Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Saanna

płytkie przezywanie emocji

Rekomendowane odpowiedzi

Własnie, czy ktoś tak ma? Niegdyś emocje odczuwalam bardzo gleboko i bylam "z nimi", czulam siebie tid. z czasem zaczelam sie odrywac od nich, az do momentu pewnego dziwnego wydarzenia, gdzie przestalam odczuwac glebsze uczucia, zostaly one splycone (pod wplywem ter. zostaly one nieco poglbione, ale to nie bylo tak jak kiedys), az do zeszlego rku, gdzie pod wplywem szoku nie jestem wstanie odczuwac zadnych emocji (ale też ich wyrazac. są one na tzw. głowe, teoretycznie wiem co czuje, albo co czuc powinnam, ale nie czuje jako tako. owszem widze, ze rece mi sie trzes, czy cos, noga "lata" pod stolem ze stresu. ale tak w głebi tzw. duszy nic (a bylo)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Saanna, a czy Ty przypadkiem gdzieś nie pisałaś,że cierpisz na coś w rodzaju PTSD po źle zakończonej terapii?Czy pomyliłam Cię z kimś?

Znam to spłycenie odczuwania.Tak jakby emocje były przygaszone,"przymulone".Mialam tak tez po lekach,kiedy jeszcze je brałam.Jakbym nie w pełni siebie czuła.Teraz miewam takie stany tylko od czasu do czasu,kiedy jest gorzej.Moja psychika się wtedy odcina od emocji.Pewnie to jeden z mechanizmów obronnych...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak, pisałam to. tak bylo- zaczelam sie odcinac po zakonczeniu ter, potem leki zrobily swoje i niestety dalej tak jest. odczuwam emocje innych, ale swoich nie wyrzucam i sie dusze :/ i jest coraz gorzej :(. mam wrazenie, ze coraz bardziej mi odwala :(.a co do ptsd, to ja juz nie wiem co mi jest. troche tych diagnoz mialam, ale jak to z diagnozami zmienia sie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Saanna, może Twoje emocje są zbyt "ciężkie","trudne" i dlatego się od nich odcinasz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam wyraźne spłycenie emocji ale głównie pozytywnych niewiele odczuwam, właściwie to żadne chyba. Innych tez ilości śladowe, czasami stres i przygnębienie. W czasie terapii rok temu rzucało mną górka-dołek, potem miałam zjazd przez 3 m-ce i teraz jest jak jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam podobnie jak Saanna, takie wyjałowienie emocjonalne, zero uczuć emocji, totalna obojętność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×