; robiąc 3 dziennie możesz sobie pozwolić nawet czasem na wolne od składania niedziele! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko nie wiem czy liczyć rok od zaczęcia, czy spróbować się wyrobić z tym do końca roku kalendarzowego, czy chińskiego :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym liczył od "żurawia zero" czyli od momentu kiedy pierwszy wyszedł ci spod rąk; stresowanie się kwestią "czy wyrobię się do końca roku kalendarzowego" wydaje mi się zaprzeczeniem istoty przedsięwzięcia :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po prostu wyrażenie "w ciągu roku" jest dwuznaczne ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, kapitalny pomysł :)

 

Ja kiedyś w ramach odstresowania robiłem kolczugi i różne wyroby ze skóry.

Pomaga to się odstresować, nie da się ukryć.

Ostatnio nawet do tego wróciłem i zrobiłem zbroję dla chrześniaka bo się młody rycerzykami zainteresował :mrgreen: .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

LOL jestem jakiś inny chyba bo takie zajęcia (żurawie, kolczugi) kojarzą mi się z monotonią a to jest coś co strasznie mnie uwiera :P Za to podejrzewam że całkiem miło bym się wyluzował paląc te tysiąc żurawi :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ch*** wie, może mam jakieś pozostałości niezdiagnozowanego aspergera :lol: Bo sobie od zawsze wymyślam takie zabawy i własne reguły do nich.

 

Fajne jest jeszcze robienie figurek na szydełku, bo z jednej strony monotonia, powtarzanie ruchów palcami, ale z drugiej strony kreatywność (jaką postać chce się stworzyć) i matematyka (żeby kontrolować kształt liczbą oczek/powtórzeń). No ale to musiałabym zainwestować we włóczkę i nabrać więcej wprawy, więc zostawiam to sobie na inne czasy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×