Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Suzann

Użytkownik
  • Zawartość

    26
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Też wlasnie podejrzewalam rwe kulszowa....nie wiem czy wtedy na rtg by cos wyszlo. Ten bol nasila się glownie kiedy siedze. A co do czerniaka to czytałam, że wiekszosc powstaje w juz istniejacym znamieniu. W piatek bylam u dermatologa ale zbadala mnie tylko "na oko" bo nie miala dermatoskopu. Powiedziała, że nie wyglada niepokojąco ale jak chce miec pewnosc to mam isc na dermatoskopie do lekarza, który przyjmuje w tej samej klinice. Nie wiem co mam robic...bardzo bym chciala miec pewnosc ale lęk mnie blokuje.
  2. Hej....Zdiagnozowała mi zaburzenia depresyjno lękowe i zapisała duloksetyne. Ma zacząć działac po 3 tygodniach. Nadal martwi mnie ten pieprzyk...chce wybrac się do dermatologa ale tak straszliwie się boję, że nie wiem czy dam rade . Tak jak przed testem na hiv...z 2 miesiace sie zbierałam....(
  3. Teraz uparlam sie na tego czerniaka. Wpatruje się w ten pieprzyk, który mam od dziecinstwa milion razy dziennie. Juz mnie tylek od tego boli . Ale strasznie sie boje bo on jest jakby nierowno wybarwiony...ma taka mala kropke biała...ale taki jest od zawsze, nie zmienia się. Po prostu boje sie panicznie. Pokazywała,m go rodzinnej i mowila, ze nie widzi potrzeby zeby pokazywac go dermatologowi ani usuwac....ale wiadomo, że jej wiedza na temat znamion jest znikoma. Ja juz nawet w nocy nie mam spokoju, jak juz uda mi się cudem zasnac to snią mi się najgorsze koszmary. W swieta przez pol nocy sie trzeslam i złalam się cala potem od czytania o czerniaku w internecie. Niedlugo to się doczekam zawalu. Dzisiaj mam wizyte u psychiatry i szczerze licze na jakies leki bo odechciewa mi sie juz zyc.
  4. Niestety węzeł jest powiększony....co prawda to co macalam okazało się stawem czy czymś takim, który jest mocniej wyczuwalny właśnie przez ten lekko powiększony węzeł. To prawda, miałam obniżone neutrofile i strasznie panikowalam. Teraz się boję zrobić morfologie żeby nie wyszło znowu coś nie tak. We wtorek byłam u lekarza rodzinnego. Pokazałam jej badania rtg odcinka ledzwiowego i oczywiście okazało się ze nic nie ma i wszystko jest ok. Na badaniu usg dopochwowym też idealnie...a od dłuższego czasu męczą mnie bóle pleców promienoujace na nogę. Może faktycznie to z nerwów i z tego, ze cala jestem spieta. * U mnie zaczęło się od śmierci dziadka, bardzo nagłej. 4 miesiące po nim zmarła babcia po bardzo ciężkiej chorobie. Patrzyłam na jej cierpienie i zmianę jaką w niej zachodzila przez 5 lat. Teraz za nie bardzo tęsknię i nie ma dnia żebym o niej nie myślała.
  5. Mam problem. Myślę, ze mam czerniaka. Mam powiększony węzeł w pachwinie i bóle pleców. A na pośladki mam duży pieprzyk. Jestem pewna, ze mam przezyty na węzeł i kości. Jestem załamana.byłam u lekarza, powiedziała że węzeł jest mały i prawdopodobnie zwloknialy od powracających infekcji.jednak ten czerniak sni mi się po nocach. Ciągle płacze...boję się iść do dermatologa....jest zle
  6. Suzann

    Czerniak

    No cóż, szkoda że nikt nie ma podobnych doświadczeń. Widać muszę sobie samą radzić
  7. Suzann

