Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Nie dojechałam jednak do tego kościoła :? Za bardzo się objadłam i miałam lęki w związku z tym ...

 

Zebrec, a jakiej firmy masz tego lapka ?

 

JERZY1962, czyś Ty oszalał :shock: ??? Jak miałabym niby w kościele grzeszyć ? Weź Ty lepiej idź spać :P

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A u mnie po robocie lapy zjechane do krwi heh nienawidze jak sie maszyna pierdoli a nie ma rekawiczek lub czasu by je zalozyc

Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.

Albert Einstein

Każdą kolejną żyletkę nawlekam na szyje

 

>>

<<

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Popiol,hej! wszystko się dobrze składa - masz mus, żeby tyłek z wyra ruszyc, a tak odleżyn byś dostał i tyle. ;)

 

madeline1111 - myślę, że tak po dziesięciu spotkaniach zacznę się zastanawiac, co mi terapia daje. Na razie tylko chodzę i chodzic będę.

 

Dobranoc moi mili, jutro ciężki dzień, czas do kąpieli i do wyrka. Spokojnej nocy!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój laptop to HP Pavilion. Służył mi prawie 6 lat i nigdy nie narzekałem. Niestety poprzez częste otwieranie i zamykanie uszkodziły się zawiasy matrycy. Ciężka sprawa! :?

 

Jutro niestety też o 6:30 pobudka, nienawidzę rano wstawać, ale co zrobić. ;) Obejrzę jeszcze "Kawę i papierosy" i lecę spać. Spokojnej nocy wszystkim!

"Życie jest za krótkie, żeby się nad sobą użalać. Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem..."

 

Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

madeline1111, jak nie idziesz spać to sobie zrób klimat. Zapal świeczkę, albo puść jakąś muzykę. Komputer ma takie zdolności stymulacyjne, że można zarywać noce i nawet się nie jest zmęczonym. Przynajmniej w teorii.

Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

 

:( F.20

:smile: Solian 600mg

8) Akineton

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie u mnie dzień fajnie bo i pospacerowalysmy z mama i poszłam w końcu do lekarza z zatok ami bo juz 3 tygodnie mnie morduje a domowe specyfiki nic nie pomagają... dostałam 3 dniowy antybiotyk... nie lubię ich ale już nie zniósł dłużej tego duszenia. .. dzień udany a od wieczora coś pękło i atakują mnie lęki. .. teraz mąż mnie obudził żeby zajrzeć do małej i z minuty na minutę gorzej... :/ normalnie padne ze strachu że zwariuje. .. do tego z mężem lekko pokloceni chociaż pewnie i tak gdyby było inaczej nic bym nie opowiadała. .. od jakiegoś czasu sama radze sobie po swojemu z lekami.. nie chce nikomu opowiadać bo i tak poza lekarzem lub kimś kto tez to ma to zrozumienia się nie znajdzie

 

-- 16 gru 2014, 05:32 --

 

Zauważyłam u siebie taka zależność ze jak późno wstaje i późno kładę się spać to źle się czuje psychicznie... czasem moja panienka chodzi spać po północy i zanim ją uspie ogarnę trochę potem nie mogę zasnąć a rano zleć się z łóżka i tak powtarza się to parę dni z rzędu to zaczyna się mój kłopot. .. i właśnie jestem w tym kiepskim punkcie... rozwiązaniem jest to przerwać i raz wstać rano ale jak się zleć rano jak jest po 4 a człowiek ma lęki i nie ma mowy o spaniu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chocovanilla, też u siebie obserwuję, że jak późno się kładę i późno wstaję, to jest gorzej. Z drugiej strony, jak wstaje wcześnie i wcześnie z pracy wracam, to miałam tendencje do wpadania w doła wieczorem :[

 

Cześć wam w ogóle.

 

Kurcze znowu denerwuje mnie moja praca, nudzę się tu okropnie, nie mam za wiele do roboty, albo jest obojętne, czy zrobię coś czy nie. Jakoś niefajnie. I tak się w ten sposób męczę od jakiegoś roku (bo wcześniej mi się podobało). A boję się szukać coś innego, że sobie nie poradzę:[

Samotność to nie stan. To cecha...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z ostatniej chwili:

razem ze mną wśliznęła do psychiatry kotka ktora mieszka w tej przychodni. wiem ze jest tam u siebie (w przeciwienstwie do mnie) ale juz nie moglam scierpiec jak chciala otworzyc szafe z dokumentami i psiknęłam na nią. lekarka się zdziwiła- myslałam ze to pani przyszła z tym kotem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie moi drodzy :papa::papa:

 

No to ponarzekam tutaj trochę :(

Od południa łapią mnie dzisiaj jakieś irracjonalne lęki, nie mam powodu, wszystko układa się w domu, w pracy jako tako... a nie wiem dlaczego to diabelstwo łapie mnie od kilku dni z różnym natężeniem i o różnych porach dnia.

Dzisiaj w pracy lęk złapał mnie nagle i pognał dwa razy do kibelka :shock: później minęło, a teraz odpoczywając w domu znowu mi jakoś dziwnie, lęk umiejscowił się w żołądku, czuję tam kamień i niepokój. Wzięłam już małą hydroxyzinkę i wypiłam miętę, poczekam może przejdzie.

Tak już fajnie było na tej Elicei, lęki minęły, zapomniałam o nich, tylko nastrój czasami leciał w dół, a tak było ok.

Widać muszę się z tym oswoić, że ta cholera czasami powraca i zakłóca normalny żywot człowieka.

