Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jak spędzacie długi weekend?


nefretete1

Rekomendowane odpowiedzi

Miał być wypad pod namiot, ale pogoda wszystko popsuła. Dzisiaj w nocy było -2, więc spanie pod namiotem byłoby głupotą.

Jutro może pojadę do domku nad jeziorem i trochę odpocznę.

Jesteśmy niewol­ni­kami włas­nych prag­nień, po­zor­nie dających szczęście.

Ga­lopu­jemy gubiąc po drodze to, co najważniejsze...gubiąc siebie nawzajem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Home, sweet home.Plus jest taki że nie będzie czego żałować, bo pogoda się popsuła.
Przyznam, że mi to też trochę poprawiło nastrój. :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W górach ,troche inacźej niż było w planach,ale czas przemyslec pewne rzeczy i troche odetchnac od siebie a później porozawiac. Idę spac bo jutro długa droga prźed nami.

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja spędzę go na sraniu wam do ryja wy chore psychicznie skurwesyny :smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile:

 

Chyba dawno porządnego wieprzu nie dostałeś. :pirate::D

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w domku. Tym bardziej, że pogoda nie sprzyja.

Poza tym pogoniłam wczoraj swojego faceta, już na zawsze :evil: ( zawsze to sobie przysiegam :cry: )

Potem nakrzyczałam potwornie na mojego przyjaciela. Doprowadziłam się do takiego stanu, ze cała się trzęsłam ze złości. Stwierdziłam, że skoro nie panuje nad emocjami i nie radzę sobie z frustracją to muszę pobyć sama parę dni.

Hardcore w duszy w bani Meksyk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W pracy - właśnie do niej jadę....

 

Nic nie tracisz, Zielonooki Kotku, jadąc do pracy. Bo pogoda paskudna. Bardziej by Ci było przykro gdybyś jadąc w taki dzień do pracy widziała grzejące słonko i ludzi wybierających się na majówkę.

Hardcore w duszy w bani Meksyk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W pracy - właśnie do niej jadę....

 

Nic nie tracisz, Zielonooki Kotku, jadąc do pracy. Bo pogoda paskudna. Bardziej by Ci było przykro gdybyś jadąc w taki dzień do pracy widziała grzejące słonko i ludzi wybierających się na majówkę.

I tak i nie w moim akurat przypadku bo im cieplej, tym moje zarobki są lepsze ;) (jestem płci męskiej przy okazji :D )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mangiferaindica, Wirusy to tak dobry i nieodstępujący (choć na pare dni towarzysz D: )

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powietrzny Kowal, a może i taka panie japkowy kocurze,nie wiem dokładnie D:

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×