Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nigdy w życiu się nie zakochałam/em.


Sian

Rekomendowane odpowiedzi

Ciekawy temat. Mnie zawsze wydawało się, że etap zauroczenia będzie trwał wiecznie, że zawsze będzie jak w bajce. Nie dopuszczałem do siebie myśli, że może być zwyczajnie albo normalnie. Miłość polega przede wszystkim na partnerstwie. Cieszę się, że w końcu do mnie to dotarło.

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja zakochania sie wstydze :/ i odbieram sobie przez to na odrobine szalenstwa a moze i szczescia. jakiejs zabawy. ostatni tzn rok temu zakochal sie we mnie jeden chłopak, a ja bylam przez to tak spieta :/ , ze gucio z tego wytszlo. po pierwsze nie weirzylam w to. bardzo go zranilam. a gdy juz zaczelam wierzyc, ze tak moze byc, to sie rozstalismy.

naprawde pare razy tak go niezle potraktowalam - aż wstyd :/ :( a i tak byl uparty długo, az w koncu sobie odpuscil

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo ja nie chcę się zakochiwać, tylko kochać! Wszystko ze mną w porządku.

Też uważam że wszystko z Tobą w porządku.

Natomiast z tym zakochiwaniem się to chyba nie od nas zależy niestety.

 

No właśnie, jak to jest z tym zakochiwaniem się. Od czego to zależy? Przecież mogę sobie pomyśleć "chcę się zakochać!" klaskam w dłonie tupię nóżką a i tak guzik to daje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak coś to możesz we mnie się zakochać ;)
No właśnie, jak to jest z tym zakochiwaniem się. Od czego to zależy? Przecież mogę sobie pomyśleć "chcę się zakochać!" klaskam w dłonie tupię nóżką a i tak guzik to daje.
Nie da się nad tym zapanować, gdyby się dało to i problemu by nie było. No chyba, że ta wspomniana nieszczęśliwa miłość przez którą wiele osób całkowicie rezygnuje ze związku. Unikanie wydaje się mniejszym bólem niż zranienie. Ale po pewnym czasie taka pustka może zacząć sprawiać równie wielki ból.

Saying all I know is I gotta get away from me.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak to jest z kochaniem bez zakochania?

Uswiadamiasz sobie pewnego dnia, ze jest jakos pusto bez niego, tesknisz, zauwazasz rzeczy ktorych przedtem w nim nie widzialas, staje sie jednoczesnie Twoim przyjacielem, kochankiem, wsparciem, towarzyszem dobrej zabawy... przynajmniej u mnie tak bylo ;)

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak to jest z kochaniem bez zakochania?

Uswiadamiasz sobie pewnego dnia, ze jest jakos pusto bez niego, tesknisz, zauwazasz rzeczy ktorych przedtem w nim nie widzialas, staje sie jednoczesnie Twoim przyjacielem, kochankiem, wsparciem, towarzyszem dobrej zabawy... przynajmniej u mnie tak bylo ;)

what she said 8)

Everything you do, think, or say

is in the pill you took today.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tahela, ja cały czas staram się dowiedzieć co mi ucieka. Niestety nie ma wymiernych efektów. Zawsze terapeutka pyta mnie czy nie czuje, ze coś w ten sposób tracę, wtedy nie wiem co odpowiedzieć.

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Transfuse,

to sie wie, ze albo sie traci albo nie , ja nigdy nie czułam ze cos trace bedac w zwiazku z kimś, byłam i tyle teraz tez sie nie czuje zebym cos straciła kiedys, oprócz jednego razu i tak juz zostanie do konca zycia, nigdy mi nie było zal ani smutno przez takie rzeczy do pewnego dnia, do kogos , teraz po prostu tesknie i tak juz zostanie, ja siebie znam,natomiast ktos kto mnie nie zna nie wie jaką krzywde mi zrobił a zrobił , bo u mnie to funkcjonuje inaczej niz u wiekszosci ludzi

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tahela, Napisałaś, że znasz siebie, to wielki atut. Ja niestety mam wrażenie, że nie wiem kim jestem, ludzie odbierają mnie bardzo różnie.

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tahela, ostatnio ktoś kto był dla mnie ważny i spędziłem z tą osobą kilka lat powiedział mi, że jestem złym człowiekiem. Nie umiem się do tego ustosunkować. A co jeśli ta postać miała rację ? :roll:

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam podobnie. Tyle pytań a tak mało odpowiedzi . Też chciałbym być z kimś tylko ja nawet sam siebie nie znam. Właściwie już na początku relacji z ludźmi to mam problem z komunikacją . Nie wiem czemu innym wolno kochać mieć kogoś a innym nie no i czemu to jest moja wina , gdy się staram poznać ale to inni odchodzą:( Nawet pisze ten post ze smutkiem w sercu i łzami w oczach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

aszot, to nie jest tak, że Tobie nie wolno. Ja wiem, że chciałbym, aby w relacji było idealnie, a zwykłe partnerstwo mnie nie zadowala :(

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Transfuse,

w sumie wazne by kochac , a nie zakochiwac, kochąć jest stałe i nad tym trzeba popracować to trudne, zakochanie szybko ulatuje a miłosc siie tworzy i buduje

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×