Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

ZnerwicowanaAd

Użytkownik
  • Zawartość

    37
  • Rejestracja

  1. Ja miałam takie coś! I to faktycznie u mnie był od refluksu. Po prostu refluks powoduje podraznienie gardła i czujesz bardziej wydzieline która normalnie jest w Twoim gardle, ale przez podrażnienia masz wrażenie, że coś Ci się tam gromadzi i tyle. Pogarsza się w pogodę kiedy jest wiatr, chłodno itp
  2. Cześć! Problemy z oddychaniem mi się zmniejszyły, tylko czasem mam wrażenie, że jestem "zatkana", ale już na pewno nie siedzę cały dzień i nie biorę głębokich wdechów. Nie poszłam ostatecznie do szpitala, bo miesiąc temu miałam USG serca, Echo i EKG i było wszystko okej, wiec wątpię, żeby nagle w miesiąc coś się stało z sercem. Wróciły mi takie dziwne bóle głowy, jakby chwilowe. Przez sekundę mnie zakuje albo nagle jakby mi skończyło ciśnienie, bo mam takie uczucie w uszach i głowie jakbym hmm była głęboko pod wodą. Miał tak ktoś kiedyś? Mówili mi, że to od zwężania się naczyń krwionośnych w głowie przez napięte mięśnie i stres, ale naczytałam się tyle o różnych wylewach i guzach i udarach to był zły pomysł! Co ciekawe studiuje biologię Eksperymentalna i dowiedziałam się na studiach, że Yoga i Medytacja zwiększa ilość fal alfa i theta w naszym mózgu (to te obecne w trakcie snu i uczucia błogości) a zmniejsza ilość fal beta (te które mają nerwicy, są w trakcie stresu i niepokoju). Wczoraj zgłębiłam temat w kilkudziesięciu artykułach, 2015 do 2019 i zauważono faktycznie poprawę w przypadku fal oraz zmniejszenie punktów w jakiejś skali niepokoju i nerwowość (skala opracowana przez psychoterapeutow żeby diagnozowac zaburzenia lękowe) już po 21 dniach codziennego 40 minutowego treningu! Najlepsze wyniki osiągnięto jak ćwiczeno w jakimś module, chyba 3 razy dziennie. Starcie się wyćwiczyc stres? Bo tak mi polecono, ale czasem się boję ćwiczyć.. Np jak to serce mnie dusiło to się bałam się może je za bardzo zmęcze i coś się stanie?
  3. Po pierwsze również cierpie na problemy z karkiem i szyja ogólnie. Mój neurolog, fizjoterapeuta i.. Przyjaciółka(!) mówią, że to jak bardzo mam napięte mięśnie karku oraz szyi to tragedia. Od tego mam problemy z utrzymaniem równowagi czasem - napięte mięśnie szyi wpływają na pracę błędnika i ma się zawroty głowy. Po drugie mam przez to "bardzo słabą głowę" jak to ujął fizjoterapeuta czyli nie umiem utrzymać nacisku jaki powinnam. Powinnam chodzić na masaże (ale wiadomo pieniądze), spać na wyprofilowanej poduszce i dostałam też magnez i witaminę D (to był okres zimowy), ponieważ zaciskaja mięśnie jak ich brakuje. Również masuje się piłeczka tenisowa (jest dużo tutoriali na YT a pileczka to tania sprawa) Mimo to ciągle coś mi strzyka bo po prostu nie robię tego wszystkiego tyle ile powinnam, a napięte mięśnie w tym miesiącu są najbardziej uciążliwe, bo przechodzą obok kręgosłupa, w który są wszystkie nerwy idące od głowy. No i przełykanie. Cała sprawa zaczęła się jakieś 2 męsiace po tym jak dowiedziałam się o tym napięciu głowy i niby napuchnieciu krtani od refluksu (oczywiście żadnym wielkim, niemal niezauważalnym, ale mózg już nad tym popracowal). Byłam odwodniona, bo nie mogłam pić, jadłam jak kurczak, czyli nic i schudłam, miałam wrażenie, że mi coś przeskakuje w tej krtani, ciągle mnie bolało albo krtan albo migdalki i co? To wszystko wina tych napiętych mięśni i mojej głowy. W końcu jak był inny objaw to o tym zapomniałam i wszystko wróciło do normy
  4. Zazdroszczę jak niestety wróciłam do mojego rodzinne miasta na okres wakacji i mam bardzo słabe możliwości psychoterapii tutaj Chyba dzisiaj się złamię ponownie i pojadę na izbę przyjęć aby zrobili mi EKG, moje problemy z oddychaniem trwają już tydzień!
