Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość

Moje rozterki kardiologiczne

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Witam wszystkich. To moj pierwszy post na tym forum, w ogole ciesze sie, ze sie tu zarejestrowalem, duza w tym zasluga mojej kolezanki, ktora powiedziala mi, na jakich zasadach dzialaja takie fora. W ogole fajnie, ze istnieje takie miejsce, fajnie, ze mozemy sie spotykac tutaj i rozmawiac o tym, co nas boli...Chwala za to adminowi, czuje, ze jestes dobrym czlowiekiem.

Na nerwice lekowa choruje od ponad 3 lat, pierwsze epizody zaczynaly sie calkiem niewinnie, najpierw przedawkowywalem leki przeciw przeciw alergiczne, powoduja one podobno arytmie komorowa, czyli ta najgrozniejsza dla ludzkiego zdrowia i zycia. Polega to na tym, ze komory serca zaczynaja migotac, tak, ze zapis ekg przypomina dzieciece bazgroly. Za ktoryms razem stracilem przytomnosc, przerazone kolezanki i koledzy zaczeli mnie cucic, nauczycielka spanikowala, tak, ze sama potrzebowala pomocy lekarskiej. Pogotowie przyjechalo po kilkunastu minutach, najpierw lekarz zaczal mi badac puls, gdy odzyskalem przytomnosc - zrobili mi rutynowe ekg. Przewiezli mnie do szpitala, na oddzial kardiologii dzieciecej. Tam sie zaczelo, gdyz co chwila tracilem przytomnosc, robilem sie siny i blady jak trup. Najpierw moje galki oczne sie wywracaly w strone nieba, potem dopadaly mnie skurcze oskrzeli, calosc wygladala nieciekawie, tak, ze przypominalo to konwulsje paralityka. Teraz nie mam czasu, aby o tym pisac, ale przyjde jutro, i opisze wam moje rozterki duchowe zwiazane z nerwica lekowa, a jest ich co niemiara. Pozdrawiam serdecznie! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

W szpitalu nie bylo zbyt dobrze, bo co chwila tracilem przytomnosc. Podlaczali mnie wtedy do defibrylatora. Najpierw mnie intubowali, polegalo to na tym, ze usta wkladali mi gruba rure, ktora krepowala mi ruchy, powodujac dyskomfort. Pewnego razu, po intubacji defibrylowali mnie kilkanascie minut, zapomnieli uzyc do tego zelu do defibrylacji i jak sie obudzilem, to w powietrzu unosil sie smrod spalonej skory.

Moja nerwica mnie wykanczala z kazdym dniem, kazdego dnia coraz bardziej sie meczylem. Te leki przeciwalergiczne sa we krwi okolo 4 tygodni, tak, ze mialem rozne jazdy przez ten okres. Z tego czasu pozostaly mi rozne natrectwa, miedzy innymi takie, aby wyskoczyc z budynku czy zrobic sobie cos zlego. Poczatkowo lekarze niechetnie reagowali na moje zale, ale znalazlem na nich sposob. Otoz symulowalem rozne stany psychiczne i fizyczne, robilem to tak dobrze, ze lekarze naprawde mysleli, ze cos mi jest. Dlatego teraz mam diagnoze, moja symulacja niektorych chorob fizycznych byla na tyle dobra, ze teraz mam rente, co miesiac przychodzi do mnie listonosz i wyplaca mi pieniadze ze skarbu panstwa. Placone z waszych podatkow, of course. jak to jest miec nerwice lekowa i jednoczesnie rente za arytmie typu torsades de pointes? to wiem tylko ja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

midanium..Twoje opisy przypominają mi opisy jednego uzytkownika z naszego forum cierpiącego na schizofrenie. Masz coś z nim wspólnego..?

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

atrucha, nie rozumiem, przeciez nie mam schizofrenii, no chyba, ze jestem tego nieswiadomy, wiec role lekarzy, aby mnie uswiadomic, nerwica chyba nie jest choroba psychiczna? Czy jestem szalony? Odpowiedzcie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie wystepowalem, przynajmniej nic mi na ten temat nie wiadomo.

Najgorsze w takich szpitalach sa pielegniarki. Niektore z nich chyba specjalnie robia wszystko tak, aby uprzykrzyc zycie czlowiekowi. Np. mi jedna z nich codziennie wkluwala sie w inne miejsce z kroplowka. Tak, ze pod sam koniec pobytu na moich zylach powstal krwawy skrzep. Pozniej zdzieralem sobie ten skrzep tak, ze wylatywala przez niego krew, wylatywala w rytm pulsowania serca. Serce walilo slabo, coraz slabiej, w miare uplywu krwi dostalem hipotonii i bradyarytmii komorowej. Trudno jest leczyc cos takiego, gdyz serce wtedy bije bardzo powoli i nierownomiernie, wiec podanie srodkow pobudzajacych moze spowodowac, ze zacznie walic jeszcze bardziej nierownomiernie, arytmicznie. Dostalem wtedy winian ergotaminy, lekarz nie mogl mi podac tego dozylnie, wiec zdjal mi koszule i wbil strzykawke prosto w serce, przebijajac moja klatke piersiowa. Ale wszystko skonczylo sie szczesliwie przed komisja rentowa, na cos ten pobyt w szpitalu mi sie przydal.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×