Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kurkafelek

Pozdrawiam wszystkich

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich tu obecnych. Forum jest na razie dla mnie skarbnicą wiedzy. Czytam, czytam i otwieram szeroko oczy. Może zacznę się tu otwierać i mi się poukłada w czerepie ;) Opowiedzieć bym mogła sporo, ale nie wiem od czego zacząć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kurkafelek, Witaj :D Opowiedziec mozna o wszystkim..na co chorujesz , jaki masz problem itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet przed samą sobą trudno mi się przyznać że choruję. Jestem DDA. Od 6 lat (urodzenie pierwszego dziecka) mam pogorszone samopoczucie. Tłumaczyłam sobie, że jestem zmęczona, niewyspana, w roli matki średnio się odnalazłam. Później kolejna ciąża, budowa, przeprowadzka (myślałam, że przeprowadzka mnie uzdrowi 8) ). W zeszłym roku przeprowadziłam się z rodziną i mieszkamy w bliskim sąsiedztwie z moimi teściami. Od tamtej pory jest tylko gorzej. Nienawidzę tego miejsca. Rok przeleciał tak, że nie wiem co robiłam przez ten rok. Mąż pracuje dużo poza domem (również w weekendy) i jestem sama na totalnym zadupiu. Często zależna od teściów albo od mojej mamy (temat rzeka). Z wyrzutami sumienia jak teściowie komentują moje zakupy z Almy. A komentują wszystko.

 

Ostatnio było tak źle, że w sobotę byłam u psychiatry. Dowiedziałam się, że mam depresję. Dostałam Fluoksetynę i od soboty mam dylemat: brać czy nie brać. Nie myślałam, że jest tak poważnie. Jestem gruba, zaniedbana, bez chęci życia, bez motywacji, planów na przyszłość, marzeń. Staram się krzesać energię, żeby wydawać posiłki dzieciom, ale samej nie chce mi się nawet przygrzać mięsa. Mięso leży w lodówce tydzień, w końcu się psuje i wyrzucam. Udaję, że nie widzę syfu w domu. Chyba przywykłam.

 

Nadal traktuję mój stan jako lenistwo. Wiem, że muszę coś zrobić, ale kompletnie nie wiem jak. Wiem, że muszę wziąć się w garść, ale nie wiem jak. I wiem, że nikt za mnie tego nie zrobi. Czuję strach. Nie wiem czy chcę zdrowieć. I tak nie mam pomysłu na siebie i nic mnie nie cieszy. Chociaż przyklejony uśmieszek nie schodzi mi z twarzy :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

kurkafelek, jasne że brać. Chyba też ogólnie się pogubiłaś w życiu, stąd ten brak chęci a co gorsze - marzeń. Gdzie je zgubiłaś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Boję się, że lek zmieni mi chemię mózgu ;) Nieodwracalnie. I siedzę sobie i się boję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

kurkafelek, irracjonalny lęk. Znacznie gorzej będzie bez tego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kurkafelek, nie boj sie brac leku, chcesz byc zdrowa , tylko w depresji jest wszystko na nie...

Moze rozmowa z psychologiem? I nie patrz na innych, niech sobie oceniaja, zadbaj o siebie dla siebie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poczekam aż mąż wróci z delegacji. Będę się czuła bezpieczniej. Psychiatra mnie uprzedzała, że przez pierwsze tygodnie mogę mieć nasilone objawy. Nie wiem co z prowadzeniem samochodu. Nie dam rady sama z dwójką dzieci. Ze względu na dzieci poczekam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kurkafelek, Tak , mozesz miec skutki uboczne,,nic innego , zadnych lekow innych nie masz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Innych żadnych. Nigdy. Co więcej zapominam zazwyczaj o braniu 8)

 

Z powodu tycia oznaczyłam sobie nawet tarczycę i załamałam się, że wszystko w normie. Myślałam, że tableteczka na niedoczynność wyleczy mnie ze wszystkiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kurkafelek, Gdy dojdziesz do siebie i sie podleczysz . zadbasz o siebie , ok bedzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×