  5. Ja mam takie poczucie, że jak przestanę na 5 minut się przejmować i martwić to coś złego się stanie i czegoś nie zauważe. Najgorszy jest teraz ten strach, że nie wiem czy to nerwica i hipochondria czy może coś mi dolega, skąd mam wiedzieć niby, musiałabym znowu lecieć do lekarz
  6. Też mam dzisiaj straszny dzień z płakaniem jestem już taka zmęczony. Cały czas siedzę w domu i mogę rozmyślać o tym oddychaniu tak to chyba już dawno by mi przeszło aż boję się czy nie pojechać dzisiaj na sor do szpitala, żeby mi zbadali to serce. Przeczytałam ostatnio o tej 12latce co zmarła na obozie, bo dostała jakiejś choroby serca w kilka tygodni i się boję. Chcę znowu tylko leżeć i płakać pod kołdrą Gdybyś dostała jakiegoś zakażenia od przecięcia to nie w formie kaszlu, a bardziej wysokiej bardzo gorączki, więc jesteś zapewne przeziębiony,pogoda jest okropna i pewnie dlatego. Trzymaj się!
  7. Mam takie uczucie jakbym ciągle i ciągle musiała brak głęboki oddech, takie wzdechniecie. Czasem się udaje i wtedy mi przechodzi na jakiś czas, a czasem nie i wtedy się męczę, czuję ciągle, że muszę wziąć ten oddech i aż w klatce czuje się tak nieswojo też nie mogę przez to spać jak coś robię to chyba tak nie mam, ale np wieczorami, jak teraz masakra, aż chce mi się płakać.
  8. Cześć! Wiem dokładnie o czym mówisz! Nigdy dla mnie żadna ranka nie była problemem, dopóki gdzieś nie przeczytałam, że ktoś dostał czegoś od przecięcia. Teraz już każda ranka na palcu musi być przemyta i obklejona plasterkiem. Chore Do tego nadal nie przechodzą mi problemy z łapaniem oddechu, wiem że się hiperwentyluje, ale nie wiem czy kiedyś miałam to aż tak długo, że przez parę dni i zaczynam się bać miałam naprawdę stresujący tydzień a nie wzięłam leków uspokajających boję się tego że jak przejdzie mi ten problem z oddychaniem to znowu pojawi się coś gorszego. Jak ja już bym chciała żeby było dobrze Pozdrawiam Was wszystkich ciepło i będzie dobrze!
  9. Też świruje faktyczne zauwazylam że jak się bardzo na czymś skupiam to nie mam tego problemu ale już mnie bardzo złości czasem nie mogę jakby wziąć tego oddechu i to jest najgorsze, bo próbuję i próbuje i dopiero za któryms razem tak jakby mi "ulżyło" czy ten organizmu umiem zanieść jakiekolwiek stres?!
  10. Cześć dawno mnie tutaj nie było myślałam że wszystko jest okej a tutaj nagle znowu. Jadę właśnie na festiwal i strasznie się boję, ze dostane ataku padaczki... Nigdy nie miałam, więc chyba nie mam ale kto wie do tego miałam tak stresujący tydzień, że już czuję jak od dwóch dni ciągle muszę brać głębokie wdech, bo mnie zapycha serce. Miałam robione badania jakiś miesiąc temu i przeswietlenie płuc pół roku temu i nic nie było, ale już się obawiam jakiś zakrzepow, cholera wie czego chociaż to pewnie zwykła hiperwentylacja przez ten stres w ciągu tygodnia. Czy ktoś tak ma? Że musi brać głębokie oddech, bo jakby coś ciąży mu na klatce? Albo ciągle ziewa?
