Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Marlena95

Ciągłe poczucie winy

Rekomendowane odpowiedzi

Dopóki nie miałam nerwicy to wszystko było łatwiejsze. Na początku powiem że mam 18 lat i już od września będę w klasie maturalnej. Przez tę cholerną chorobę straciłam prawie rok mojej nauki. Mam bardzo niską samoocenę i tj pewne. Bardziej martwiłam się o to żeby dobrze wyglądać niż mieć dobre oceny. Bo właśnie wygląd dawał mi pewność siebie. Nie ćwiczyłam na wf , bo czułam się źle w sportowych ubraniach itp. Chodzę do liceum i zależy mi na nauce. Teraz na dzień dzisiejszy nie mam ocen dobrych bynajmniej takich które by mnie zadowalały. Najgorsze jest to ciągłe poczucie beznadziejności, mam wrażenie ze to co mówię jest śmieszne, nic nie warte dlatego nie lubię nawet chodzić do sklepu bo mam wrażenie że rozmawiając z ekspedientką ona mnie wyśmieje itp. Dla Was to będzie fobia społeczna jednak gdy jest lepiej załatwię wszystko , jestem uśmiechnięta mam ochotę gdzieś wyjść. A są momenty że izoluje się. A i jeszcze jedno większość ludzi w moim wieku idzie do pracy ja myślałam na drugi rok jak będę składała papiery na jakąś uczelnię. Ale mimo to czuje sie taka niezaradna, a znam siebie, swój charakter gdyby nie to byłabym uśmiechniętą osobą, kochająca ludzi i przebywanie z nimi a to powoduje ze koliduje moje normalne zgodne z naturą zycie. Mam dość . Mam nieciekawe oceny, nie chodzę do pracy, do tego brakuje mi dobrej koleżanki , zaufanej :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zmiana tego nastawienia by wymagała wiele pracy, ale myślę że najlepsze wyjście to psycholog, bo sama nie dasz rady.

Pewności siebie powinnaś szukać głębiej, a nie tylko w wyglądzie zewnętrznym. Bo to może tylko pomagać, a nie ma być podstawą Twojego zachowania. Próbowałaś się czasem przełamać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo wiele razy i muszę przyznać że to mi się udaje. To nie jest tak że ciągle tkwię w takim stanie. Jeszcze wczoraj byłam wesoła, uśmiechnięta, rozmawiałam z ludźmi a dzisiaj smutna i sama nie wiem dlaczego. Męczy mnie taka huśtawka , np. zła opinia, czy nawet nie takie spojrzenia jakiegokolwiek człowieka powoduje że nagle mam zepsuty cały dzień. A z kolei coś pozytywnego wpływa na mnie bardzo optymistycznie i jestem sobą. A przypomniało mi się jak już wszystko było dobrze, wesoła, uśmiechnięta i nagle byłam coś załatwić już nie pamiętam co i w mojej głowie nie dawały mi spokoju takie myśli,, nie dasz rady, nie uda Ci się, jesteś beznadziejna " i wróciłam do tego stanu w którym się męczę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Marlena95, za bardzo się przejmujesz innymi, jesteś nadwrażliwa. W pewnym wieku to częste, ale trzeba to zmieniać. Lepiej filtrować takie rzeczy, które są warte w ogóle uwagi. A optymizmu szukać w sobie i też małych rzeczach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×