Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Kokojoko

Sulpiryd na lekką depresję a zahamowanie miesiączkowania...

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Jestem po 2 opakowaniach Sulpirydu (dawka 50 dziennie) i właśnie zanikł mi okres.

Pierwszy raz mam taką sytuację... Lekarz mnie przed tym ostrzegała, ale nie sądziłam, że przy tak małej dawce mogę mieć jakiekolwiek skutki uboczne...

Lek odstawiłam.

Mam pytanie do osób, które były w podobnej sytuacji: okres wrócił sam (jeśli tak to po jakim czasie po zaprzestaniu brania leku?) czy musiałyście mieć sztucznie wywoływany okres, hormonami u ginekologa?

Z góry dziękuję za odpowiedzi!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No niestety. Sulpiryd i amisulpryd podwyższają poziom prolaktyny nawet w dawkach jakby sie mogło wydawać stricte prodopamergicznych. Ja brałem 100mg amisulprydu przez dluzszy okres czasu, potem miałem badane hormony i była spora hiperprolaktynemia.

 

-- 20 cze 2013, 19:27 --

 

W kwestii okresu sie nie wypowiem, bo że tak powiem nie posiadam z natury. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
No niestety. Sulpiryd i amisulpryd podwyższają poziom prolaktyny nawet w dawkach jakby sie mogło wydawać stricte prodopamergicznych. Ja brałem 100mg amisulprydu przez dluzszy okres czasu, potem miałem badane hormony i była spora hiperprolaktynemia.

 

To mnie nie pocieszyłeś... :(

Nie chcę się faszerować hormonami i mam cichą nadzieję, że się obędzie bez nich...

Nigdy nie miałam problemu z układem hormonalnym a teraz nie dość, że lek nie działał jak powinien to jeszcze mam w bonusie efekty uboczne...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po jakims czasie powinno wrócić do normy. Moznaby dobrac jakis lek, ktory wplywa na zwiekszenie dopaminy, np. jej agonistow, ale nie wiem na co sie leczysz, wiec nie doradzam tego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kokojoko, po co w ogóle brałaś ten sulpiryd?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kokojoko, myślę,że powinien wrócić po 2 miesiącach od zakończenia terapii.Jeśli tak się nie stanie to po 3 mieisącach zgłoś się do lekarza.

Biorę Solian od kilku lat i jak miałam przerwaną terapię tym lekiem to jeśli pamięć mnie nie myli tak właśnie było.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dzięki za odpowiedzi!

Zobaczymy co powie lekarz na wizycie...

Jeśli ma to tak dalej wyglądać, postawię jedynie na wizyty u psychologa i pracę nad samą sobą, bo nie widzę sensu w testowaniu kolejnych leków (kilka już było) kiedy pozytywnych efektów brak a dochodzą kolejne efekty uboczne :-|

 

-- 20 cze 2013, 18:46 --

 

Kokojoko, po co w ogóle brałaś ten sulpiryd?

 

Mam lekką depresję i lekarz przepisała mi ten lek, żebym była bardziej "aktywna"... Po dwóch opakowaniach 0 jakichkolwiek pozytywnych efektów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:roll: aż strach czasem chodzić do lekarza, co za konował...... w takich przypadkach jest masa innych, lżejszych leków - choćby pierwsza z brzegu fluoksetyna - nie powodująca takich skutków.

 

Po kiego tu leki w ogóle - zastanów się nad terapią - może być bardzo pomocna :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SSRI- jak fluoksetyna (wyjątek- sertralina) też powodują wzrost poziomu prolaktyny, ale w znacznie mniejszym stopniu niż neuroleptyki. Działa to na tej zasadzie, że SSRI zmieniają proporcje między serotoniną, a dopaminą. Spadek poziomy dopaminy (inaczej prolaktynostatyny) skutkuje wzrostem prolaktyny. W druga strone odwrotnie- wzrost dopaminy (np. agoniści dopaminy), powoduje spadek prolaktyny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Oprócz tego leku brałam, też kilka miesięcy Asertin 50 (dawka 100) ale nie pomagał, więc lekarz przepisała mi jednocześnie Sulpiryd.

Co do samej lekarz to pomogła już wielu osobą i dostałam jej numer od znajomej. Widać ja jestem ciężkim przypadkiem :D

 

No nic... Pozostaje psycholog. Krępuje mnie rozmowa o problemach z całkiem obcą mi osobą nawet, jeśli miałby to być ktoś kto zajmuje się tym zawodowo i wysłuchał już milion historii takich jak moja...

Łatwiej brać leki :/

Ale cóż, trzeba jakoś działać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×