Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
shinobi

[PROZA] Mucha

Rekomendowane odpowiedzi

Może komuś będzie się chcialo zerknąć na mój tekst, który do przeczytanie jest -

 

- TUTAJ -

 

- ma tytuł "Mucha".

 

Jakieś ewentualne sugestie mile widziane. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie twoje miniatury świetnie się czyta "detektywi" czy "samotność" albo to z tą wizytą u terapeutki :smile: Trafiają do mnie, bardzo fajne. Wysyłałem znajomym (trzem osobom) i im też przypadły do gustu.

Tyle, że... najnowsze opowiadanie "mucha" jest jednak słabe na tle wcześniejszych - moim subiektywnym zdaniem. Bez urazy, ale zupełnie mi się nie podoba. :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież wiadomo, że nie będę puszczał focha, bo Ci się nie spodobało. ;)

Fajnie, że wogóle zajrzałeś. Starałem się tu poruszyć jakiś mniej emocjonalny, fikcyjny temat, jestem dosyć zadowolony, ale to czy się podoba, czy nie, to wiadomo - rzecz gustu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zajrzałem tam już z miesiąc temu... dałeś na forum linka czy tam w opisie miałeś. Chciałem nawet priwa wysłać z gratulacjami, bo ogólnie opowiadania kocur, z tym że najebany byłem jak szpadel i nie mogłem trafić w klawisze. Czasami tam zaglądam na twój profil na portalu pisarskim i monitoruję czy się pojawiło coś nowego.

Nawet z koleżanką dyskutowaliśmy o "krzyżu nadpalonym resztką wczorajszej furii" z czego wynikła ciekawa rozmowa na gg.

 

Lubię taką prozę osadzoną w codzienności. Sam też pisuję to i owo, ale na razie nie zamierzam nic wrzucać do neta, bo za mało materiału mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sam też pisuję to i owo, ale na razie nie zamierzam nic wrzucać do neta, bo za mało materiału mam.

 

Może warto wrzucić, to mógłby być impuls motywujący do kontynuowania działań w tym kierunku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj ciężka lektura,niczym niedosmażona wątróbka starego alkocholika w promocji za 2,99 spożywana pośpiesznie pomiędzy stanami skupienia

a,serio-trafia do mnie treść,nie obce mi są takie rozkminy,niektóre zbitki słowne udane ponad miarę,lecz to wszystko podane...

no nie wiem,za dużo nut:P

Ja rozumiem że taki styl(chodz np.w 'psychoterapi' udało się autorowi chyba ciutkę powściągnąć i to wyszło na +),no i dobrze ,ale może gdyby bardziej ten słowotok opanować,wcisnąć w jakieś ramy-albo chodź żeby to miało bardziej przejrzystą formę graficzną,ciutkę powietrza.Daj wybrzmieć tym słowom,bo to jakbys wziął wyszukane składniki i zmielił wszystko w mixerze.

Gdzieś tam z tych wszystkich utworów wyziera blade lico autora i też dobrze,bo widać autentyczną emocję,ale kiedy autor licznym postaciom swych dramatów każe niezmiennie grać na tą nutę,to się robi mono.

No co tam jeszcze.Wplatanie takich wyszukanych słów jak onegdaj,któren,onczas moim zdaniem trochę pretensjonalne i niepotrzebne,podobnie jak wtręt o rękopisach.

Takie moje spostrzeżenia,które tu zamieszczam(a nie na forum literackim) jako laik.

Jako też że jestem raczej powściągliwy w wyrażaniu sądów to nie powiem że zrobił na mnie wrażenie motyw wszechświata w niemal kwasowym zapętleniu i nawarstwieniu.

Będe zaglądać co tam autor jeszcze wymoci:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×