Skocz do zawartości
Nerwica.com

Po czym poznać, że jestem zdrowa?


L.E.

Rekomendowane odpowiedzi

Nie będę nigdy taka, jak osoba zdrowa

nie ma osob zdrowych :) sa tylko nieswiadome

Ja wlasnie jestem na tym etapie co Ty. Wiem, ze nie jestem normalna ale panuje nad tym. Dobrze jest :105:

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, terapii jeszcze nie skończyłam i trochę się boję jej końca, ale przestałam się bać tego, że zostanę z jakimiś nierozwiązanymi problemami ;) Jest dobrze ;)

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przestałam się bać tego, że zostanę z jakimiś nierozwiązanymi problemami Jest dobrze

i o to chodzi :!: My po terapii jesteśmy bardziej "normalne" niż Ci co jej nie mieli bo są nieświadomi wielu rzeczy i tkwią w chorych schematach myśląc że tak ma być. Ja teraz dopiero jak po jakimś czasie spotykam sie z kimś i widzę jego sposób myślenia (ja miałam podobny i tego nie widziałam) to cieszę się że jestem od tego wolna i powiem więcej współczuje tej osobie a kiedyś myślałam że sobie świetnie radzi i tak właśnie nalezy postępować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W najbliższą środę mam ostatnią sesję.

Czyli w sumie jestem zdrowa. Trochę inaczej to sobie wyobrażałam, ale i tak jest fajnie.

Tak się chciałam pochwalić ;)

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W najbliższą środę mam ostatnią sesję.

Czyli w sumie jestem zdrowa. Trochę inaczej to sobie wyobrażałam, ale i tak jest fajnie.

Tak się chciałam pochwalić ;)

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L.E., fajnie. Oznaki zdrowienia zobaczysz w sytuacjach na ktore kiedys reagowalas lekiem, stresem, wkurwem. A teraz bedziesz podchodzic na luzie.

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L.E., fajnie. Oznaki zdrowienia zobaczysz w sytuacjach na ktore kiedys reagowalas lekiem, stresem, wkurwem. A teraz bedziesz podchodzic na luzie.

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sytuacja wygląda tak, że jestem obecnie w stanie poradzić sobie z każdym objawem, lękiem czy obniżonym nastrojem, kompulsje i obsesje w śladowych ilościach się gdzieś tam przewijają, ale nie są jakieś bolesne czy męczące.

Z drugiej strony te objawy stale są.

Jestem w stanie normalnie funkcjonować, ale w stanie maksimum objawów też byłam, więc nie jest to wyznacznik.

Sama więc nie wiem, jak to jest. Jak wy myślicie?

 

Moim zdaniem zdrowie to nie jest brak objawów, ponieważ całe życie zdarzają się trudności, depresyjne dni, lęki - u ludzi, którzy się nie leczą psychiatrycznie też. Zdrowie, to jest właśnie to, o czym piszesz - umiejętność radzenia sobie z tymi objawami.

 

Dla mnie zdrowie to poczucie wolności, możliwość planowania swojej przyszłości i poczucie, że się ma wpływ na swój los, że można realizować swoje zamierzenia.

Kiedy pojawiło się we mnie takie uczucie, poczułam się zdrowa, choć objawy nieraz wracały i zawsze mogą wrócić.

Tolerancja jest cnotą ludzi bez przekonań.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sytuacja wygląda tak, że jestem obecnie w stanie poradzić sobie z każdym objawem, lękiem czy obniżonym nastrojem, kompulsje i obsesje w śladowych ilościach się gdzieś tam przewijają, ale nie są jakieś bolesne czy męczące.

Z drugiej strony te objawy stale są.

Jestem w stanie normalnie funkcjonować, ale w stanie maksimum objawów też byłam, więc nie jest to wyznacznik.

Sama więc nie wiem, jak to jest. Jak wy myślicie?

 

Moim zdaniem zdrowie to nie jest brak objawów, ponieważ całe życie zdarzają się trudności, depresyjne dni, lęki - u ludzi, którzy się nie leczą psychiatrycznie też. Zdrowie, to jest właśnie to, o czym piszesz - umiejętność radzenia sobie z tymi objawami.

 

Dla mnie zdrowie to poczucie wolności, możliwość planowania swojej przyszłości i poczucie, że się ma wpływ na swój los, że można realizować swoje zamierzenia.

Kiedy pojawiło się we mnie takie uczucie, poczułam się zdrowa, choć objawy nieraz wracały i zawsze mogą wrócić.