    Czerniak

    Hej wszystkim :). Niedawno na tapecie pojawił się u mnie czerniak. Dowiedzieliśmy się z chłopakiem, że jego tata choruje na tę przypadłość. Nie było żadnych objawów, oprócz powiększonego węzła. Wtedy od początku zaczęła się moja nerwica. Muszę przyznać, że od początku roku było ze mną dużo lepiej, przestałam prawie myśleć o HIV, którego tak bardzo się bałam. Przynajmniej nie myślałam o nim tak intensywnie jak jeszcze niedawno. Teraz znowu jest źle. Problem polega na tym, że mój chłopak ma na plecach dwa większe pieprzyki, które lekko wystają nad poziom skóry. Nie zwracałam na nie uwagi, do czasu aż dowiedziałam się o tej chorobie w rodzinie. Udało mi się go namówić na odwiedzenie lekarza, wizytę ma za kilka dni. Strasznie się boję, przewertowałam już cały internet. Zamiast go wspierać w związku z chorobą rodzica, to ja ciągle chodzę przygaszona i płaczliwa. Bardzo się o niego boje i uświadamiam sobie jak bardzo go kocham. On twierdzi, że te pieprzyki ma od zawsze, nic się z nimi nie dzieje, nie zmieniają kształtu, wielkości, koloru itd...ale po prostu argumenty do mnie nie trafiają. Czy ktoś miał podobny problem i mógłby podzielić się swoimi doświadczeniami, Dziękuję Wam za pomoc, bo w ostatnim problemie to forum mi pomogło poukładać jakoś myśli i się uspokoić. Pozdrawiam.
  8. Prosilabym Was o pomoc. Chce W koncu wziąć się za swoje życie i już naprawdę rozpocząć leczenie. Nie wiem tylko czy powinnam pójść do psychologa czy psychiatry. Nie wiem jak w praktyce wygląda roznica. Dzisiaj znowu placze od rana, wmawiam sobie jakieś totalnie nieprawdopodobne scenariusze i jestem coraz bardziej pewna, ze jednak jestem chora. Ukojenie przynosi mi tylko noc, mogę spać z10 godzin. Chce W koncu z tego wyjść.
  9. anka 00, mam dokładnie to samo. Boję się, ze jak nie będę myśleć pesymistycznie o wszystkim to na pewno wydarzy się coś mnie albo mojej rodzinie. A co do gastro, też miałam wyznaczony taki absurdalny termin, poszłam prywatnie bo ból był nie do zniesienia. Okazało się, ze to tylko nadzerki i helicobacter..ale antybiotyki brałam chyba przez miesiąc. To wszystko było od stresu. U Ciebie pewnie będzie podobnie.
  10. To ja właśnie jestem chyba w momencie tego silnego napadu hipochondrycznego. Zaczęło się w momencie kiedy zmarła moja babcia po ciężkiej chorobie, w połowie lipca i trwa do dziś. Moj lek, paradoksalnie dotyczyl zupelnie czego innego, niz na to co chorowala babcia. Co dziwne chorobę, ktorej sie boje wyeliminowalam już w sierpniu robiąc test. Nie ulzylo mi, zamiast tego zaczęłam myśleć ze pewnie się pomylono w laboratorium. Już na drugi dzień czytałam czy takie pomyłki są częste. Jak udało Ci się wyjść z tego ciezkiego stanu? Obyło się bez lekarza i leków, cz to jest już zbyt poważny stan żeby walczyć samemu?
  11. To jest jak zamknięte Koło. Jedno się wyjaśni, to szuka się furtki, ze może jednak cos jest nie tak bo pomylono wyniki, bo wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią że jednak jestem chora. Nie chce takiego życia. Jeszcze nie podjęłam leczenia ale chyba będę musiała. Jakie macie doświadczenia, da się zmienić myślenie, wyjść z tego? Leki pomagają? Chciałabym mieć W koncu wolna głowę bo każdy aspekt życia cierpi na tym.
  12. Hej.Czy Wy też tak macie, ze żadne racjonalne argumenty do Was nie trafiają, jak wyniki badań. Ja nie potrafię uwierzyć, ze jestem zdrowa i tworzę czarne scenariusze, ze np. w labie się pomylili. Wczoraj było ok, dzisiaj pół dnia przeplakalam i aż mnie zamykalo. Do tego czułam jakby mi ktoś w zoladek wbijal szpile. Chciałabym wrócić do stanu sprzed.
  13. Tak, ilościowo są w normie ☺. W wartości bezwzględnej poniżej normy są tylko neutrofile. Możliwe, ze to infekcja bo w dniu badania zaczęło boleć mnie gardło i do dzisiaj mnie trzyma. Jednak jak ja sobie coś wmowi, to chodzę później struta przez cały czas.
  14. Ale to zazwyczaj swiadczy po prostu o przebytej infekcji :) i przy bakteryjnej i wirusowej sa wlasnie takie wahania leukocytow i neutrofilii. TEz tak mialam podczas badania, i lekarka nawet sie tym nie przejela, powiedziala, ze to moze byc nawet od przeziebienia. Serdecznie dziękuję ☺. Od kilku dni wariuje z tego powodu, jutro mam umowionego lekarza ale czuję się już bardziej spokojna.
  15. Hej. Zrobiłam morfologie krwi i mam obniżone neutrofile w wartości bezwzględnej, 1.82 a normą jest od 2.5. Oprócz tego procentowo limfocyty powyżej normy. Czytałam, że świadczy to o poważnych schorzeniach i nie jest normalne. Wiem, ze ktoś miał podobny problem, czy mógłby się wypowiedzieć jak to się skończyło. Dziękuję bardzo ☺
×