Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
mala 88

Cześć

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć wszystkich :)

Trafiłam tu przypadkiem poszukując lekarza psychologa, gdyż ostatnio stwierdziłam, że nie poradzę sobie sama z nerwicą.

 

Mam 25 lat, pracuję w miejscu gdzie stres jest na porządku dziennym przez szefową i jej humory. Robię wszystko żeby było dobrze, staram się jak mogę, ale ona zawsze coś wymyśli. Chodzę do pracy połykając tabletki na uspokojenie.

Dzieciństwa też nie miałam łatwego, ojciec alkoholik, awanturował się, przychodził codziennie pijany. Upojenia alkoholowe i związane z tym wypadki spowodowały że miał krwiaki w głowie, trepanację czaszki i problemy z podstawowymi funkcjami organizmu. Jego pobyty w szpitalu, kolejne choroby i ciągły alkohol towarzyszyły mojej rodzinie cały czas. Zmarł 6 lat temu na wylew. Obecnie w domu też brat nie zachowuje się w porządku do mamy, nie szanuje jej, co mnie denerwuje strasznie. Nie jedną godzinę przez to wszystko przepłakałam.

W szkole, a potem na studiach przejmowałam się wszystkim, ocenami, opinią.

Jak jestem zdenerwowana to nie mogę nic jeść, mam odruchy wymiotne i biegunkę. Często łapię kolki żołądkowe.

Moja mama leczy się na nerwicę i ja również chyba potrzebuję pomocy. Tak bardzo bym chciałam nabrać dystansu do tego co się dzieje wokół mnie, a nie przejmować się wszystkim...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tak bardzo bym chciałam nabrać dystansu do tego co się dzieje wokół mnie, a nie przejmować się wszystkim...

 

No właśnie, jakaś rada jest.

Od czego zacząć?

Może od tego co nie jest aż tak ważne. Relacja w rodzinie to podstawa: bliscy, rodzina to synonimy.

 

Ale może spróbuj ze szkołą. Zaniechaj wyścigu zbrojeń na oceny. Każdy chce być doceniony, ale niestety postawienie oceny na pierwszym miejscu często stawia sens edukacji pod znakiem zapytania. "Nie ucz się dla ocen, ucz się dla siebie" - jakie to treściwe.

Też kiedyś miałem bzika na tym punkcie, z powodu trói potrafiłem się rozpłakać wśród kolegów w klasie.

 

Zapytaj się, po co się uczysz? Czy dostrzegasz wartość wiedzy? Czy może...

 

:lol:

 

Komu ja to piszę? No tak ty skończyłaś szkołę już i pracujesz. No nic, spróbuj jakoś się odnieść do tego co napisałem.

 

Daj znak życia, a postaram się napisać co sądzę o pracy.

 

Dodam że choruję na różne zaburzenia psychiczne od 7 lat, lubię refleksję nad światem, ale ostatnio bardziej sobie cenię ciszę niż intensywny proces myślowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×