Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
LINA

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Rekomendowane odpowiedzi

8 godzin temu, zestresowana1990 napisał:

Znam to...mam to samo. Jesteśmy z mężem w trakcie kupna domu. I z jednej strony bardzo się cieszę i juz przeglądam strony z inspiracjami wnętrz itd a z drugiej strony jest we mnie taki okropny strach ze nie dożyje tego 😮 albo po co coś planować jak pewnie jestem chora itd to jest obłęd :( 

Ja też mam poczucie tak jakby ten dom budował się nie dla mnie, straszne uczucie. I mówię do siebie przecież nikt mi nic nie zdiagnozowal poza nadciśnieniem i tachykardia. Ale co z tego jak uczucia i tak są silniejsze od rozumu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak myślicie, czy lekarz może nie rozpoznac czerniaka przez dermatoskop? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Suzann napisał:

Jak myślicie, czy lekarz może nie rozpoznac czerniaka przez dermatoskop? 

 

Mało prawdopodobne ale możliwe dlatego  ja znamię   o które mocno sie bałem  pokazałem  2 lekarzom .  Niepotrzebnie bo pierwszy miał rację  i to nie był żaden czerniak .  Generalnie dermatolog z doświadczeniem  pozna na 99 % .  Nie ma sensu chodzić do kilku bo potem i tak mozesz sobie wmawiać ze przeciez drugi tez mogl sie pomylić i takie tam .  A jak się boisz to  usunąć , ja swoje mimo  braku zaleceń  do usunięcia i tak  bede . Mam juz termin na 14 czerwca .  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie, 

Jak tam u Was poranek, ja wstając wiłam się takie skurcze nóg mnie złapały. No i ja o luźny stolec. Masakra.... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Pati. napisał:

Witajcie, 

Jak tam u Was poranek, ja wstając wiłam się takie skurcze nóg mnie złapały. No i ja o luźny stolec. Masakra.... 

Ooo to podobnie jak u mnie. Ledwo wstałam odrazu milam parcie na stolec. Oczywiście był taki długi i luznawy. Może nie biegunka ale taki bardzo miękki 🤷🏻‍♀️ Juz jestem cała w nerwach jak co rano. Takze przybij piątkę ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Pati. napisał:

Witajcie, 

Jak tam u Was poranek, ja wstając wiłam się takie skurcze nóg mnie złapały. No i ja o luźny stolec. Masakra.... 

Chujowo. Ból głowy, ziewanie, zmęczenie, brak zapału do czego kolwiek. A do tego lęk czy moje serce dobrze pracuje. Co z nim jest nie tak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Badalam je pół roku temu i podobno byki wszystko ok. Mam wrażenie że jakoś się zmieniło i się strasznie boje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dzisiaj wpadłam na pomysł ze musze iść do dentysty bo łapie się na zaciskaniu zębów. Dzisiaj dzień skurczu łydek w nogach. Masakra..... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Suzann napisał:

Badalam je pół roku temu i podobno byki wszystko ok. Mam wrażenie że jakoś się zmieniło i się strasznie boje

Samemu  mozna to też łatwo kontrolować , poszukaj sobie w necie    ABCDE czerniaka i sprawdzaj znamiona według tego systemu. 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 30.05.2019 o 09:13, zestresowana1990 napisał:

@alicja_z_krainy_czarów Co u Ciebie? 

Byłam u endokrynologa i okazało się, że mimo TSH 3,3 (a więc za duży jak na mój wiek), mam zdrową tarczycę, bez żadnych zmian, guzów, zapalenia, węzły chłonne na szyi czyste. Z jednej strony to dobrze, a z drugiej myślałam, że to będzie uzasadnienie na moje wieczne zmęczenie. 

Jestem ostatnio senna całymi dniami. Nie wiem, co może być tego przyczyną. Czasami mało sypiam, ale to nadal z 6 godzin, więc nie tak mało...

