Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

czesc nie wiem od czego zacząć co to za schorzenie jestem atrakcyjna kobieta (tak twierdzą inni) a ja...? mam rodzine, męża ale nie było dnia zebym poczuła się atrakcyjna w moich i męza oczach każda kobieta czy jest ładna czy brzydka, gruba czy chuda wydaje mi się ładniejsza lepsza.Zauważyłam że każdą kobietę zaraz porównuje do siebie i za każdym razem zdake się ona byc ode mnie lepsza każda jest atrakcyjna tylko nie ja.Mój mąż mówi, że jestem zazdrosna a moze to jego wina nigdy nie potrafił okazywac uczuć nigdy nie mówił, ze jestem ładna ,ze ładnie wygladam w nowym ciuchu gapi się na inne , a ja nie wiem co o tym sądzic? Dodam że jakieś pare lat temu inaczej myślałam o swojej osobie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

monikaman5, napisz moze cos o swoim zyciu wewnetrznym, nie tylko o wygladzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

monikaman5,a może mąż nie gapi się na inne,tylko tobie tak się wydaje.Poradziłabym ci nie przejmować się tak wyglądem.Jednemu podoba się to,innemu co innego.Dla jednego bedziesz atrakcyjna,dla drugiego przeciętna.To jest bardzo subiektywna sprawa.Najwięcej atrakcyjności znajduje się w "duszy"człowieka.W tym jaki jest dla innych.Jeśli będziesz męża zadręczała swoim wyglądem,to będzie źle.Lepiej zachowuj się tak,żeby go przyciągać do siebie,żeby stać się dla niego interesująca,trochę tajemnicza,trochę nieobliczalna itd ;) Wtedy zasypie cię komplementami i na pewno za żadną się już nie obejrzy.Powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Róża ty nic nie rozumiesz ja potrzebuje rady a ty piszesz takie głupoty o manipulacji zegnam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Cześć Monikaman, widzę, że jesteś bardzo zdesperowana. Róża nie powiedziała niczego złego. Dlaczego ją atakujesz? One nie jest winna Twoich problemów. Pogadaj na forum na spokojnie a potem przeczytaj jeszcze raz to co Róża napisała a na pewno zrozumiesz.

Teraz się uspokój Kochana. Chcesz rady. Nie jesteśmy tu od znajdywania rozwiązań. Możemy jedynie przedstawić Ci swoje zdanie ale nie oczekuj, że ktokolwiek poda Ci na tacy receptę na Twoje problemy. Przede wszystkim skonfrontuj swoje problemy z innymi i nastaw się na słuchanie nie tylko ocenianie. Idź do psychologa - być może masz zaczątki zaburzeń osobowości lub zaburzeń odżywiania, nie wiem bo niewiele piszesz o swoim wnętrzu (jak ktoś już tu zasugerował powyżej). W każdym przypadku może okazać się że potrzebujesz nie tylko terapii ale i skutecznych leków. My nie wypiszemy Ci recepty. Ale będziemy z Tobą. Uwierz nam i pozwól sobie pomóc a nie tylko oczekuj.

Pozdrawiam cieplutko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

monikaman5 i bleft,dziwne rzeczy mi sugerujecie :shock: O żadnej manipulacji nawet nie pomyślałam.Przypomnijcie sobie jak się zachowujecie poznając chłopaka,który wam się podoba?Jesteście sztywne i byle jakie?Zero kokieterii,zero zalotów?No jeśli tak-to serdecznie współczuję waszym amantom.Mam nadzieję,że teraz jesteście w stanie pojąć o co mi chodziło.A podejścia do innych ludzi uczcie się od Bethi,chociaż wątpię,czy zwracam się do właściwych kobiet z tą propozycją.

Monikaman,powiem szczerze,czytając twój post pomyślałam w pierwszej chwili-dziewczyna chyba sobie kpi pisząc o takich pierdułach na forum dot.poważnych problemów.Ale za chwilę pomyślałam,że dla ciebie to może być ogromny problem,prowadzący cię do depresji,chciałam więc cię wesprzeć dobrą radą.Bardzo teraz tego żałuję.Również żegnam.

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:12 pm ]

O nie,bleft to facet-pomyliłam się,ale zareagowałeś jak urażona stara panna,stąd przeoczenie,sorki ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem tego samego zdania co Róża i nie powiedziałabym żeby ona pisała o manipulacji. Ona poprostu napisała starej prawdzie jak świat. A poza tym moje zdanie /a każdy ma prawo je mieć i nie trzeba go za to ganić/ jest takie - każdy mężczyzna, nawet ten bardzo zakochany, najwierniejszy ogląda się za innymi kobietami. Taka to juz męska natura. Monikaman5 - wydaje mi się że Twoje problemy biorą się stąd że czujesz się zagrożona, a może juz nie kochana. No bo jeśli Twój mąż nigdy nie okazywał uczuć to skąd masz wiedzieć czy tak naprawdę nadal Cię kocha. Myślę że rozwiązanie możesz znaleźć w rozmowie z mężem. Szczera, spokojna rozmowa może wam wiele wyjaśnić. Porozmawiaj z nim o uczuciach.

I proszę Cię - nie trzeba reagować tak impulsywnie. Tylko spokój może nas uratować

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kochana,jakbym czytała o sobie "kiedyś".

Nie przejmuj się....ja sobie myśle tak ( a uwierz nie jestem atrakcyjna) ,faceci to wzrokowcy ,niech sobie popatrzy,też możesz zawiesic oko na facecie który się Tobie podoba ,przecież to nic złego..

Wiesz....hmm,ja musiałabym się chyba narodzic na nowo by wizualnie pasowac do faceta (męza ) z którym jestem,mhm ,kiedys bylam zajebistą laską ,fakt ale juz nie i co?Żyję?...

Przestań kobieto zawracac sobie głowę wyglądem...dbasz o siebie ,napewno...a reszta?

Wygląd to nie wszystko ,pamiętaj ,tak komfort dla niektórych psychiczny ale ja myślę że od tego trzeba się uwolnic bo to strasznie ciąży.

Trzymaj się i naprawdę ,troszkę dystansu,a przede wszystkim wiary w siebie ,bo napewno nie masz podstaw do nie......wiary ;)

Posdrawiam

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monikaman5 nie rozumiem Cię, prosisz o radę, a kiedy ją otrzymujesz to się obrażasz. Szczera rozmowa z mężem wiele wyjaśni. No chyba że jemu, tak jak Tobie zależy tylko na wyglądzie. Ale od czego mamy chirurgię plastyczną :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki dziewczyny za słowa poparcia.Naprawdę pięć razy zastanowię się nad chęcią udzielenia pomocnej rady osobom,których nie znam z forum.Jak widać lepiej i bezpieczniej jest nieraz zostawić kogoś jego problemom,niż narażać się na głupie docinki.

Bleft-witaj,widzę,że nowe wcielenie terrorka.Że też jeszcze ci się nie znudziło :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gusia dziekuje za rade jestes bardzo madra kobieta a reszcie tez dziekuje starczy mi juz tycz wywodow żebym wiedziała to bym nie napisała pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×