Skocz do zawartości
Nerwica.com

diagnozy diagnozy...


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

wierzycie w nie? bo ja im dłużej się leczę, tym tracę wiarę w to wszystko. zaczęłam od psychoterapii, nie mam do niej cierpliwości, co prawda kontynuuję ją, ale równocześnie biorę leki, bo już zdzierżyć nie mogę.

i ci lekarze...kazdy mówi co innego, każdy wie swoje, każdy przepisuje coraz to nowe recepty...

diagnoz mam już kilka, bo co pójdziesz do innego lekarza, to postawi ci nową.

psychiatra pisze mi F-40, czyli zaburzenia lękowe z fobią, podczas gdy psycholog daje mi F-60, czyli specyficzne zaburzenia osobowości.

i komu tu wierzyć?

naturalnie pacjent trzymany jest w niepewności...czy komuś z was prosto w twarz powiedziano na co chorujecie?

bo ja musiałam się dowiadywać w ten sposób, że zyrałam na swoją kartę, co tam lekarz wpisuje. oznaczenia F-cośtam nic nie mówią, więc sięga się do internetu i potem dowaiduje, co za cudo się ma.

i teraz tak: psycholog F-60, psychiatra F-40. ale to psychiatra wypisuje mi leki antydepresyjne i przeciwlękowe. a jeżeli to psycholog ma racje i mam zaburzenia osobowości? przeciez to jest paranoja...leczą nas, nie wiedzą na co. nie mówiąc już o nieodpowiedzialnym przepisywaniu mocnych psychotropów przy jednoczesnym nieiformowaniu o ich działaniu, wzglednym uzależnieniu, objawach po odstawieniu...

zresztą jak można postawić diagnozę tak zawiłej i skomplikowanej sprawy jak stan psychiczny człowieka, poswięcając na to 30 minut???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wy miałyście kilka diagnoz, ja nie miałam żadej ( byłam narazie tylko o jednego lekarza). Osobiście nie jest mi potzrebna fachowa nazwa, po prostu wiem, co czuję i nie chcę tego czuć. Jakie to ma znaczenie , jak coś się nazywa? Byleby leczenie działało, co się stało w moim przypadku, sta nie mam pretensji , że lekarz nie poinformoał mnie, że mam B, C czy X coś tam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję bardzo za odpowiedź a za link ;)

Przyda mi się...

Ale wiesz co jest najgorsze?

Mi napisali F2...

Czy to F02 czy F20??

Nie mam pojęcia....

Pozdrówka i powodzenia w leczeniu

P.S. Tak to już jest że przeważnie każdy lekarz patrzy na ciebie inaczej, z innej strony, pojawiają się różne diagnozy...Mogli by się zgadać i wspólnie dojść co ci jest...

"Cierpienia okalecza. Nie uszlachetnia. Okaleczeni nadal mamy prawo do dobrego życia."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

arielka, F 02 albo F 20??

huhu, czyli : Otępienie w innych chorobach sklasyfikowanych gdzie indziej

lub: Schizofrenia.

 

to raczej spora różnica, naprawdę nie wiesz, które z tych zaburzeń masz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ni chcę leków, nie zgadzam się!

już brałam i sama świadomość mnie dobijała.Teraz mam psychoterapię, z psychologiem poznawczo-behawioralnym i niech tak zostanie.

Nie mogę jednak zaprzeczyć, że ostatnio nie jest gorzej.Może to dlatego,że wyciagam wszystkie brudy, o których starałam się nie myśleć przez ileś miesięcy, a to b. boli.

Ale tak na prawdę to nie wiem, co się dzieje.Przeszkadza mi to tym bardziej, że ranię tym bliskie mi osoby.

Nie chcę, a nie mogę nad sobą zapanować.

Tomek, przepraszam Cię.

 

Jeszcze co do leków, moim zdaniem nie leczą a jedynie niwelują objawy.

To jeszcze gorsze, bo tu się wydaje, że już lepiej akiedy się je odstawi, lub zapomni okazuje się, że to nadal jest i dopiero wtedy to dręczy.

Co innego brać "lekkie" leki podczas terapi- na początku, bo potem kiedy nauczymy się sobie z tym radzić będą niepotrzebne.

 

Terapia z psychologiem poznawczo-behawioralnym polega na tym, że ma mnie nauczyć radzić sobie z problemami na tyle, że po zakończonej terapi żaden psycholog ani leki nie będą mi potrzebne.

Jak na razie jestem zadowolona i wiem że warto, choć jest tak ciężko i mam czasem cień myśli, żeby to skończyć już teraz.

Ale nie! mam dla kogo.

może już o tym w którymś z postów wspominalam...

Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja też kiedyś bylam tak uprzedzona do leków, bo jak już mówiłam, przepisywane są one często bardzo nieodpowiedzialnie i nierozsądnie.

ale gdy uświadomiłam sobie, ze nie zaliczyłabym sesji gdyby nie xanax, to zaczęłam inaczej patrzyć na leki..

zreszta z nimi jest tak, ze jak już się zacznie, to trudno wyobrazic sobie funkcjonowania bez nich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

arielka, F 02 albo F 20??

huhu, czyli : Otępienie w innych chorobach sklasyfikowanych gdzie indziej

lub: Schizofrenia.

 

to raczej spora różnica, naprawdę nie wiesz, które z tych zaburzeń masz?

 

Powiem tak : nie sądzę żebym miała schizofrenię...Nie, na pewno jej nie mam.

A co do tych otępień to nie wiem dokładnie co to i muszę się nad tym zastanowić czy pasuje ta diagnoza do mnie w ogóle...

Ale myślę sobie też że może mi się przywidziało i było tam jakieś inne F-cośtam...

Sama nie wiem

"Cierpienia okalecza. Nie uszlachetnia. Okaleczeni nadal mamy prawo do dobrego życia."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

martusia, i dobrze robisz. póki potrafisz sobie radzić bez nich, to rób to!

 

ja mam ten dodatkowy problem, ze poza lekami, którymi się lecze, zdarza mi się tez sięgac po leki w celach rozrywkowych :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×