Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
adamus284

nawroty

Rekomendowane odpowiedzi

witam od kilku lat mam zdjagnozowana nerwice lekowa wegetatywna , leczylam farmakoogicznie i z pychologiem. jakis czas malam spokoj. ale od pewnego czasu jestem strasznie nerwowa i wybuchowa ma zawroty glowy i odczucie jakby mi ktos mozg sciskal do tego uderzenia goraca wiecznie zmaczona . nie wiem czy to nawrot czy mi cos jest

 

-- 02 sty 2012, 23:36 --

 

nie patrzcie na blędy:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nawroty mogą się zdarzać nawet po dłuższym okresie. Wskazane badania i wizyta kontrolna. Dla świętego spokoju choćby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ide do szpitala w lutym wiedz chyba wszystko zrobia

tylko jestem troszke przerazona bo bede miala narkoze to podobno poglebia takie stany

 

-- 02 sty 2012, 23:44 --

 

Ale może to poprostu zwykła panika. Najgorsze jest to że jestem taka nerwowa . w ciągu kilku sekund zmienia mi sie nastroj z anioła na szatana. do tego staje sie agresywna i nie wiem skąd strasznie wroga do ludzi

 

-- 02 sty 2012, 23:49 --

 

:evil::angel:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Witaj powinnas sie przebadac,dla pewnosci,niestety nawroty sie zdarzaja ,mialem ostatnio narkoze i swietnie sie czuje.......wiec sie nie martw....wroc na terapie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No niestety. Mi nerwica się ukazała jakieś 10 lat temu, potem przez 1,5 roku było słabiutko ze mną, a potem jakoś się odbiłam i zaczęłam się czuć dobrze. Praca, znajomi, chłopak (teraz mąż)..Kilka lat odpoczynku od tego wszystkiego, nawet zaczęłam być pewna siebie, przebojowa, pogodzona z moimi "ograniczeniami". Potem wyjechałam na kilka m-cy za granicę i dopadło mnie ze zdwojoną siłą. Lęk taki, że poszło mi w stronę derealizacji. Kolejne trzy miesiące spędziłam za SZYBĄ. Najgorsze uczucie świata. A potem wróciłam do PL, dostałam pracę i jakoś samoistnie znów było dobrze. Przez następne 6 lat BYŁO DOBRZE. Owszem, miałam od czasu do czasu ataki (głównie przy wystąpieniach publicznych), ale ogólnie byłam szczęśliwa. Naprawdę. Dużo znajomych, poukładane życie, praca, przyjaciele, mąż i nawet bez wielkiego stresu urodziłam dziecko. A potem mi znów wszystko PADŁO. Teraz jestem 9 m-cy po porodzie i choć jest lepiej niż było, to do końca nie wróciłam do siebie sprzed porodu...Nie wiem co się stało. Wszystko mi się wywróciło do góry nogami...Nie wiem co by było gdybym miała zostać w tym stanie..Walka a nie życie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×