Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Zupapomidorowa

Czy wrócić do SSRI?

Rekomendowane odpowiedzi

3 lata temu zaczęłam brać leki na depresję i nerwicę - Seronil. Pamiętam, że bardzo mi pomógł. Przestałam też się objadać i moja waga spadła,czułam się bardzo dobrze. Trwało to rok niestety waga wróciła bo pojawiła się niedoczynność tarczycy i hashimoto. Leki rzuciłam na własną rękę po 2 latach brania - rok temu - i zaczęłam terapię. Po roku brania hormonów, tarczyca jest w normie ale duża waga i problemy z depresją pozostały. Bardzo się boję wrócić do leków bo lekarze pierwszego kontaktu stwierdzili, że mogę mieć to świństwo po nich. Ostatnio jednak zastanawiam się czy nie wrócić do antydepresantów bo często płaczę, nie mam wiary w siebie, nie mam siły szukać pracy. Od paru dni znów nie wychodzę w domu. Tylko do sklepu. Potrafię wyjść z bluzką na lewą stronę, okularach przeciwsłonecznych mimo że nie ma słońca i bez bielizny. Brak makijażu i umytych włosów to wiadomo. Poszłam do lekarza pierwszego kontaktu o jakieś doraźne leki. Dała mi Xanax, łyknęłam jedną tabletkę i nic nie poczułam, jakby nic się nie zmieniło. Szukam przyjemności w jedzeniu a właściwie objadaniu się i seksie. Nie cieszy mnie moje hobby, nie jestem w stanie malować. Terapia grupowa i indywidualna pomogła mi się poznać ale nastroje depresyjno, lękowe nadal są. Wybucham też od czasu do czasu gniewem. Może mi ktoś poradzi co robić?

 

Pamiętam, że rzuciłam antydepresanty bo przygnębiał mnie fakt że jestem chora i musze to brać. A bardzo już chciałam normalności i poczucia tego, że jestem zdrowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Rozumiem ,że leki na tarczycę i hashimoto ierzesz dalej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tarantula, tak biorę dalej hormony -już 14 miesięcy - i mam TSH już w porządku, jak u zdrowego więc przypuszczam, że gdyby te stany depresyjne były spowodowane hashimoto (przy tej chorobie to częste, dlatego jak mnie to złapało nawet antydepresanty były bezradne) to bym już nie miała zjazdów czy lęków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Luktar, więc moje subiektywne zdanie jest takie: wracać do SSRI. Oczywiście cały czas monitorować tarczycę i hashi bo oba schorzenia potrafią też namieszać w psyche. Napisz proszę jakieś rozpoznanie zaburzenia/choroby miałaś po terapiach?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tarantula, psychiatrzy stwierdzili u mnie nerwicę i depresję (ale jaką dokładnie to nie mówili, nie wiem). Psychoterapeutka jak ją pytam co mi jest (po 9 miesiącach znajomości), mówi że dokładnie nie wie bo ciągle mnie poznaje ale mówi, że przeskakuję między zaburzeniami lękowymi, stanami depresyjnymi i nerwicowymi.

 

Tarczyca jest monitorowana, nawet leki brałam na podwyższoną prolaktynę (to się zdarza przy tej chorobie). Nawet ginekolog chwalił moją endokrynolog że dobrze mnie prowadzi - choć nie wiem dokładnie po czym wywnioskował he he. Biorę też leki na serce Concor Cor, bo przy hashi serce coś nie chodzi tak jak powinno i Spironol na to żeby nie puchnąć (zbiera się woda w organizmie).

 

-- 29 maja 2014, 12:07 --

 

Czasami mam dobre dni i staram się biegać, ale bardzo rzadko mnie na to nachodzi. Staram się zdobyć w ten sposób dobre samopoczucie. Ale prawda jest taka, że na co dzień nie potrafię się do tego zmusić.

 

-- 29 maja 2014, 12:08 --

 

Lubię to ale nie potrafię po prostu. To jak kazać zacząć jeść anorektyczce. Mimo, że to lubię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Z tego co opisałaś, to jeśli chodzi o zaburzenia hormonalne jesteś cały czas monitorowana i dobrze leczona więc tutaj jest ok.

Wracaj do SSRI jeśli Twoje samopoczucie od dłuższego czasu jest do kitu. Hashimoto samo w sobie może wpływać na ahnedonie bardzo więc leki antydepresyjne mogą tylko pomóc w tym przypadku.

(I co za bzdura, że po SSRI dostałaś zaburzeń hormonalnych, no words).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tarantula, o tych powikłaniach w postaci hashimoto po SSRI, to mi powiedziały dwie lakarki pierwszego kontaktu z tej samej placówki, ale prawda jest taka, że w moim mieście lekarze mają bardzo złą opinię - konowały itp.

Przeczytałam książkę o hashimoto i tam jest wyraźnie napisane, że można dostać tą chorobę po traumach a ja ich w życiu miałam na prawdę bardzo dużo. I raczej tu bym się upatrywała jej początków. Bo na tarczyce czy hashi nikt w rodzinie nie choruje.

 

tarantula, myślisz, że jak wrócę do leków to znów będzie mi się chciało przebywać poza łóżkiem, uprawiać sporty i malować jak kiedyś? Bardzo mi tego brakuje. Wszytko na wyciągnięcie ręki ale ja nie potrafię po to sięgnąć - to frustrujące, głupie. :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Myślę, że lekarze I kontaktu gówno wiedzą o lekach antydepresyjnych. Myślę, że samo zażywanie SSRI nie rozwiąże problemu (przejścia które gdzieś tam może mocno tkwią w podświadomości nieprzerobione do końca ale to już robota i ocena dla psychoterapeuty) ale pomoże w zakładaniu koszulki na prawą stronę to na początek ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tarantula, no to skoro nie pomogą i nie zmotywują mnie do działania, tego że przestane się obżerać to po co je barć?

A z koszulki zrobię atut wmawiając wszystkim, że to tak teraz modnie i wszystkie baby ze Społem zaczną się tak nosić :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Luktar, nie napisałam, że nie pomogą. Do działania zmotywują o ile dobrze dobrane będą ale same leki w sobie nic nie załątwią na dłuższą metę bez porządnej terapii, no chyba, że masz zaburzenia endogenne ale to wtedy zostaje pogodzenie się z faktem iż będziesz je brać do końca życia.

Pytania/wątpliwości jakie masz najlepiej skierować do psychiatry+psychoterapeuta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No póki co kończę teraz terapię indywidualną i grupowa po roku czasu. Muszę przerwać bo są inni pacjenci w kolejce. Poszukam na pewno dalej terapii w innym mieście (niedługo się przeprowadzam).

Nie mam pojęcia czy moje zaburzenia są endogenne, moja psycholog chyba też nie. Już nie wiem do kogo mam się zwrócić po pomoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×