Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
capranera

ciąża rzekoma/urojona

Rekomendowane odpowiedzi

Od wczoraj jestem w takim szoku, że muszę się tym z kimś podzielić. Nie wiem, w jakiej tematyce powinnam zamieścić ten post, więc prosze o przesunięcie go, jakby co.

Od razu mówię, że nie robię sobie jaj i temat jest dla mnie bardzo poważny.

 

Jestem matką wspaniałej córeczki, rok temu postanowiliśmy powiekszyć rodzinę, szybko zaszłam w ciążę. Niestety ciąża była obumarła - wpadłam w depresję. Wychodzenie z depresji, lęku trwało długo - najgorsze już mam za sobą.

 

Po roku od ciąży obumarłej (czyli w zeszłym miesiącu), postanowiliśmy znowu spróbować. Biorę leki przeciwdepresyjne, więc poinformowałam lekarza i razem uzgadnialiśmy odstawienie leków.

 

Po kilku dniach od "zapłodnienia" zaczęłam odczuwać ból implantacyjny, co mnie bardzo ucieszyło, gdyż nie wierzyłam do końca, że tak szybko się uda. Jednocześnie byłam bardzo pełna obaw, czy ciąża znowu nie będzie obumarła. Zaczęły nastepować po sobie inne objawy takie jak zachcianki, ogólnie złe samopoczucie, zmęczenie. Chciałabym podkreślić, że już dwa razy byłam w życiu w ciąży (jednej całkiem zdrowej i donoszonej) i dobrze wiem, jakie to uczucie być w ciąży.

Po kilku dniach zaczęły się pojawiać charakterystyczne bóle krzyżowe, powiekszenie podbrzusza oraz zmiany na piersiach.

Od momentu "zapłodnienia" moja temperatura ciała podniosła się do 37,5 stopnia i utrzymywala się na tym poziomie caly czas - był to dla mnie 100%wy znak, że jestem w stanie odmiennym.

 

Kilka dni przed terminem miesiączki udałam się do lekarza, ponieważ chcialam jak najwcześniej potwierdzić ciążę, ze wzgledu na zazywaną przeze mnie sertralinę i konieczność redukcji dawek. Dostałam skierowanie na badanie krwi.

 

Ogromnym szokiem dla mnie (porównywalnym do zobaczenia rok temu na USG, że moje dziecko nie żyje), było zobaczenie, że w mojej krwi absolutnie NIE MA śladu hormonu ciążowego. Tego samego dnia przyszła miesiączka.

 

Zastanawiam się, w jaki sposób jest możliwe, że ja te wszystkie objawy miałam, skąd ta podwyższona temperatura, te bóle?

Czytałam, że takie coś się zdarza kobietom, które bardzo pragną dziecka i którym nie wychodzi lub są po poronieniach.

Że jest możliwy nawet wzrost hormonów powodujący autentyczne zmiany w ciele.

 

Nie wierzę, że mogło mi się coś takiego przytrafić. Czuję się, jakbym straciła kolejne dziecko.

 

Podkreślam - te objawy to nie były UROJENIA - one faktycznie były - nawet mama mi powiedziała, ze wyglądam, jakbym była w ciąży.

 

Nie potrafię się otrząsnąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

capranera, no ale w czym problem? tak sie zdarza. Mi też kilka razy wydawało sie że jestem w ciązy, też odczuwałam te wszystkie objawy ciążowe. Ale w rezultacie okazywało sie że to nie ciąża.

Nie masz co sie załamywać tylko działać dalej skoro chcesz dzidziusia. Nie zawsze udaje sie od razu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×