Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
domciok13

Witam ponownie,

Rekomendowane odpowiedzi

2,5 roku leczyłem się na depresje i w gruncie rzeczy wyszedłem z niej sam, niestety przy depresji miałem nerwicę i hipochondrię, nerwicę lękową oczywiście, zostały mi teraz dwie koleżanki na "imprezie" ,których za nic w świecie nie mogę się pozbyć...

Z moich objawów to:

Bóle głowy (choć nie jakieś tragiczne, bardziej tępe i osowiałe, dodatkowo kłucie delikatne w różnych jej częściach)

Bóle brzucha ostatnio od pół roku i jelit (też bardziej tępe, bardziej takie jakby jelita dawały o sobie znak, codziennie o 2 rano ewentualne gazy a raczej zbieranie się ich w jelitach, najczęściej prawa lub lewa strona)

Bóle kości po zmianie łóżka, miesiąc musiałem spać na twardym, drogim i rzekomo dobrym materacu u siostry, w boku mnie tak połamało ,że szkoda słów,

Dodatkowo oczywiście masa innych bóli gdzie każdy równa się nowotwór, czasami czuję jakby śmierć za mną stała i robiła sobie ze mnie żarty, ale to nie jest śmieszne, dwa razy myślałem ,że zemdleję, zrobiłem się blady,

chodzę do psychologa, ale dłużej tak nie wytrzymam, lekarz z gigantycznym doświadczeniem powiedział mi "Jeśli chcesz wydać kasę w błoto to rób sobie markery, wg mnie żadnych ku temu powodów nie ma"

Ale ja czuje się najmądrzejszy, jakbym pozjadał rozumy i najbardziej wiedział co mi dolega:(

Błagam, niech ktoś pocieszy dobrym słowem, ew podobnymi doświadczeniami, bo ja już nie daję rady...strach jest taki silny...a od czasów wyleczenia depresji nie potrafię płakać, choć czasem bardzo chcę:( boje się ,że te objawy są łączone, i mam przerzuty już na wszystko możliwe,

Błagam o pomoc:(

D

p.S. dodatkowo ostatnio miałem mgłę w oczach ale nie wiem czy to nie od soczewek, które przeschły bo były po terminie, a dzisiaj miałem jakby drgawki, jak gdyby ktoś mną delikatnie potrząsał, ja chyba wariuję...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To są wszystko skutki nerwicy, też tak miałam; objawy które odczuwałam sugerowały mi że cierpię na różne choroby. Z czasem ustąpiły. Trudno Ci coś poradzić, w takich chwilach człowiek po prostu umiera. Spróbuj o nich nie myśleć, zajmij się czymś , znajdź sobie jakieś hobby.

Dobre rezultaty daje uprawianie jakiegoś sportu :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję bardzo za odpowiedź, czy też miałaś na prawdę odczuwalne dziwne bóle? czy tylko wmówione? bo ja czuję ,że czuję:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ja nic sobie nie wmawiałam, wszystko odczuwałam tyle tylko że ból był lekki do zniesienia ale trwał w nieskończoność: ból żołądka, ból głowy który pozostał mi do dzisiaj , wieczorne zawroty głowy, okresowo kołatanie serca, ból w lewym boku; tyle tylko, że ja od razu panikowałam i miałam wrażenie, że to coś poważnego: np cukrzyca, guz mózgu, jakaś choroba serca itp. Ale jak zaczęłam leczenie , odzyskałam wewnętrzny spokój objawy też w większości ustąpiły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No więc masz takie różne bóle psychiczne i fizyczne, tak? Współczuję Ci i życzę, żeby to jak najszybciej przeszło. Mnie też atakują takie dolegliwości, często boli mnie głowa i tłucze mi serce. I mam też inne jazdy, takie że po prostu nie może być ;)

 

Niech Nowy Rok 2014 przyniesie jakiś wielki wiatr zdrowia, który wywieje z nas te wszystkie bóle i przykrości :!:

 

czego sobie i państwu życzę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dajcie spokoj, ja nie wiem czy po zmianie lozka czy ze stresu bola mnie plecy, tzn to nie jest jakis nie wiadomo jaki bol ale raz mnie bolalo po lewej stronie a raz po prawej dolnej tylnej czesci zeber, nie wiem czy to po zastrzykach domiesniowych czy dlatego ze przez miesiac zmienilem lozko z miekkiego na twarde,boje sie bardzo:( zyje w takim lęku ,ze szkoda gadac:( rodzina mnie nie rozumie, za 10 minut nowy rok a mi sie chce mdlec ze strachu:((

