Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
ozi198

Skąd te duszności pomocy ?!

Rekomendowane odpowiedzi

Witam od wielu lat lecze sie na nerwice . Kiedyś miałem zawroty głowy pózniej stany omdlenia lecz nigdy nie straciłem przytomności a teraz problemy z oddechem ( jak bym miał doszło w pluchach badz niemożność brania pełnego satysfakcjujacego oddechu ). Miałem 4 razy echo serca ostatnie tydzień temu i wszystko ok , masę ekg i holtery , rtg płuc ,spirometrie ,wszystko jest ok a ja mam duszności .nie chce nawet na piętro wchodzić bo sie bje ze sie udusze co to moze być ? Powiedziałem kardiologii ze to mize nadcisnienie plucne ale wykluczył co myślicie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ozi198, Chodzisz w końcu na tą psychoterapię?

Sam widzisz, że badania masz w porządku.

Pisałam już nie raz, ze masz objawy somatyczne nerwicy. Możesz to mieć od napięcia.

Chyba, że jesteś zdania, że lekarze się mylą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ozi na terapie..zapisz sie jezeli nie chodzisz..w takich objawach..przy dobrych wynikach..bylaby wzkazana...pomocna..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chodze na terapie 8 miesiecy i co nie ma efektow? wiec to musi miec podloze fizyczne czyz nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moim zdaniem nie chcesz uwierzyć w badania że jest wszystko ok a przecież jest ok. Nie wierze że terapia nie daje efektów. Po prostu zaakceptuj to że tak masz i nic na to nie poradzisz powiedz sobie że jest to bezpieczne i przminie jak chmury na niebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Duszności mogą wynikać z wielu problemów psychicznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ozi198, Ja chodzę na terapię ponad dwa lata i też jeszcze nie jest jest tak, jakbym chciała.

Na swoją nerwiczkę pracowałeś nieświadomie całe życie, a chciałbyś, żeby przez 8 miesięcy ozdrowieć?

Na efekty trzeba poczekać... zapracować, same nie przyjdą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ozi198, Już tyle razy na ten temat pisaliśmy na GG ;)

nadal masz z tym problemy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Thazek No dalej ;/ ostatnio było znów echo serca i ok . Lekarz kazał mi mieć jakiś wysiłek ale jak mam mieć skoro mi duszno ? ;( na echu serca tez by wykryli nadcisnienie plucne ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

do jakiego iść jeszcze lekarza Hm ?

 

Witam wszystkich. Mam pytanie do jakiego lekarza mam sie jeszcze udać ? Od tego oddychania bolą mnie pluca juz albo przepona czy mięśnie ;/. Lecze sie (niby) na nerwice na psychoterapi 8 miesięcy . Od dziecka miałem problemy najpierw zawroty głowy pozniej były stany omdlen ( nigdy nie straciłem przytomności ) a pozniej problem z oddechem ,i tak jest do teraz. W czasie omdlen wydawalo mi sie ze strace przytomnosc zimny pot szybkie bicie serca .Raz jedt lepiej raz gorzej. Teraz nie wykonuje żadnego wysiłku bo sie boje ze sie udusze . Ciagle potrzebuje głęboko nabierać powietrze i nie zawsze potrafię (komfortowo) odetchnąć . Miałem niedawno spirometrie i byłem u pulmonologa ale pluca niby dobrze pracują nie ma ani pochp ani astmy . Robiłem tomografii z kontrastem głowy badałem tarczyce i tsh. holtery masę ekg ech serca kilka razy i nic .a ja dalej mam problem z oddechem jak by mi blokowalo pluca czy oskrzelia, mam ekipie uczelnie na chłopi plesnie ale nietyke żeby mieć takie duszności. Nie pije ani nie pale . Czy lekarze nie potrafią u mnie czegoś znaleść ?;(

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pewnie nie potrafią, bo to związane z nerwicą. szkoda życia na latanie po lekarzach, skoro już wszystko sprawdziłeś..psycholog o tym wie? pracujecie nad tym? jeśli nie to może trzeba zmienić psychologa.

