Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
pencase

Nie wiem co się ze mną dzieje. Depresja-Nerwica ):

Rekomendowane odpowiedzi

Witam ! Wiem,że jest masę takich pytań ale ja sobie już z tym nie radzę.

A więc tak mam 17 lat uczęszczam do I klasy Technikum mój problem zaczął się w nowej szkole. Niby na początku było wszystko dobrze, chodziłem starałem się uczyć, koledzy i koleżanki też ogólnie spoko byłem wesoły,gadatliwy,przyjazny. Na początku uwziął się na mnie taki nauczyciel (nie będę mówił od czego bo nie chce tego ujawniać) widział,że jestem spokojny, nie rozmawiam i nie przeszkadzam na lekcji jak inni, w końcu wziął mnie do pytania (wiadome nic w tym dziwnego bo do tego ma prawo) ale tak było na każdej lekcji, tylko mnie brał i musiałem stać nawet całą godziną przed tablicą i rozwiązywać zadania,widział,że się denerwuje bo jak pisałem to ręce mi drżały,ale jego to wręcz cieszyło. W końcu zacząłem opuszczać dni, w których były lekcje z nim. Wszystko to odbiło się na mojej nauce chciałem cały czas zostawać w domu. Tata usprawiedliwiał mi lekcje i było wszystko w porządku. Mogłem wtedy powiedzieć,że mam taki problem to by było teraz wszystko inaczej. Pod koniec I półrocza miałem kilka zagrożeń, (ale poprawiłem niektóre) zostały tylko 2 do poprawy,które ciągły się aż do II półrocza.Poprawiałem półrocze u tego nauczyciela który się na mnie uwziął z początku(bardzo się wtedy bałem iść do szkoły na następny dzień,powiedziałem o tym tacie ze łzami w oczach) nie mogłem spać całą noc,ale poszedłem i zdałem wtedy była ulga i było wszystko w porządku. Pamiętam,że nawet na Święta się cieszyłem,że troszkę odpocznę i tak było tylko, że co jakiś czas pojawiały się myśli o szkole.

W II półroczu się troszkę poprawiłem miałem lepsze oceny,nawet od tego nauczyciela co z początku mnie tak z nerwicował , ale niestety te przedmioty z których miałem zagrożenie w I półroczu pojawiły się i w II to mnie totalnie załamało. W między czasie poprawiałem I półrocze a za chwile II i tak na zmianę ponieważ nie zawsze wszystko zdawałem. Wtedy i tak się jeszcze mimo tylu problemów nic mi nie działo bo potrafiłem się wyluzować,rozmawiać,cieszyć się życiem. Przyszedł Maj mieliśmy wtedy wolne siedziałem cały dzień na komputerze,wieczorem mnie gardło zaczęło boleć, a w nocy miałem gorączkę nie mogłem spać i tak na prawdę wtedy to wszystko się zaczęło. Cały tydzień co mieliśmy wolne musiałem leżeć w łóżku bo gorączkowałem i bolało mnie gardło. Kiedy choroba minęła nagle wszystko przestało mnie interesować, nic mi się nie chciało byłem osłabiony,kręciło mi się w głowie,miałem uczucie zaburzenia dotyku,bezsenność.Dodam,że zawsze dużo czasu spędzałem w ogrodzie ponieważ strasznie lubiłem coś nowego w nim robić,ale teraz to nawet to jest mi obojętne. Powiedziałem o tym rodzicom tata wziął mnie na badania (pobranie krwi,mocz itp) wszystko wyszło dobrze tylko delikatnie byłem odwodniony. Czytałem na internecie co mi może być. Jak tylko przeczytałem to wszystko o tych depresjach,nerwicach itd miałem dość (wiem nie potrzebnie się nakręciłem). Wszyscy w szkole widzą że jest coś ze mną nie tak i nikt się nawet do mnie nie odzywa patrzą się na mnie jak na jakiegoś nienormalnego Do teraz cały czas o tym myślę co mi jest ani na sekundę o tym nie zapomnę. Nie chcę iść do psychologa ani psychiatry żeby narobić tylko kłopotów sobie i rodzinie. Błagam pomóżcie mi! Wiem że chaotycznie pisze ale właśnie teraz taki jestem że nawet się wysłowić nie umiem, boje się spotkania z ludźmi. Nie wiem podajcie jakieś porady,dieta,ćwiczenia jakieś metody walki z takim czymś. Dodam jeszcze że w rodzinie jest wszystko w porządku wszyscy mamy dobry kontakt,można nawet powiedzieć że lepszej rodziny nie mogłem sobie wyobrazić. Jeszcze raz przepraszam za chaotyczne pisanie mam nadzieję, że zrozumiecie to co napisałem i podacie jakieś własne metody leczenia. Prosiłem tatę żeby mnie wziął na tomografię komputerową co wy na to ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:papa: Uwazam, ze rozmowa z psychologiem jest potrzebna. Nie jest tak zle. Nie musisz od razu ufac calkowicie psychologowi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×