 

Nadal sram dziwnie, chyba zrobię sobie tę kolonoskopię w końcu kiedyś. Mam to skierowane, ale podobno jest nieważne. Nie wiem, powiem Ci, nadal się boję śmierci, raka. Nie jest to paniczny lęk, ale nadal to we mnie siedzi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@alicja_z_krainy_czarów Co to znaczy DZIWNIE SRAM? 😁 ja tez dzien w dzien się załatwiam dziwnie. Albo jakies długie stolce oczywiście jasne ale wiesz co? Olać to. Może inni tez się dziwnie załatwiają ale to jest taki temat o którym się nie mówi. Mi ciagle jezdzi w brzuchu, mam wzdęcia gazy, co rano muszę na kibelek ale po prostu juz nie mam siły się tym martwić. Chociaż ciagle się boje zaglądać do kibelka 🤭

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
 
 
 
W dniu 26.05.2019 o 13:10, sickman napisał:

Czesc, pocenie sie jest jedna z wqrwiajacych odmian nerwicy, ja mam mega potliwosc głowy z 13 lat, robi sie cieplo i mam twarz  i głowe mokra jakbym z pod prysznica wylazl. 🙂

 

Mnie też męczą poty, i troche mnie to przeraza. Kiedys pocilam się bardzo malo. A teraz zdarza mi sie obudzic i jestem cała spocona. Chociaz chyba najczesciej dzieje się to nad ranem, jak już ma taki pół-sen, moze juz wtedy zaczynam się stresowac, jest lęk i w efekcie pocenie? 
Dodatkowo ostatnio mialam tak, ze w pracy nagle też oblał mnie pot. Bylo mi strasznie gorąco - mialam ochote wylac na siebie kubeł zimnej wody. Potem byly jakies zimne dreszcze. Dodatkowo się tego wystraszylam, a potem wszystko przeszło. 
Nie wiem czy to mozliwe, zeby miec takie atrakcje tylko od nerwicy. Myslalam ze może tez cos od zmian hormonalnych, ale gin powiedzial, ze raczej nie...

 

Co do kolonoskopii, mam termin za 1,5 miesiaca. Ale nie wiem czy nie przelozyc jakos na drugą polowe roku...

Teraz mam troche stresow na glowie, nadchodza upaly ktorych nienawidze i ktore pogarszaja moj stan, no i jeszcze dochodzi ta kolonka 😕  Ostatnio nie mam jakichs wiekszych bólow brzucha, wiec sie cały czas zastanwiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio myślałem, że miałem zawał, lekarze to wykluczyli. Hmm nawet gdy trafiłem pół przytomny do lekarza. 

Jednak, czasami zajadę do jakiegoś bo mam wyrażenie...

Miałem robione usg serca i ekg ,plus wyniki za 200 zł, taka mała lista.

Dziś mam początki stwardnienia rozsianego...chyba,że  to będzie guz mózgu 🙂

Nie kaszle, więc to rak płuc.

 

od kilku miesięcy nie pamiętam abym czuł się wypoczęty, zrelaksowany, lub obecny...

Męczące. 

Stres powoduje tyle złego, a później jeszcze bardziej się człowiek nakręca.

W przebłyskach, które mam czasami zdaje sobie sprawę, że jestem zmęczony obowiązkami, stresem z wychowaniem dziecka. Cholerną siedząca pracą i brakiem ruchu,oraz beznadziejnym żywieniem...

 Dobranoc:)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie co wy macie z tą kolonoskopią i wydalaniem ?   Bardzo czesto widze ten temat jest tutaj poruszany i troche mnie to dziwi .... O ile bałem się wielu raków to o raku jelita grubego nigdy nie  myślałem.  Nie wiem czy zdajecie sobie sprawe ze to jest choroba głownie  facetów  po 60 roku życia ?  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałem problemy że sra... Zawsze jak córka jelitowkę.

Żołądek o ile się nie mylę, długo  nie wytrzymuje obciążenia stresem, chyba adrenaliną którą wydziela się przy stanach lękowych.

Pewnie coś pokrecilem.

Edytowane przez Rob79

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
 
 
 
8 godzin temu, xD_ napisał:

Ogólnie co wy macie z tą kolonoskopią i wydalaniem ?   Bardzo czesto widze ten temat jest tutaj poruszany i troche mnie to dziwi .... 