Tolerancja jest cnotą ludzi bez przekonań.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, właśnie bez sensu jest to, że do pewnych rzeczy nadal na luzie nie podchodzę :(

 

Ale może mi to przejdzie ;)

Nigdy nie byłam zdrowa, więc nie mam pojęcia, jak zdrowi ludzie reagują...

Może do pewnych rzeczy po prostu potrzebuję czasu.

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, właśnie bez sensu jest to, że do pewnych rzeczy nadal na luzie nie podchodzę :(

 

Ale może mi to przejdzie ;)

Nigdy nie byłam zdrowa, więc nie mam pojęcia, jak zdrowi ludzie reagują...

Może do pewnych rzeczy po prostu potrzebuję czasu.

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L.E., ja tez zaraz po terapii nie podchodzilam..to proces, ktory bedzie trwac. Ale kurcze jak to ulatwia zycie..nie tylko mnie ale i Grzybkowi.

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L.E., ja tez zaraz po terapii nie podchodzilam..to proces, ktory bedzie trwac. Ale kurcze jak to ulatwia zycie..nie tylko mnie ale i Grzybkowi.

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie zdrowie to poczucie wolności, możliwość planowania swojej przyszłości i poczucie, że się ma wpływ na swój los, że można realizować swoje zamierzenia.

 

Ja jestem jakaś popieprzona, bo pod tym względem było u mnie nieźle nawet jak miałam największe nasilenie objawów :D

 

Guzik, to jest jakiś wyznacznik, ale tabletki ziołowe się pewnie nie liczą, co? :mrgreen: Nic innego nie biorę (i na dłuższą metę nie brałam).

 

Candy14, wiem, o czym mówisz. Szymon ma mi ochotę łeb urwać, jak dostaję złej fazy i po raz kolejny mówię, że jestem beznadziejna :oops:

Ale ma na mnie sposób - przypomina mi, kiedy ostatnio to mówiłam :mrgreen: I wtedy się okazuje, że poprzednim razem się ogarnęłam to i teraz się ogarnę ;)

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie zdrowie to poczucie wolności, możliwość planowania swojej przyszłości i poczucie, że się ma wpływ na swój los, że można realizować swoje zamierzenia.

 

Ja jestem jakaś popieprzona, bo pod tym względem było u mnie nieźle nawet jak miałam największe nasilenie objawów :D

 

Guzik, to jest jakiś wyznacznik, ale tabletki ziołowe się pewnie nie liczą, co? :mrgreen: Nic innego nie biorę (i na dłuższą metę nie brałam).

 

Candy14, wiem, o czym mówisz. Szymon ma mi ochotę łeb urwać, jak dostaję złej fazy i po raz kolejny mówię, że jestem beznadziejna :oops:

Ale ma na mnie sposób - przypomina mi, kiedy ostatnio to mówiłam :mrgreen: I wtedy się okazuje, że poprzednim razem się ogarnęłam to i teraz się ogarnę ;)

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:D juz go lubie

 

Bo fajny jest :D

Ogólnie mimo praktycznie zerowej wiedzy psychologicznej bardzo dobrze potrafi mnie i moje problemy ogarnąć.

Nie wiem, jak on to robi, ale jak mam problem to się przy nim uspokajam, a przy poprzednich facetach albo się czułam olana albo miałam wręcz potrzebę się jeszcze bardziej dobić, żeby dostać więcej uczucia.

Ale to już minęło.

Mam swoją skałę, opokę i chodzący spokój ;)

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:D juz go lubie

 

Bo fajny jest :D

Ogólnie mimo praktycznie zerowej wiedzy psychologicznej bardzo dobrze potrafi mnie i moje problemy ogarnąć.

Nie wiem, jak on to robi, ale jak mam problem to się przy nim uspokajam, a przy poprzednich facetach albo się czułam olana albo miałam wręcz potrzebę się jeszcze bardziej dobić, żeby dostać więcej uczucia.

Ale to już minęło.

Mam swoją skałę, opokę i chodzący spokój ;)

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L.E., bo to wazne zeby wybrac odpowiedniego partnera. Mnie spokoj Musha bardzo wycisza, nie spinam sie juz kiedy mi cos nie wyjdzie , bo przy nim nie musze byc doskonala i zamiast krytyki dostaje wsparcie i slysze , ze i tak jestem the best :D

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L.E., bo to wazne zeby wybrac odpowiedniego partnera. Mnie spokoj Musha bardzo wycisza, nie spinam sie juz kiedy mi cos nie wyjdzie , bo przy nim nie musze byc doskonala i zamiast krytyki dostaje wsparcie i slysze , ze i tak jestem the best :D

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×