  11. Moja siostra (też znerwicowana) ma z nerwów dodatkowe uderzenie serca. Mówi, że jakby jej się zatrzymywało, potem robiło takie wielkie uderzenie i bije normalnie. Ja np. mam bardziej uczucie pustki w okolicy serca i potem chwilę bije ono jakby mocniej z takim echem
  12. Cześć! Czy tylko ja się boję, że teraz przez to, że wiem że mam tę nerwicę pominę jakąś chorobę, bo będę myślała że to pewnie nerwica? Dwa tygodnie temu przed okresem bolało mnie po prawej stronie podbrzusze, oczywiście pierwsze myśl pewnie wyrostek! Już spanikowana, bo kilka historii gdzie nierozpoznali wyrostka i wysłali do domu pacjentów słyszałam więc lęk. Przyszedł okres, bolało wszystko normalnie jak w trakcie miesiączki i dwa dni temu znowu bum. No kurde zaczęłam wyszukiwać czy w tych rejonach mogą być jakieś nerwobóle jak ta idiotka od razu wyskoczył wyrostek, torbiel jajnika, zapalenie czegoś tam, bla bla... Jak idiotka zamiast to zostawić, zaczęłam to uściskać, nogę już mam całą spieta więc wszystko wokół mnie boli ale co jesli to nie nerwica tylko serio coś mi tam uroslo? Albo wyrostek w jakiej wczesnej fazie próbuję zapisać się do ginekologa, ale nie ma terminów, dopiero za 3 tygodnie. Nie wiem czy iść na USG prywatnie czy co robić? kurde kurde, mam dosyć, czy mogę jeden dzień nie czuć żadnego bólu i strachu. Proszę tylko zeby to nie było nic groźnego i bolało mnie bardziej od wyobraźnia sobie i uciskania ciągłego tego miejsca
  13. Mnie najbardziej wkurza to, że denerwuje się tym, że się denerwuje. Paradoks. Byłam ostatnio na koncercie, gdzie w życiu miałam już kilka dużych koncertów i festiwali i nagle pomyślałam sobie "a co jeśli masz padaczke?". I byłam na siebie taka wściekła, bo moja Siostra się bawi, Sheeran śpiewa, a ja niby tańczę, ale cała trzęse się z nerwów. I potem nie wiedziałam czy to nerwy czy co. Wracam na następny dzień do Polski autobusem i przez 13 godzin nie mogłam spać, bo jak usunęłam na pół godziny to obudziłam się taka przerażona i zdretwiala ze stresu że już się bałam ataku paniki. To mi życie zbiera. Rok z życia zmarnowalam i mogę go wyrzucić do śmieci W tym wszystkim jeszcze na pewno nie pomaga mi to, że od jakiegoś czasu jestem sama i bardzo mi to doskwiera, ale nie wyobrażam sobie wchodzić w związek i zrzucac na drugą osobę tego całego ciężaru zresztą czuje się bardzo źle przez to i staje się taka niedowartosciowana, czasem nawet dbać mi się już o siebie nie chce, a wszystko nawet jakiś ból nóg, od chodzenia boję się że może być czymś poważnym
  14. Cześć! Było tak pięknie a tutaj znowu bum! Mam taki straszny problem z zasypianiem. Kiedy już zasypiam nagle jakby szarpia mnie mięśnie. Czasem nóg czasem rąk ponoć to normalne w nerwicy, mięśnie próbują się zrelaksować (miałam mnóstwo stresów w ciągu ostatniego tygodnia i czułam że nerwica daje o sobie znać), ale przeczytałam że mogą to byś słabe oznaki padaczki tzw. Mioklonie padaczkowe (zawsze się bałam, że może mam padaczke która jeszcze nie dała o sobie znać). Kurde boję się a najgorsze ze bardzo boję się chodzić teraz spać, bo to szarpniecie zawsze tak wyrywa ze snu. Czy ktoś tak kiedyś miał?
  15. Ale jakaś chwila była trzeba szukać takich malutkich rzeczy, bo przestajemy być trochę wdzięczni oczekując ogromnego szczęścia, a to małe leży tuż obok
×