Ja na przyklad mam od dłużsego czasu bóle w lewym boku (tam gdzie zakreca jelito grube). I stad ta kolonoskopia 🙂 Tym bardziej, ze moj ojciec mial wycinannego guza w jelicie grubym wiec moge miec jakies obciazenie.

Natomiast reszta ma głownie ciagle biegunki.  Stad chyba nasze skupienie na tym temacie 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, xD_ napisał:

Ogólnie co wy macie z tą kolonoskopią i wydalaniem ?   Bardzo czesto widze ten temat jest tutaj poruszany i troche mnie to dziwi .... O ile bałem się wielu raków to o raku jelita grubego nigdy nie  myślałem.  Nie wiem czy zdajecie sobie sprawe ze to jest choroba głownie  facetów  po 60 roku życia ?  

Ja też miałem z tym problem. Ale weszła dieta i i iberogast i wszystko ok. Nie wiem czemu ludzie wałkują ten temat zamiast podjąć jakieś kroki ku zmianie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie , wczoraj będąc na zakupach w hipermarkecie, dopadło mnie całe spectrum objawów somatycznych. W ciągu 10 minut miałem 7 roznych objawow. Zaczeło sie od ucisku  w głowie, tak na czubku glowy, po czym mialem zaburzenia rownowagi by zaraz potem dostac zaburzen widzenia, za nastepnae 2 minuty miałem uczucie jakby z zoladka taka fala ciepla albo raczej pradu rozlala mi sie na cala klatke piersiowa, po czym myslalem ze bede musial usiasc bo odjelo mi sile w nogach, tak jakby miesnie przestaly pracowac, po czym dostałem uczucia jakbym zaraz mial dostac biegunki(juz szukałem gdzie by leciec do wc) a na koniec przydusilo mnie, jakbym zapomnial oddychac. Ledwo dojechałem do domu. To wszystko sklonilo mnie do mysli, choc nigdy nie mialem fiola na punkcje mozgu, ze moze ja mam jakiegos guza na mozgu bo wygladalo to tak, jakby na moment mozg zapomnial sterowac podstawowymi funkcjami organizmu. Ide we wtorek do psychologa, choc nie wierze w moc takich rozmow, ale jeszcze tego tak na powaznie nie probowałem. Jak to mi nie pomoze to kupuje urne, spisuje testament i czekam na koniec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, sickman napisał:

Witajcie , wczoraj będąc na zakupach w hipermarkecie, dopadło mnie całe spectrum objawów somatycznych. W ciągu 10 minut miałem 7 roznych objawow. Zaczeło sie od ucisku  w głowie, tak na czubku glowy, po czym mialem zaburzenia rownowagi by zaraz potem dostac zaburzen widzenia, za nastepnae 2 minuty miałem uczucie jakby z zoladka taka fala ciepla albo raczej pradu rozlala mi sie na cala klatke piersiowa, po czym myslalem ze bede musial usiasc bo odjelo mi sile w nogach, tak jakby miesnie przestaly pracowac, po czym dostałem uczucia jakbym zaraz mial dostac biegunki(juz szukałem gdzie by leciec do wc) a na koniec przydusilo mnie, jakbym zapomnial oddychac. Ledwo dojechałem do domu. To wszystko sklonilo mnie do mysli, choc nigdy nie mialem fiola na punkcje mozgu, ze moze ja mam jakiegos guza na mozgu bo wygladalo to tak, jakby na moment mozg zapomnial sterowac podstawowymi funkcjami organizmu. Ide we wtorek do psychologa, choc nie wierze w moc takich rozmow, ale jeszcze tego tak na powaznie nie probowałem. Jak to mi nie pomoze to kupuje urne, spisuje testament i czekam na koniec.

O /cenzura/ ja bym chyba pierdolną. Cały czas sprawdzam czy zachowuję równowagę. Miałem zaburzenia widzenia. Cały czas to kontroluję bo wydaje mi się że tracę ostrość. Uderzenie gorąca wraz z pieczeniem skóry miałem. Do tego doszły poty szybkie bicie serca i uczucie omdlenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wiecie, może to trochę niepokojące na swój sposób, ale o ile zdarzają mi się dziwne objawy związane z moimi zaburzeniami lękowymi, to nie popadam w lęki z ich powodów, ponieważ nie zależy mi na przeżyciu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej zająć się czymś, chyba w lato pojadę na jakiś obóz przetrwania czy coś podobnego. Potrzebuję trochę ciszy, ale takiej abym był czymś zajęty. 

