Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

kosmostrada, Podczas prac nad zapachem Camille i Isabelle chcąc zamknąć we flakonie zapach mandragory i jej korzenia doszły do wniosku, iż roślina ta nie ma zapachu tak więc posiłkowały się kombinacją czarnego pieprzu, anyżku, imbiru, mięty. Zaś sproszkowaną alraunę dodano do perfum jako tajny składnik dający zapachowi niezwykłą siłę.

Wg. mojego subiektywnego odczucia rzeczywiście mają w sobie magię i faktycznie czuć w nich wszystkie składniki w szczególności: bergamotkę, miętę, czarny pieprz, imbir. Fakt, iż podczas pierwszych testów nie powaliły mnie na kolana, za to podczas drugiego podejścia ukazały swe piękno i magię.

Mandragore to ziołowo-przyprawowa aromaterapia w butelce perfum.

Najmocniej wyczuwalne: szałwia, anyż, imbir, pieprz, mięta.

Cudowna mikstura łącząca wrażenia chłodząco-odświeżające z rozgrzewającymi oraz suchość aromatycznych ziół z soczystą zielonością roślin. Mandragore to coś więcej niż imbir, ale to on idealnie oddaje naturę tych perfum - odświeża i rozgrzewa, koi i pobudza zarazem.

Nie mam żadnych wizji związanych z tym zapachem - po jego aplikacji całkowicie zanurzam się w nim i liczy się tylko "tu i teraz", jest to moment wytchnienia, relaksu i ponownego naładowania akumulatorów. W końcowej fazie trwania na skórze kompozycja robi się odrobinę cielista, nabiera bardziej zmysłowego charakteru, splatając ducha z materią, daleko jej jednak do fizjologicznej dzikości.

 

 

To o Mandragorze :)

Edytowane przez Gość

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, wlasnie ne mierzylam , ale pojde tam chyba jutro i zmierze :) zobacze jak w niej wygladam bo ona taka typowo do mojego stylu:D

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nieboszczyk, Wydaje mi się że jesteś wystarczająco inteligentny, żeby się komunikowac w inny sposób, niż przez wklejanie linków, których obawiam się i tak nikt nie otwiera... Trochę wysiłku! ;)

 

platek rozy, No zobacz, bo może jak włożysz, to się okaże że słabo leży i ochota Ci na nią minie. :smile:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sigrun, Heloł! Jak Twoje przeziębienie, grzaniec pomógł?

Mam tu poważną rozmowę z Davinem i mam pytanie, czy po przygotowywanych przez niego grzańcach nie masz wrażenia, że Cię bardziej kręci? :D

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sigrun, To dobrze, kolejna osoba wyłazi z choróbska. Ja na etapie potwornego kasłania, ale funkcjonuję, no bo co...

A tak pytam, bo mam podejrzenia, że nie wszystkie składniki grzańca podał... ;)

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, ale piszesz o zapachach!

 

kosmostrada, pochodne kodeiny blokują bezmyślny odruch kaszlu. A może potrzebujesz coś na rozrzedzenie wydzieliny. Surowce śluzowe. Są nowe cuksy na kaszel "Fiorda" z porostem islandzkim.

 

Gadałam z godzinę z Panem Trenerem. Raz smutłam, że on pracuje tylko do listopada. Drugi raz smutłam, jak powiedział, że nienawidzi koncertów, bo szkoda czasu i pieniędzy, a ludzie robią zdjęcia telefonami. Z tym ostatnim się tylko zgadzam, ale ogólnie koncerty to żywioł niezbędny do życia.

 

Natomiast jak kolega, z którym byłam na najlepszych koncertach chciał się umówić, to bardzo mnie wyprowadził z równowagi raczej. I teraz nie wiem, co jest w życiu ważne :bezradny: Lubienie trzeciej piosenki na pierwszej płycie, czy coś innego?

 

Przyjaciółka mówi, że facetów trzeba cały czas testować na obecność honoru. Ja nie wiem, skąd jej się to wzięło. Za dużo czyta o dawnej Japonii.

 

A na stronie o feminizmie pisało, że romantyczna miłość wzmacnia patriarchat i w rezultacie kapitalizm :lol:

A ja bym chciała, żeby mężczyźni rywalizowali o moje względy, np. brunet i blondyn, z wykształcenia sportowiec i filozof zmierzyli się w turnieju pchełek podwodnych i nie tylko. :105:

 

Przyjaciółka wyciągnęła mnie do drogiego lokalu, zamówiłam żeberka, dali mi pół klaty świni na talerz. Poczułam się jak wilk, co oblizuje kości z keczupu.

 

Potem rzuciłam, że powinnyśmy założyć zespół - dwa basy, dwa wokale, my dwie. Podchwyciła to zupełnie na serio :D

 

Wróciłam do domu, nikogo nie było, bo nikt mi nie powiedział, że gdzieś jadą, klucze tradycyjne w drugiej torbie. Wkurzyłam się, poszłam na najtańsze piwo w okolicy w pechowej kawiarni, za barem Grażyna, Janusz oglądał mecz, a ja piłam to Tyskie i czytałam książkę. W akwarium zamiast rybek były papużki, niby fajnie, ale jak próbowały latać, to zrozumiałam, że mają za ciasno i to jest koszmarne!

 

Jak wróciłam to dostałam mesydża od znanej blogerki, której wyklepałam fragment artykułu, anonimowo, o samotności z punktu widzenia mojej choroby, wzruszyła się moją szczerością i chce rozmawiać ze mną częściej.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, Ale się podziało! :D Ja mówię - Ty bloga pisz!

Mam Islę, też z porostem, ale za lightowa jest... Ja tak myślę, że jednak ruch - pójście do lekarza na osłuchanie, jest nieunikniony. A nie znoszę chodzic do mojej rodzinnej, bo to głupia baba jest i niedouczona... Dlaczego do niej chodzę - bo jest blisko... :roll:

Jak się testuje facetów na obecnośc honoru? :shock:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, Ale się podziało! :D Ja mówię - Ty bloga pisz!

 

Jak się testuje facetów na obecnośc honoru? :shock:

Też zadaję sobie to pytanie. Może przyjaciółka mi wytłumaczy przy okazji.

 

Bloga chcę zacząć od spraw mniej osobistych, potem dopiero jak zyskam target, to prowadzić publiczne rozkminy o turniejach pchełek podwodnych dla facetów rywalizujących o moje serce.

 

Staro się poczułam, bo smyram skórę między szyją a brodą, jest wiotka.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×