Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
eura28

Prowadzenie pamiętnika

Rekomendowane odpowiedzi

Spisujecie jakoś swoje myśli? Ja od kilku lat prowadzę bloga, na którym regularnie wyrzucam swoje żale i pretensje do całego świata. Zauważyłam tendencję, że im gorsze jest moje samopoczucie, tym częściej dodaję notki. Jest mi przy tym zupełnie obojętne, czy ktokolwiek to potem przeczyta, czy nie. Zdarza się, że czytam te wpisy po jakimś czasie i mam wrażenie, jakby dodał je ktoś inny. W sumie sama nie wiem, czy to mi pomaga, bo i tak nie chcę potem wracać do rzeczy, o których się tam tak rozpisuję.

 

Natknęłam się kiedyś na artykuł, w którym wspomniano, że prowadzenie pamiętnika pogarsza stan u osób z depresją, ale za nic nie mogę go teraz znaleźć... Może ktoś zna się na tyle, żeby to jakoś skomentować?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja spisuję, ale w troszkę inny sposób. Mam zacięcie pisarskie i tworzę sobie powoli własną powieść. Kiedy jest mi źle przelewam to wszystko na papier i dopasowuję do aktualnej sytuacji bohatera, którego kreuję. Nie wiem czy to szkodzi czy nie, ale osobiście mam wrażenie, że jak dla mnie jest to sposób na usystematyzowanie myśli, wyrzucenie ich z siebie i przede wszystkim próba ich zrozumienia. Bo żeby je spisać, trzeba najpierw dojść do tego o co nam właściwie chodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ooo, fajny pomysł z tą powieścią :) Może jakbym spróbowała połączyć te strzępy w całość, to doszłabym do jakichś ciekawych wniosków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piszę i wyrzucam tam z siebie swoje uczucia. Opisuję je by umieć je nazwać i wyrzucić z siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie to forum to taki pamiętnik. Często piszę jakbym się zwierzał w pamiętniczku.

 

Myślę jednak, że takie spisywanie nie zawsze może pomóc. Ja np. mam tendencję do traktowania wszystkich bóli z namaszczeniem, jakbym był jakimś wybrańcem i moje cierpienie mnie uszlachetniało, kiedy nie zawsze tak jest. Owszem, może zmienić człowieka, ale bez przesady.

 

Jak nie popełniasz powyższego błędu, a myśli nie służą do budowania mhrocznego wizerunku, do którego się przywiązujesz, to czemu nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×