Tak jak kosmostrada pisała, że błogi spokój nie jest nam dany na zawsze mimo brania leków.

 

A tak poza tym, dzień szary i bury za oknem, chociaż ciepło jak nie w grudniu.

Coraz bliżej świąt, dobrze, że porządki jakieś tam zrobiłam, od jutra robię zakupy spożywcze i wrzucę karczek w zalewę, niech se w niej poleży :roll:

 

A co u Was, jak szanowne zdrówko i przygotowania do świąt?

 

-- 16 gru 2014, 17:16 --

 

tosia_j, faktycznie news ciekawy :D to ta lekarka nie znała tego kota z przychodni?

Faktycznie, że do psychiatry pacjent może przyjść ze zwierzątkiem, różni bywają pacjenci, ale że się nie zdziwiła na początku jak tylko wszedł :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cognac, tosia_j, mirunia, :********* Hey Kobietki :papa::papa:

 

mirunia, pociesze Cie ze u mnie ostatnie dwa dni tez jakies nerwowe , napiecie czuje ... nie lęki ale takie jakies napiecie i mdli mnie.

 

Ale znam powod , najprawdopodobniej sie boje bo w tamtym roku po swietach mialam natezenie nerwicy i objawow, lapalam po kilka atakow paniki tygodniowo i chyba podswiadomie sie tym denerwuje.

 

Poza tym bylam dzis u Madzi , pozniej zrobilam jakies drobne zakupy w biedrze i przyszlam do domu gotowac obiad. Nie mam jeszcze zakupow swiatecznych , na Wigilie ide do ciotki ale reszte swiat raczej domowo.

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, cześć Kochana :papa:

 

Mnie też właśnie mdli jakoś, nigdy nie miałam ze strony żołądka jakichś kłopotów, a wczoraj i dzisiaj bardzo czuję ten żołądek. Burczenie, przelewanie i jakby kamień tam siedział.

Gotuję teraz krupnik na jutro, na razie będę jadła coś lekkiego, a kolację chyba sobie odpuszczę i przegłodzę się.

 

Cieszę się, że masz zajęcie z Madzią i zapominasz o smutkach. :great:

Płatku, to tak jak ja, wigilię i pierwszy dzień świąt mam u Brata, więc też nic wielkiego szykować nie będę, ale coś muszę sobie przygotować :D

W niedzielę ubiorę już choinkę, bo w przyszły tydzień pracuję i po ciemku /przy świetle/ nie lubię się "gimnastykować" z ozdobami itp.

 

Wzięłam tą hydro i zaczyna mnie lekko usypiać, w głowie mi się kręci :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hejka Kobietki :)

 

Tosia no rzeczywiście ciekawa sprawa z tym kotem u psychiatry :D haha i na doktorce wrażenia nie zrobił ten siedziący kot?

ja wysprzątałam prawie całą kuchnię, pomyłam okna, uprałam firanki, powiesiłam swieże i pachnące wyczytałam w necie żeby firanki były bielsze do proszku do prania dodać proszek do pieczenia i tak zrobiłam :P w szafkach pomyłam wszystkie słoiczki od przypraw kaw herbat mikrofale mam porządeczek, na jutro zostawiłam sobie dwie dolne szafy z garnkami i ze spożywczymi rózniastymi rzeczami

teraz usiadłam z zieloną herbatką, postanowiłam sobie, że nie będę pic kawy(teraz zle działa na mnie, trzęsę się w środku, taki niepokój)

aa i posegregowałam śmieci

 

wolę się nie skupiać na swoich myślach bo rozkminki mam nieciekawe jak dłużej posiedzę sama, robie co mam do zrobienia tak z automatu jakby

'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '

M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

amelia83, :great:

 

Ja też segreguję ... i wynoszę, jak się kupa uzbiera :shock:

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozdrawiam Spamowiczki/Spamowiczów :lol:

 

amelia83, <3 :D

 

Dzisiaj mój Mąż ma urodziny. Ja, jak za dawnych lat, nie wiem skąd :shock: , znalazłam mnóstwo energii, siły, chęci...przygotowałam obiad, taki, jaki lubi mój Mąż, upiekłam ciasto...miłe zaskoczenie :D

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tosia_j, :lol: noo dobre

jasaw, :*** super mąż na pewno zadowlony i ma świetą, kochana żonę :!:

'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '

M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobry wieczór dziewczyny!!!

 

platek rozy, mirunia, oj ja też dziś nie najlepiej zwłaszcza żołądkowo...

 

Musiałam przed terapią wziąc stoperan, bo myślałam, że z domu nie wyjdę. Dziś nawet nie było najgorzej na terapii, ale tak się wyczerpałam porankiem, że ledwo w pracy usiedziałam, telepało mnie z zimna, spac mi się chciało ( wypiłam 2 herbaty i kawę). Niestety nawet błąd zrobiłam w fakturze z tego wszystkiego. Wróciłam do domu, to rzuciłam się do wanny rozgrzac się i na drzemkę. Teraz trochę lepiej, ale nici z moich wieczornych planów, mam siłę tylko na leżenie w kocyku.

 

amelia83, jak dobrze kochana słyszec, że odbiłaś się od dna, teraz może będzie już lepiej! Nawet nie wiesz jak się cieszę...

 

jasaw, warto jest życ, dla tych paru chwil gdy człowiek się czuje sobą, nie? :great:

 

tosia_j, ty się lepiej przyznaj, że poszłaś z kotem do psychiatry... :lol:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×