Jeżeli skupiam na sobie to nachodzi fala i jest jazda.

Co do kupy, żołądka itd. 

Dieta plus jakieś tabsy z pewnością działają cuda.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Quasistar napisał:

Wiecie, może to trochę niepokojące na swój sposób, ale o ile zdarzają mi się dziwne objawy związane z moimi zaburzeniami lękowymi, to nie popadam w lęki z ich powodów, ponieważ nie zależy mi na przeżyciu.

Masz na myśli, na przeżyciu tych leków czy mówisz o własnym życiu? 

Mam nadzieję, że to chwilowe lub wiesz...pójdziesz do specjalisty, nie warto doprowadzać się aż do takiego stanu.

Głowa do góry. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale z drugiej strony ma to tez swoje plusy , gdy ktoś nie boi się śmierci , nie zależy mu jakos super  na zyciu to z automatu odpadają wszystkie lęki o zdrowie , raka ... no bo komuś komu nie zależy zeby zyc co rak zrobi ?  nic 

 

Wiadomo  nie mówię o kimś kto chce umrzeć i myśli jak się zabić tylko o kimś  kto żyje ale  nie zalezy mu zeby za wszelka cenę zyc .  Zazdroszczę podejscia w sumie . Nie ma nic gorszego niz strach przed śmiercią dlatego że  kazdy umrze i zdajemy sobie z tego sprawę ze prędzej czy pozniej to nas czeka ...  Jak ktoś jest wierzący to jeszcze moze sie pocieszać ze po smierci pojdzie do nieba , zycie wieczne .... ja niestety nie mam wiary i wiem że potem nie ma nic :(     Chociaż ja sobie śmierć tłumaczę  że to po prostu sen , tyle ze wieczny i nic ci się nie śni . 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie 

Jakiś czas temu pisałam o swoim problemie, ze dostalam karte onkologiczna z powodu podejrzenia raka, wcześniej podejrzewano gruźlicę i nawet byłam już na Nią leczona, ale wyniki potem wyszły ujemne... Tak więc w poniedziałek pojechałam do Onkologii po swoje wyniki. Wizyta była opóźniona o ponad godzinę. Kur.a ja myslalam ze ja się wykończe pod tym gabinetem istny horror. Mdliło mnie, kręciło mi sie w głowie, było mi duszno a jak doszła moja kolej to nie miałam siły wstać do gabinetu cała się trzęsłam, miałam wrażenie, ze każdy mi się przygląda bo szłam jak pijana... W gabinecie moja doktor powiedziała, że nie mam zmian nowotworowych i ona nie wie dlaczego i skad moje zmiany na śledzionie to są naczyniaki a płuca nie wie co dalej z nimi. Za tydzień mam jeszcze jedną wizyte i w onkologi maja podjac decyzje czy będą rozszerzać badania żeby znaleźć przyczynę skąd u mnie zmiany np na płucach.. Miałam robioną krew na markery i wszystko ujemne. Ulga niesamowita... Następnego dnia poszłam do pulmonologa i moja radość zgasła.. Lekarz powiedział mi że zmiany na płucach są spore i obejrzy moja ostatnia tomografie i porówna z poprzednia i jeżeli nie ma poprawy to będę musiała wrocic na oddział powtorzyc badanie bronchoskopii.. Jakis koszmar. Tak bardzo chciałabym juz mieć spokój i normalnie żyć a ja codziennie szukam sobie chorób... Teraz jestem na etapie gruzlicy albo mykobakterioza lekooporna... Boje sie ze moze jednak jestem chora na jakas gruzlice i leki nie dzialaja(widziałam taki przypadek wtedy żeby się wyleczyć z takiej choroby lezy sie w szpitalu od 8 mies do 2 lat 😢)Kochani nawet noe wiecie jak moja psychika jest zmęczona. Mam dosyć 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×