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może masz nerwicę? Kiedyś też mnie bolały plecy, w dole , najgorsze, że sobie wmówiłam, że to mogą być nerki; no i oczywiście panika. Była zima grudzień/styczeń. Bałam się iśc do lekarza, nie wiem czemu, sądziłam, że może samo przejdzie. W końcu jednak odważyłam się. Lekarka była sceptyczna co do objawów, dla świętego spokoju wysłała mnie na USG, które wykazało, że jestem zdrowa. W tamtym czasie sporo poświęcałam nauce, wiadomo koniec semestru egzaminy. Duzo siedziałam przy książkach. Do tego zima, mróz, śnieg. Nie do zniesienia był jednak hałas jaki dawały dzieciaki siostry. Wszystko razem powodowało że cały ten stres dusiłam w sobie. Powstawało napięcie trudne do rozluźnienia. Brak ruchu dodatkowo przyczynił się do tych bólów kręgosłupa. Dopiero po tej wizycie u lekarza postanowiła więcej się ruszać, niby takie zwykłe ćwiczenia codzienne rozluźniające ale dały efekt, bóle minęły. Na szczęście ból nie był ciężki, tylko się przeciągał, trwał 2 miesiące zanim zdecydowałam się coś zmienić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no mam mam , a teraz przeczytalem na dobranoc ze bole zeber moge wskazywać na zmiany nowotworowe, super,

nie wiem czy to wynika ze zmiany łóżka, ale ten ból trwa juz tydzien, tzn zmiana lozka wygladala tak: moje lozko w domu rodzinnym na ktorym spalem poltora roku a potem u siostry ponad miesiac na twardym, czyli z miekkiego na twarde,dziwne, dziwny ten bol, pewnie umre:( teraz na prawde odczuwam ucisk nowotworow na zebra, palilem 4,5 roku nie zaciagajac sie, pewnie od tego:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To może poszedłbyś do lekarza z tymi bólami, przynajmniej ewentualnie wykluczyłby inne choroby, nie musiałbyś się tak bardzo później przejmować nimi :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chodzę już z każdym bólem, każdych badań bardzo się boje, bo w końcu pewnie będzie na moim:( przez smutek i stres cos mnie zje...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A bierzesz teraz jakieś leki? Może lepszy dobór leków by coś pomógł...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jason, nie biore juz lekow bo nie chce zniszczyc mozgu, jason jakie miales objawy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakie miałem objawy? Mogę wymienić jakie aktualnie mam, bo wydaje mi się, że są od długiego czasu takie same, tylko zmienia się ich nasilenie.

 

-napięcie mięśni, głównie po prawej stronie ciała

-ból w prawej nodze i prawej ręce

-ból głowy, też głównie po prawej stronie

-napięcie takie psychiczne, chęć krzyczenia i rozwalania wszystkiego

-nerwowość i przejmowanie się wszystkim

-patrząc z zewnątrz często wydaję się być spokojny, jestem spowolniały

-natłok, gonitwa myśli

-lęk głównie związany z kontaktem z ludźmi

-czasami przyspieszone bicie serca

-dziwne mechanizmy w głowie, takie jakby natręctwa myślowe

-często muszę się upewniać czy coś dobrze przed chwilą zrobiłem, mimo że niby pamiętam że to dobrze zrobiłem, ale nie mam pewności

 

Dawno już nie mówiłem nikomu o moich objawach, ani w realu ani w internecie. Teraz jak to pisałem to się bardzo źle poczułem, ale mam nadzieję że mi przejdzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam bole w kosciach, ale nie wiem czy to nie przez lozko, oczywiscie przeczytalem ,ze to nacisk nowotworow, bole nie sa nie do zniesienia, ale sa tępe i nieprzyjemne.Jak zapalenie chrzastek, czy kosci, cos takiego, uwazam, ze odkrylismy jakis zmysl odpowiadajacy za symulacje psycho somatyczną i teraz potrafimy wywolywac objawy, wprowadzac organizm w stan hiperaktywnosci neurologicznej, dlatego wszystko odczuwamy lepiej i mocniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli bóle nie dają Ci spokoju i trwają od dłuższego czasu, koniecznie trzeba to jakoś leczyć.

 

Co wg Ciebie może wprowadzać organizm w ten stan "hiperaktywności neurologicznej"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uwazam, ze do tego potrzebne jest wyuczenie sobie nawyku. Nawyku obciążającego nasz mozg. W ogole nerwica jest jednym wielkiem negatywnym natlokiem mysli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×