Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Asmo

Chwiejność emocjonalna - techniki gdy spadamy i aktyw. fizyc

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Ostatnio pani psycholog usiłuje mi dopomóc w spadach (tak to nazwałem, gdy nastrój w chwilę z niewiadomego powodu leci, jest dół, wytrzymać nie idzie, myśli by sobie coś zrobić). Nie wiem czy poprawnie to nazwałem chwiejnością emocjonalną?

Wg. niej w tej chwili powinno się czymś szybko zająć, czymkolwiek lub przywołać dobre wspomnienia (a są takie?). Ale to strasznie trudne, g... to daje. A jak jest u Was? Jest coś co Wam pomaga, odwraca uwagę? Są możliwe "techniki" na spady? Kolejną z rad było ubrać się i iść na rower, ale jak tu się zebrać w takiej chwili.

Poza tym podkoptywując się do tematu wg. pani psycholog mam uprawiać aktywność fizyczną. Mówi mi o tym co najmniej 10minut co spotkanie. Ale ja nie mogę się zebrać to raz a dwa jest to dla niej tak to ważne jakby było jakimś pieprzonych cudem który uzdrowi wszystko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Asmo, sprawność fizyczna nie jest lekarstwem na chwiejność, ale bieganie co najmniej przez 20 minut ponoć podnosi poziom endorfin. Mnie pomaga zrzucić z siebie napięcie, odczuwam wtedy bardziej emocje. Niedawno pracowałem fizycznie po 10 godzin dziennie i nie było mowy o żadnej chwiejności, właściwie nie miałem ani czasu ani nawet "siły", żeby się martwić lub dołować ;) Testowałem różne sposoby, 10 rodzajów leków albo i więcej, techniki... Nic nie pomogło mi tak jak praca fizyczna od rana do wieczora ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam pracę nie fizyczną. A kiedy czułem się na siłach? Nie pamiętam. W sumie wiosną był etap nawet nad aktywności. A teraz? Szkoda gadać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Próbowałeś Wellburtinu? Ponoć potrafi mocno zaktywizować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzis zaczalem moklobemid. Mimo wielu opini negatywnych oraz tych ze jak zadziala to za jakis czas gasnie staram sie w niego mocno wierzyc ze poruszy do dzialan, realizacji roznego rodzaku choc jedyne czego pragne w tej chwili to diagnozy choc wiem ze to nie kiedy wymaga czasu. Chcialbym wiedziec co mi nie jest i licze ze jak sie dowiem bede wiedzial jak z tym walczyc. Moze to nie temat watku ale psycholog do mnie wogole nie trafia, mam dosc...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć,

Moja psychoterapeutka też namawiała mnie na aktywność fizyczną i faktycznie w moim przypadku to pomaga.

Oczywiście to nie jest lek na twoje problemy, ale podczas wysiłku wydzielają się endorfiny i na jakiś czas poprawia to samopoczucie.

Ja biegam tak z pół godzinki rano (robiąc w trakcie przerwy, bo kondycja już nie ta). Tak aby się zmęczyć ale nie sforsować.

Oczywiście mi też się często nie chce, ale jak pomyślę o tym że lepiej się po tym czuję, motywacja wraca.

 

Co do moklobemidu to kiedyś brałem - u mnie działał początkowo bardzo dobrze, ale stopniowo doszedłem do maksymalnej dawki a efekt się zatrzymał - ale takie leki na każdego mogą działać inaczej, jeśli się nie sprawdzi spróbuj czegoś innego.

 

pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×