Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zjednoczone Stany Lękowe


PJT

Rekomendowane odpowiedzi

Reiben, hey kolego :))) a ile leki juz bierzesz?

 

 

nerwosol-men, mam nadzieje ze jak dotre do dawki 3 tablety to zmartwychwatane :mrgreen:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Reiben, i jak sie czujesz? bo ja swiezynka lekowa chocia z jestem juz na 5 leku i jakos dobra mi nie potrafia :bezradny: ciulasty mam organizm :mrgreen:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do dupy :F Czasem myślę, że nie trzeba było nawet zaczynać brać bo jakby mózg się stępił dodatkowo oprócz z powodu zaburzeń, a samopoczucie stało się zależne od leków tak, że bez jest kiepsko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W końcu wróciłem do mieszkania sukcesem bylo to ze dziś znowu nie miałem żadnych objawów jak bylem w sklepie. Jest takie miejsce miedzy polkami

gdzie biorę ciastka, wielka tam ciasnota i tam mnie najeczesicej dopada, a dziiaj nic ponieważ zainteresowaniem się cena ciastek pierwszy raz od dawien dawna.

Zawsze bralem bez patrzenia na cene. Jednak nie moze byc za dobrze gdyz w czasie ceremonialnego picia mleka podzeszedł do mnie żul i przerwał spokój,

a w chwile potem przyjechała policja a ja stalem na zakacie o czym dowiedziałem sie od jakigos starego zgorzkniałego zgreda.No i ciśnienie skoczyło.

Ruch na miescie był faktycznie dzis duży, ale w końcu zajechałem do chaty.

 

Jak tam leci wieczorek?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Reiben, :shock: nie strasz mnie bo ja mam cala nadzieje w lekach :D , chce wreszcie normalnie funkcjonowac !

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja liczylam ze bede jak mloda boginka znow, chociaz mnie w kosc glownie te ataki daja , ale coz chocdze zalatwiam rozne sprawy bo co zrobic , jak ja to dranstwo kiedys pokonalam na tyle czasu to pojecia nie mam.

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hania33, bo nie mam wyjscia ale chce sie normalnie czuc a nie liczyc czy mnie zlapie atak czy nie a w ogole to dobry wieczor moja ulubiona Haneczko :D:D:D:D:D

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wieslawpas, bo jak mi te leki nie pomoga to juz nie wiem co mi pomoze :bezradny:

 

-- 27 lis 2013, 21:06 --

 

hania33, a tu czasem to sie zastanawiam c zy w ogole mam sobie np cos kupowac bo przeciez i tak sobie wegetuje tylko, nie wiem moze jakbym poszla na sile do pracy to bym o atakach zapomniala?:D:mrgreen:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nerwosol-men, Ja znow kurde spiaca , czytalam , jak pisal jeden chlopak , mu lekarz kazal dzielic dawki , część brać rano , druga czesc popołudniu..

 

-- 27 lis 2013, 21:09 --

 

platek rozy, mi moj lekarz kazal szukac pracy od razu, ale nie ma :bezradny:

 

-- 27 lis 2013, 21:10 --

 

nerwosol-men, Witaj ;)

Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.

 

 

mgxs.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hania33, tylko jak zlapie atak w pracy? to mnie zaraz wywala, a dwa jak ja tam dotre? hulajnoga chyba :D:mrgreen: bo lokomocji sordki odpadaja :D

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hania33, albo sankami z gorki na pazurki :D

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hania33, tylko jak zlapie atak w pracy? to mnie zaraz wywala, a dwa jak ja tam dotre? hulajnoga chyba :D:mrgreen: bo lokomocji sordki odpadaja :D

Etam, mnie kilka razy w robocie złapał atak, a właściwie początki. Przerwa prywatna, do łazienki na szybko, szklanka zimnej wody na raz, zwarcie zwojów mózgowych i pracujem dalej, chociaż z niesmakiem, ale jednak dzień do końca dociągnąć. Z dnia na dzień ataków było coraz mniej, po dwóch tygodniach już w sumie olewka. A docieranie polecam z buta, nie myślisz przynajmniej o tym, jak zrypany dzień w pracy będzie siedząc na zimnym siedzeniu w komunikacji miejskiej :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, ja mam hulajnoge, ale zawsze jak planowalam jechac nia do pracy to dochodzilam do wniosku, ze to za bardzo meczace targac to ze sobą :D

A jak mnie ataki łapaly w pracy (co sie akurat dosc rzadko zdarza, to szlam do lazienki, albo gdzies sama posiedziec, albo przed budynek na parking pochodzic). Ale z tego co zauwazylam, to i tak najbardziej pomaga to - jak trzeba z kims na sile rozmawiac (mimo ataku) - cos tlumaczyc czy pokazac. ZAWSZE po kilku minutach mijał mi atak wtedy - mimo, ze na poczatku wydawalo mi sie, ze nie wiem co mowie do danej osoby ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hania33, brałam, teraz już nie. Czekam na kolejne fascynujące posiedzenie z psychami, informujące mnie o sile psychoterapii i o zwalczaniu lęków siłą woli :D A na poważnie, miałam zmiane lekarza, który stwierdził że po jednej wizycie nie może mi nic wypisać i te pe, a biorąc pod uwagę terminy w poradniach to kupa totalna. Tak czy srak możesz sobie wyobrazić poziom mojego stresu i ataków w nowej robocie, która została stworzona specjalnie dla lękowców i opierała się na kontakcie z klientem przez bite osiem godzin dziennie 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rebelia, ja tez tak pracowalam jeszcze i pierwsze dwie godziny bylo walka z lekiem , dzien w dzien a pozniej przez 6 godzin nadrabialam ... ale w koncu nie dalam rady .

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×