Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

kosmostrada, co innego być w złym humorze, a co innego być zwyczajnie wrednym, wczoraj jeden klient otwarcie stwierdził, że jestem tępa, a drugi dziś chciał mnie do sądu pozywać, bo moja firma wysyła mu systematycznie spam na skrzynkę mailową :shock:

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, Może sobie rozdrapałaś coś w uchu? Jeśli nie, to jednak chyba bym poszła do lekarza... I z wiecznym stanem podgorączkowym również. :bezradny:

 

Purpurowy, Jeśli masz na myśli wylanie do sedesu zapasów, to cóż mogę powiedzieć - BRAWO!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

[videoyoutube=C-W40iW2MRs&index=14&list=PL9LUD5Kp855InMnKTaRy3LH3kTIYJyBzs][/videoyoutube]

 

 

Na dobranoc kawałek z mojej ostatnio ulubionej płyty. Powinien zostać hymnem forum. ;)

Dobrej nocy i lekkiego poranka!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kosmostrada - słucham.

 

I mam pytanie.

Macie może jakiegoś sprawdzonego sprzedawcę chemii niemieckiej na Allegro? :D

Otóż poczułam potrzebę zaczęcia używania płynu do płukania i chcę dobrej jakości. Ktoś coś ma do polecenia?:D

 

Kosmostrada.......dobre, przyjrzę się bliżej zaraz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, a może to nie była krew, tylko niedopłukałam szamponu z płukanką :time:

A co mi zrobią na wieczny stan podgorączkowy? Do łóżka mnie nie położą, niestety trzeba chodzić do pracy do ludzi i wirusów :cry:

 

Zaczęłam robić rozpiskę kostiumu z gry. Wykonanie repliki nie będzie najłatwiejsze, ale najtrudniejsze też nie. Samo się nie zrobi, niestety, muszę zadbać o swój strój. To pokazuje, że marzenia potrzebują konkretnych działań.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Purpurowy, Jeśli masz na myśli wylanie do sedesu zapasów, to cóż mogę powiedzieć - BRAWO!

Wywaliłem wszystkie zapasy do sedesu i nie mogę zasnąć, więc próbuję czymś zająć myśli. Przed chwilą skończyłem oglądać "King Kong vs Godzilla" (na VHS oczywiście, bo inaczej to by była profanacja) a jak dalej nie będę mógł zasnąć, to obejrzę sobie "Terror Mechagodzilli".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Wywaliłem wszystkie zapasy do sedesu

aaaaa jestem z Ciebie dumna! :) :) :)

Dziękuję.

To było zalecenie terapeuty uzależnień.

Uczyniłem to z wielkim bulem, ale łączę się w nadzieji że da to pozytywne efekty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, :brawo: Mocny początek!!!

 

 

Czy to działa, nie wiem, ale wypróbuję, nie zaszkodzi, choć w cuda nie wierzę :roll:

Zdanie dotyczy poniższych przepisów :D

http://krokdozdrowia.pl/sok-bezsennosc-5-przepisow/

 

Żałuję, że wcześniej tego nie znalazłam :mhm:

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie Kochani:*********

O jeny jakie mam nerwy i jak sie boje .... Od rana kibel , mdlosci , trzese sie. :time::time::time:

I milion mysli ze nie dam rady.

 

Wczoraj na wieczor sasiadka przyszla bo tez w stresie , ma jakies przemowienie dzis przed goscmi i i cala firma i juz wczoraj z nerwow wymiotowala.A ona nie choruje.

To co ja mam powiedziec?

 

esh.

 

Milego dnia Kochani! jak mi sie uda to skrobne pare slow :papa: :papa:No chyba ze zemdleje i wyladuje w szpitalu :roll::roll:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry!

 

Ale piękny był dziś wschód słońca - różowe małe chmurki, jak pędzlem namalowane... :105: I pogoda póki co piękna, ciepło, no tak może być. Nawet nie będę dziś jęczeć, gdzie jest śnieg. Fajny spacer z psem, spotkał kumpelki i polatał, więc też sympatycznie zaczął dzień.

Malnę oko i lecę do pracy.

 

platek rozy, Trzymamy kciuki!!!!

 

Purpurowy, Jak pierwsza noc na detoksie, pospałeś choć trochę?

 

takie tam, Heloł i miłego dnia!!!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, cała sala trzyma kciuki! Grudzień będzie Twój. :great:

 

Dzień dobry, u mnie szaro, buro i ponuro, śniegu nie ma, generalnie ten poranek dupy nie urywa, używając języka rubasznego.

 

:papa:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy

Dzień dobry.

Nic a nic dzisiaj nie spałem.

Wpadłem tylko napisać że jeszcze żyję i uciekam, bo nie mam nawet siły siedzieć przed komputerem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja trochę niewyspana dzisiaj.

 

Dyrektor mi się zapowiedział na poniedziałek, to jakąś jasność mam.

 

Debatowałam dzisiaj na temat mojej repliki kostiumu, potrzebne są oficjalne grafiki promocyjne. Przyszły mi sztuczne rzęsy pocztą, i te do kostiumu, i ogólnie. I grzebyk do drapania się po głowie.

 

Zaraz jadę do biura z podrobionymi podpisami, bo się nie zdążyłam zobaczyć z klientką przed końcem miesiąca, i na terapię :papa:

37,1*C :-|

 

W sumie mam cień wątpliwości, czy pan W. dostał mój numer, bo nieraz mi się zdarzało puścić dzwonka i rozłączyć przed połączeniem :bezradny: Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu po prostu odwiedzi nas w pracy :105: Trochę tęsknię, ale ogólnie sobie radzę 8)

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mało popisaliście dzisiaj, nie mam co czytać do kawki wieczornej...

 

Odsapnę i pójdę słodycze dla dzieci na Mikołaja zobaczyć, potem do przyjaciółki na herbatkę ( bidulka nadal z nogą niedomaga i nie możemy sobie wyjść).

Niewyspana jestem, więc i trochę ociężała i łazić mi się nie chce.

Dzisiaj przetrwałam dzielnie i asertywnie focha pracowego. Ciśnienie mi skoczyło tylko troszku... ;) Wyobraźcie sobie, ktoś bierze mi z biurka dokument, ja mówię - to jest stara kopia, słyszę - nie szkodzi. Po czym dziś mam jatkę, że ktoś pracował na nieuaktualnionym dokumencie. :shock: Wydawałoby się, że wyrażenie -"stara kopia" jest wystarczająco oczywiste, a jednak wynika z tego, że nie... :silence:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×