 

-- 01 sty 2012, 13:32 --

 

poza tym po co zakładasz o tym kolejny temat? jeden nie wystarczy? Sam się chłopie nakręcasz, a to tylko nerwica. Niestety w 8 miesięcy jej nie wyleczysz, na efekty trzeba czasami bardzo długo poczekać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ozi198, na siłę szukasz u siebie dolegliwości, tak jakbyś chciał, żeby wykryli u Ciebie chorobę, przepisali leki i sprawa zamknięta.

Moja rada...kontynuuj terapię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ale czemu chce żeby mi wykryli chorobę ? Przecież to absurd nie sądzicie ? I jesteście przekonani ze żaden lekarz nic nie znajdzie w zwiazku z moimi dolegliwosciami ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakby mieli coś znaleźć to już dawno by znaleźli. Mi by było zwyczajnie szkoda czasu, na kolejne badania, wiedząc, że to na 99% nerwica. Skupiłabym się raczej na terapii. Chcesz, żeby wykryli chorobę, bo tak by było prościej..jeśli daliby Ci jakieś leki, duszności by zniknęły, a tak musisz zaakceptować, że to nerwica i sam pracować nad tym, żeby to zniknęło co jest trudne i czasochłonne i wymaga odpowiedniej pracy z terapeutą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ozi198, Miałeś już tyle badań, tyle wyników tych badań. I żadne z badań nie pokazało, ze jesteś nieuleczalnie chory.

Nie wiem co Ci powiedzieć.

Znając Ciebie z Twoich wpisów i ciągle tych samych dolegliwości nic innego nie przychodzi mi do głowy.

Albo jesteś hipochondrykiem, albo rzeczywiście wszyscy lekarze się mylą.

Albo potrzebujesz terapii, która jeszcze nie dała u Ciebie efektów, ponieważ Twoje nieświadome lęki nie zostały na terapii przepracowane. Więc morał z tego taki, że musisz kontynuować terapię.

Nie chcę pisać na temat boreliozy, żebyś sobie nie wkręcił tej choroby.

No, ale poczytać możesz.

Ja obstawiam zaburzenia lękowe.

Dużo ludzi ma takie objawy, o których piszesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No spoko a jak radzą sobie z dusznosciami ? Ja sie boje robić jakikolwiek wysiłek żeby sie nie udusić ;/ lekarze wykluczają taka opcje gdyż niby pluca dobre krążenie tez więc od tak nie mozna sie udusić a jednak sie boje czy to normalne ? Nawet gdy robiłem spirometrie i miałem wydychac do końca powietrze nie umiarem bo bałem sie ze jak do końca to zrobię to juz tego powietrza nie nabiorą więc sam nie wiem ;/ jak z ta dusznosciami sobie radzić ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ozi198, zauważ ile razy w samym tym poście użyłeś słowa "boję" ..samo to świadczy o tym, że to najprawdopodobniej nerwicowe. Każdy ma inny sposób by sobie radzić ze swoimi objawami..ja np. od paru dni też mam duszności, sztywność w klatce i ucisk i ogólnie dyskomfort i też sobie wmawiam, że na pewno jakaś wada serca, też się boję ruchu. Ale to nie żadna wada serca, bo miałam je badane chyba z milion razy. To ja sobie wmawiam, myślę podświadomie o tym cały czas, choć zdarzają się momenty kiedy uda mi się zapomnieć i jest lepiej.

Pracujesz nad tym ze swoim terapeutą? Jeśli to jest teraz Twój największy problem, to na tym powinniście się skupić. Jeśli nadal terapia nie będzie Ci pomagać, może pomyśl nad zmianą psychologa, może z tym nie ma odpowiedniego kontaktu? Ale też niestety, na efekty terapii trzeba długo poczekać, więc za szybko rezygnować nie można.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jest nowy rok a wy ciągle dołujecie się swoimi dolegliwościami weźcie zróbcie coś ze sobą !!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Przez 3 lata niemal codziennie miałem duszności. Nie muszę mówić, że wyniki różnych badań były wręcz idealne. Były to ostre i silne duszności, że czasami praktycznie nie mogłem złapać oddechu. Zacząłem intensywnie biegać, pływać, ćwiczyć i duszności praktycznie ustały (teraz odpukać nie zdarzają się prawie wcale - no chyba że dużo fajek spalę)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×